To przez Jana S. Zbigniew Ziobro musi nosić pistolet. "Król dopalaczy" chciał otruć lub wysadzić w

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa proces "króla dopalaczy" Jana S., który - według śledczych - oferował 100 tys. zł za zabójstwo Zbigniewa Ziobry. Oskarżony miał planować morderstwo ministra przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywneg

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

i.pl
Marcin Koziestański

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

101

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa proces "króla dopalaczy" Jana S., który - według śledczych - oferował 100 tys. zł za zabójstwo Zbigniewa Ziobry. Oskarżony miał planować morderstwo ministra przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego.

W połowie marca br. Zbigniew Ziobro odwiedził Kopalnię Węgla Brunatnego Bełchatów w Rogowcu. Podczas składania kwiatów wiatr podwiał mu marynarkę i odsłonił schowany za paskiem pistolet. Natychmiast pojawiły się pytania o to, czy prokurator generalny, minister sprawiedliwości, ma pozwolenie na noszenie broni.

- W sądzie toczy się sprawa podżegania do zabójstwa ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro. Oskarżonym o zlecenie zabójstwa jest Jan S., zwany przez media "królem dopalaczy". Ustalenia śledztwa spełniają wszystkie wymagane prawem faktyczne przesłanki do posiadania przez ministra Zbigniewa Ziobro broni do celów ochrony osobistej - powiedział w rozmowie z portalem i.pl Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

"Nigdy nie zrobiłbym nikomu krzywdy"

Proces 31-latka rozpoczął się przed warszawskim sądem okręgowym niemal dokładnie dwa lata temu - w lipcu 2021 r. Jan S., który jest oskarżony także o prowadzenie sklepu z dopalaczami w Holandii, odpowiada przed stołecznym sądem za 14 przestępstw, w tym podżeganie do zabójstwa ministra, prokuratora i policjantów, którzy prowadzili przeciwko niemu śledztwo, a także nakłanianie do nękania funkcjonariuszy i usiłowanie wręczenia im łapówek.

Mężczyzna kategorycznie nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Jego zdaniem akt oskarżenia jest całkowicie niezrozumiały. – Traktuję te zarzuty jako niedorzeczność, jako coś absolutnie irracjonalnego – powiedział. Mężczyzna podkreślił, że jest wierny swoim wartościom i przekonaniom. Zapewnił też, że nigdy nie zrobił i nie zrobiłby nikomu krzywdy. – Ta sprawa jest jedną wielką niesprawiedliwością – oświadczył.

Proces za zamkniętymi drzwiami

Ostatnia rozprawa odbyła się w czwartek 3 sierpnia. Choć początkowo sprawa była jawna, to na kilka kolejnych dziennikarze nie zostali wpuszczeni. Dlaczego?

- Proces odbywa się z częściowym wyłączeniem jawności. Niektóre z rozpraw zostały więc utajnione. Taką decyzję podjął sędzia. Nie mam więc możliwości, by zdradzić szczegóły z ostatniej rozprawy. Mogę jedynie powiedzieć, że do zakończenia postępowania zostało przesłuchanie kilku świadków. Następny termin rozprawy został wyznaczony na 22 sierpnia br. - poinformowała w rozmowie z i.pl Anna Leszczyńska z biura prasowego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Chciał zabić Ziobrę pierwiastkiem radioaktywnym

Co dokładnie planował "król dopalaczy"? Jak relacjonował jeden z prokuratorów, którego S. chciał wyłączyć z prowadzenia śledztwa używając przemocy, oskarżony miał planować m.in. wydłubanie mu oczu kciukami, przegryzienie tętnicy szyjnej lub zakażenie prokuratora chorobą zakaźną przy pomocy strzykawki. S. miał też starać się o informacje o miejscu zamieszkania prokuratora.

Według śledczych, za zabójstwo ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Jan S. oferował 100 tys. zł. Zdaniem prokuratury, chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję i handel dopalaczami, a samego Ziobrę oskarżał o to, że „zepsuł mu interes”. Mężczyzna prowadził bowiem w Holandii firmę zajmującą się importem i eksportem materiałów chemicznych. Oskarżony miał planować zabójstwo ministra przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego. Do przyjęcia zlecenia nakłaniał osobę, która – jego zdaniem – potrafiła skonstruować ładunek wybuchowy.

Dochodowy interes "króla dopalaczy"

- Zarzucane Janowi S. czyny zagrożone są karą dożywotniego pozbawienia wolności. Ponadto wobec Jana S. toczy się inne postępowanie sądowe, w którym oskarżony jest m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się handlem dopalaczami i narkotykami oraz ich przemytem, pranie brudnych pieniędzy, a także narażenie ponad 16 tysięcy osób na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez wprowadzenie do obrotu szczególnie toksycznych dopalaczy. Substancje o nazwie BUC-3 i BUC-8, zawierające m.in. fentanyl, doprowadziły do śmierci kilku osób, w tym nieletnich - wyjaśnia Łukasz Łapczyński.

Jak dodaje rzecznik PK, kierowana przez Jana S. grupa przestępcza generowała na handlu dopalaczami olbrzymie zyski. Przykładowo - tylko jeden sklep prowadzony przez grupę dał w ciągu 14 miesięcy przychód w wysokości prawie 17 milionów złotych.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • DXM
  • Fluoksetyna
  • Marihuana
  • Tripraport

Zajarany nowym doświadczeniem

Szedłem na imprezę z kolegą, po drodze uznaliśmy, że weźmiemy DXM.

To był kolegi pierwszy raz z DXM, mój jakoś dziesiąty, ale nigdy z niczym tego nie mieszałem.

T+0

zarzuciłem 180mg, kolega 120mg

T+30

Odczuwalne pierwsze efekty, zwiększona pewność siebie, zero lęku, spotkałem się z innymi uczestnikami imprezy, normalnie bym się albo nie odzywał za bardzo, albo się jąkał, a tym razem normalnie mi się rozmawiało

T+60

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks
  • Tytoń

Byłem w kiepskim stanie psychicznym, dziewczyna mnie zostawiła, miałem ciąg parę dni alkoholu i tabletek psychotropowych, brakowało sił, ale to była impreza na którą byłem strasznie napalony, ja w ogóle nie chodzę na imprezy, także było to dla mnie bardzo ekscytujace wydarzenie i trochę się denerwowałem i czułem lek, że coś pójdzie nie po mojej myśli. To był mój dzień i na mówiłem dwóch kolesi, żeby tam ze mną poszli. O nich też się martwilem, bo wszystko dokładnie zaplanowałem, a oni mieli w dupie, to co ja chcę.

Na początek chciał bym poinformować, że tekst napisany przeze mnie, to żartobliwie napisana opowieść z mojego życia. Nie twierdzę, że jakie kolwiek substancje psychoaktywne są fajne. Pisząc ten epizod z mojego życia starałem się, możliwie realistycznie przedstawic jak myśli osoba uzależniona. 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)

  • Marihuana

Wlasnie sie zakonczyl pierwszy weekend tej wiosny, wg mnie

najlepszy czas na ladowanie haszu, gandzi, skuna ale

twierdze tak raczej z sentymentu niz z praktycznego

wykozystania warunkow zewnetrzych (no chyba ze w czasie

cieplego kwietnia/maja), czy cos. Jest po weekendzie i

siedze w robocie, nie chce mi sie pracowac i sciemniam jak

moge (znowu :) ale z checia opisze sobie te pare dni.