REKLAMA




kurioza

Gdy policyjni wywiadowcy patrolowali ulicę Podmłynie, jakiś mężczyzna zaczął zatrzymywać pojazd, którym jechali...

Dramat człowieka, którego amfetamina nie zdołała utrzymać na nogach.

Telenoweli ciąg dalszy. 13 lutego odbyła się kolejna już rozprawa przeciwko „dilerowi gwiazd”. W sądzie pojawili się nowi świadkowie, których szokujące zeznania mogą pogrążyć nie tylko Cezarego P., ale i jego żonę.

Detektywi wydziału narkotykowego NYPD początkowo przypuszczali, że paczki zawierają kokainę, ale badania wykazały co innego...

Aby zabezpieczyć narkotyki i – najprawdopodobniej – uratować życie nastoletniego dealera z Kent potrzebna było interwencja lekarzy.

19-letni Lonnie James Beatty z North Apollo w Pensylwanii był pod wpływem LSD, gdy zdecydował zrzucić siebie ubranie i nasmarować się olejem do smażenia. Nagi i lepki nastolatek najwyraźniej stracił kontakt z rzeczywistością, bo rzucił się w kierunku domowników i zaczął im grozić.

Jak donosi nydailynews.com, 16 stycznia Beatty zdemolował dom, a następnie zaatakował znajdujące się w nim dwie kobiety i trójkę dzieci. Ich jedynym obrońcą był pies, który zaczął gryźć młodego agresora. Spanikowani domownicy ukryli się w łazience i stamtąd zawiadomili policję.

Skautka z San Diego w jedno popołudnie sprzedała ciasteczka warte 1500 $ - teraz trwa debata, czy należy pochwalić jej genialny zmysł biznesowy, czy też zganić ją za łamanie zasad.

Sędzia Małgorzata Skiba ma już swoją kartę w historii największych bzdur polskiego wymiaru sprawiedliwości. To ona ona stwierdziła, że amfetamina to nie narkotyk. Skazała naćpanego taksówkarza, który zabił na pasach kobietę, na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat.

Marihuana i satanizm: czy Diabeł jest fanem zielska?

Co Szatan i jego współcześni ambasadorzy sądzą o używaniu zioła i innych substancji psychoaktywnych? Może Was to poniekąd zaskoczyć...

W stanie Oregon, gdzie palenie marihuany (również w tzw. celach rekreacyjnych) jest legalne, produkcja marihuany jest trzykrotnie większa niż konsumpcja. W efekcie nadwyżki trafiają często na czarny rynek.

W samochodzie Kazimierza Koziny, przewodniczącego Rady Gminy Damnica (woj. pomorskie), policja znalazła narkotyki. Mężczyzna twierdził, że ktoś mu je podrzucił. Oskarżony o to został Włodzimierz K. Jak było naprawdę nie można ustalić, ponieważ najważniejsze dowody w tej sprawie zniknęły z sądu.

Trzy lata więzienia grozi (?) 17-latkowi z Myszkowa, który zamówił "dopalacze" przez Internet. Zamówioną paczkę otworzyła matka i poinformowała o niej policję.

Nocne polowanie na narkotykowych dilerów w Łodzi zakończyło się zatrzymaniem... policjanta.
"Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii te dwa opakowania wystarczyłyby, aby się narkotyzować. Dlatego prawo zabrania sprzedaży więcej niż jednego opakowania. Ale jeśli u mnie kupi pani jedno, to w okienku obok u koleżanki może pani kupić drugie."

- Niestety takie przypadki zdarzają się kilka razy w miesiącu - mówi dr Jacek Rzepecki, dyżurny toksykolog.

Czyżbyście sądzili, że owocowy kartel odpuścił...?

38-letni mężczyzna zszokował policjantów w Paryżu po tym, jak wspiął się na policyjny samochód, zaparkowany przed komisariatem na Rue de Nancy w 10. dzielnicy.

Trzech mieszkańców Wyspy Księcia Edwarda zostało aresztowanych za spowodowanie rozległych szkód w gospodarstwie, gdzie uprawiano chmiel. Najwyraźniej wydawało im się, że prawie 2 metrowe rośliny były konopiami indyjskimi.

O tym, jak austriaccy wieśniacy szukali kopa w arszeniku

Aż do lat 50. XX wieku mieszkańcy wiejskiego regionu w Austrii konsumowali toksyczne związki wydobywanego lokalnie arsenu jako lek i zarazem swoisty stymulant.

Funkcjonariusze Zakładu Karnego w Kwidzynie uratowali placówkę przed pogrążeniem się w narkotycznym chaosie, jakim groziło przeniknięcie na jej teren blisko grama marihuany.

Nietypowe combo trafiło się w sobotę policjantom z Bydgoszczy: zaginiony, trup i leśna skrytka na narkotyki, przy czym wszystkie trzy sprawy pozostają najwyraźniej bez związku.

Impreza urodzinowa w klimatach świąteczno-bieliźnianych, która odbyła się w noc sylwestrową w okolicach Atlanty, utonęła w chaosie po tym, jak na miejsce przybyli gliniarze, znaleźli niewielką ilość zioła i odstawili w związku z tym do aresztu ponad 60 osób. Kilkadziesiąt osób, które chciały tylko dobrze się zabawić, stoi teraz w obliczu zarzutów, o których zgodnie mówią, że są bezzasadne.

Skazany na ekstradycję z Wielkiej Brytanii Polak ukrywał się w domu przerobionym na plantację konopi. Według policji, był przygotowany na powrót do więzienia.

Twórca wegetariańskiej restauracji "Filip z Konopi", sprzedającej herbatki "420", burgery "HempBurger" czy tortille "Spliff", przez swoją kontrowersyjną metodę na promocję wpadł w tarapaty z... bankiem.
Do aresztowania doszło, gdy wokalista wysiadał z samolotu z Vancouver na lotnisku Narita. Mężczyzna wzbudził podejrzenia tym, że mocno się denerwował, a jego futerał na gitarę był bardzo ciężki. Właśnie w nim 44-letni muzyk schował narkotyki warte 5,5 milionów dolarów.
randomness