Narkotyk-zombie jest wymysłem mediów. Tłumaczymy, czym naprawdę jest “Flakka”

Szlachetna inicjatywa Noizz.pl, którą w dobie medialnego siania paniki popieramy całym sercem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Paweł Korzeniowski

Odsłony

13550

"Nadludzka siła", "ludzie-potwory", "zombie odbijają się od samochodów" - tak media opisują działanie "nowego narkotyku, który dotarł do Polski zza oceanu". Ile w tych nagłówkach jest prawdy? Narkotyk wcale nie jest nowy, a szczyt popularności ma już dawno za sobą. O legendzie "flakki" rozmawiamy z ekspertami.

W ostatnich dniach w polskich mediach sensację wzbudził film ze Świnoujścia, na którym widać mężczyznę najprawdopodobniej pod wpływem narkotyków, który słaniał się na nogach w dziwnej pozycji. W pewnym momencie bohater rzucił się pod samochód, by po chwili wstać i pójść. Mężczyzna zmarł kilkanaście minut później w karetce. Przyczyny śmierci nie są znane - nie wiadomo, co miał we krwi i co bezpośrednio spowodowało zgon. Media w sezonie ogórkowym szybko podchwyciły temat, opisując, że osoba ta zażyła nowy w Polsce narkotyk zombie - "flakkę". Podobno powoduje on "nadludzką siłę".

- "Narkotyk zombie" jest wymysłem mediów. Niestety, tak upraszczające artykuły wypierają rzeczową rozmowę na temat nowych substancji psychoaktywnych - mówi Jerzy Afanasjew ze Społecznej Inicjatywy Narkopolityki.

"Flakka" jest w Polsce od 2010 roku

- Alfa-PVP, bo o niej mowa, nie jest czymś zupełnie nowym - była dostępna na naszym rynku już osiem lat temu, ale nigdy nie funkcjonowała pod nazwą "flakka". Jest niebezpieczna. Nie znamy długofalowego wpływu na organizm człowieka, w dodatku relacje użytkowników tej substancji są bardzo negatywne. W przypadku alfy-PVP efekt przedawkowania jest dość łatwo osiągnąć, gdyż wciągnięcie już 15 - 25 mg może dać bardzo mocny efekt. Jest to dawka przynajmniej kilkukrotnie mniejsza niż w przypadku innych popularnych stymulantów (np. amfetaminy). Łatwo więc o pomyłkę i błędne oszacowanie dawki. Stosowanie alfy-PVP może powodować psychozy, które objawiają się halucynacjami czy paranoją - twierdzi Mestosław, autor kanału edukacyjnego "Wiem co ćpiem".

Substancja ta została zdelegalizowana w 2015 roku. Choć prawo przewiduje kary za wprowadzenie alfa-PVP do obrotu, to nadal bez kłopotu można kupić ją w sklepach internetowych. Jej posiadanie jest legalne [?], co powoduje, że młodzi nabywając alfa-PVP, nie czują ryzyka.

Urban legend

Jednak zdaniem naszych ekspertów "flakka" jest czymś w rodzaju narkotykowej miejskiej legendy. Tak naprawdę filmy, jak ten ze Świnoujścia, mogą dotyczyć wszystkich narkotyków nowej generacji, na które może trafić każdy nastolatek - kupując od sąsiada lub przypadkowego dilera.

- Posługiwanie się pojęciem "narkotyku zombie" jest absurdalne i odwraca uwagę od rzeczywistego problemu. A ten istnieje. Polacy ćpają “kryształ”, czyli sami nie wiedzą do końca co. I robią to lekkomyślnie. Niektórzy nie mają pojęcia, jak to dawkować, żeby nie umrzeć. Problemem w Polsce nie jest jakieś "zombie", a edukacyjna próżnia w kwestii substancji psychoaktywnych. A da się to poznać po statystykach – w ostatnich latach do polskich szpitali trafia zbliżona liczba osób zatrutych dopalaczami, co oznacza, że nic w naszym kraju się nie zmienia. Takie sytuacje, jak ta w Świnoujściu, zdarzają się cały czas, ale po prostu się o tym nie mówi. A jeśli się już mówi, to w sensacyjny sposób - dodaje Afanasjew.

Rola dziennikarzy w edukacji narkotykowej jest ogromna. Niestety na razie ogranicza się do sensacyjnych tytułów i straszenia. - Niestety media w zdecydowanej większość skupiają się na taniej sensacji, budując tym samym błędne wyobrażenie o narkotykach. Mam wrażenie, że tak jest również z "flakką". Od kilku lat w polskich mediach cyklicznie pojawiały się ostrzegawcze artykuły o "narkotyku zombie" kopiowane z brytyjskich czy amerykańskich mediów. Temat był o tyle nośny, że na YouTube pojawiało się sporo nagrań, na których widać dziwnie zachowujących się ludzi. Nie ma jednak żadnych dowodów, że filmy pokazywały osoby po "flacce". Artykuły, które pojawiają się obecnie w mediach, daleko odbiegają od rzetelności dziennikarskiej i nastawione są wyłącznie na sianie strachu wśród ludzi i nabijanie kliknięć - mówi Mestosław.

Narkotykowe BHP

Na co powinniśmy zwrócić uwagę, podejmując debatę na temat narkotyków? Najlepszą metodą uniknięcia ryzyka substancji jest uniknięcie zażywania, jednak nie zawsze jest to możliwe. Musimy wszyscy pamiętać, że przynajmniej część populacji będzie brała substancje psychoaktywne - słyszę od Społecznej Inicjatywy Narkopolityki. Nie możemy udawać, że takich osób nie ma. Postawa "zero tolerancji" spycha tych ludzi na margines, a tam nie ma kontroli nad tym, co i jak biorą.

- Trzeba edukować ludzi w kwestii "narkotykowego BHP". Użytkownicy takich substancji, jeśli już decydują się na ich zażycie, powinni mieć dostęp do testów narkotykowych oraz do broszur edukacyjnych. Powinni wiedzieć jak nie przedawkować. Dziś to wszystko robione jest na łapu-capu. Ludzie nie mają pojęcia, jaki jest profil danej substancji i ładują w siebie ogromne ilości, bo chcą, żeby je "klepnęło" - mówi Afanasjew.

Oceń treść:

Average: 8.3 (32 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Uzależnienie

Dobijający trzeci dzień odstawki. Raport zacząłem pisać w momencie przyjęcia pierwszej tabletki.

Czy ja dobrze myślę? Czy mi się coś miesza? Czy ja rzeczywiście chciałbym zostać malarzem? A może to tylko kolejny wymysł? Kolejne marzenie? Które powstało pod wpływem działania kodeiny trzy dni wcześniej i przy odstawieniu wydawało się jedyną sensowną opcją na życie? Tak. To już trzeci dzień bez kodeiny, nigdy nie miałem tak dotkliwych fizycznych objawów odstawienia, nieźle jak na kodeinowca z 7 letnim stażem. Hmm... Każdego taki stan dopada? Widać racja. 7 lat stażu nigdy nie byłem w ciągu, dla jednych to bajka, dla innych powód do wkurwienia.

  • 6-APB
  • Inne
  • Tripraport

Autostop Polska-Niemcy-Holandia, bez noclegów, praktycznie bez zaopatrzenia.

Jakoś tak się złożyło, że porozjeżdżaliśmy się po Polsce, ja i on, kolega poznany przez forum w czasie mojego pobytu w Warszawie, z czasem awansowany na dobrego kolegę, jednego z dwóch najlepszych w tamtym miejscu i czasie. We wszystkim co nam się przydarzało od ostatniego spotkania nie było potrzeby kontaktu, potem nie było możliwości kontaktu, ale kiedy wreszcie udało nam się porozumieć i tu ciekawostka - przez kanał IRC hyperreala, szybko zaplanowaliśmy akcję, im bardziej randomową, tym lepiej.

-Masz wolne kilka dni od poniedziałku?

-Mam.

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: MDEA

Drogi Neurogroove!

Dawno już tu nie zawitałem z swoim TRem, a że namawiał mnie pewien pan ze szczerbatą mordą i podbitym okiem, a nadarzyła się okazja by podzielić si z wami doświadczeniami więc jestem i piszę :)
Warto się podzielić gdyż mowa tu nie o MDMA jak mniemałem swego czasu lecz o jej pokrewnej postaci, trochę lżejszej substancji EVĄ też zwaną.

W ową panią zaopatrzyłem się już jakiś czas temu, oczywiście miała to być ta najprawdziwsza z prawdziwych esktaza. 170/g, cena całkiem znośna.

  • 4-HO-MET
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

urodziny kolegi, przyjemne miejsce, las, jezioro