Poszukiwany za przemyt środków psychotropowych zatrzymany w Norwegii

Lubuscy policjanci odnaleźli i doprowadzili do zatrzymania w Norwegii członka grupy przemytników środków psychotropowych.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3466
Lubuscy policjanci odnaleźli i doprowadzili do zatrzymania w Norwegii członka grupy przemytników środków psychotropowych. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości od ponad roku. Teraz czeka na ekstradycję do Polski - poinformował Marek Waraksa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Do zatrzymania 31-letniego Tomasza K. - mieszkańca Gorzowa - doszło pod koniec lipca w stolicy Norwegii, Oslo. K. był ścigany listem gończym przez Sąd Okręgowy w Gorzowie. "Mężczyzna zajmował się w grupie przemytniczej zdobywaniem i fałszowaniem recept na zakup leków psychotropowych, przez co pomógł w przemycie do Skandynawii ponad 3 tys. tabletek. Za zarzucone przestępstwo został skazany przez sąd na cztery lata więzienia" - powiedział PAP Waraksa. Tomasz K. na wezwanie sądu nie stawił się jednak do zakładu karnego. Późniejsze ustalenia policji wskazywały, że uciekł za granicę. Nad zlokalizowaniem i zatrzymaniem oskarżonego pracowali najpierw policjanci z gorzowskiej komendy miejskiej, potem sprawą zajął się wydział poszukiwań celowych Komendy Wojewódzkiej Policji. Po ustaleniu miejsca jego pobytu polscy policjanci zaczęli współpracę z Norwegami. W tym przypadku wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania nie było możliwe, ponieważ kraj ten nie należy do Unii Europejskiej. "W celu zatrzymania Tomasza K. gorzowski sąd wystąpił z wnioskiem o rozpoczęcie poszukiwań międzynarodowych. Za pośrednictwem Interpolu wniosek ten trafił do Norwegii, gdzie tamtejsi policjanci zatrzymali 31-latka" - dodała Waraksa. PAP

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Hej, ho ! Okazuje sie ze SD to masakrycznie potezny psychedelik.
Szkoda ze mialem tak malo. T-R w sumie malo spektakularny ale mi sie
nudzi to napisze, ha !. Szkoda ze mi biedactwo uschlo, musze sie
zaopatrzyc w nowa sadzonke :)



  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Planowane od kilku dni naćpanie się w stałym gronie. Przyjazd do innego miasta w celu odwalenia obowiązków rodzinnych i szybka ucieczka w celu tripowania.

Historia ta stanowi zapis wspomnień z etapu mojego życia, który z perspektywy oceniam jako dość wartościowy, ale jednocześnie pouczający. Nie będzie tu alfy pvp dożylnie i popalonych kabli, bo od zawsze uważałem ten rodzaj zabawy za nic nie warte, krótkodystansowe gówno dla przygłupów, którym nie zależy na życiu. Preferowałem psychodeliki - marię, która działała na mnie za mocno i czasem psychotycznie, a od niedawna lsd i grzyby, których to spróbowałem pierwszy raz już około 3 lata wcześniej.

  • MDMA (Ecstasy)

Opisze wam moją pierwszą przygode z pigułami oraz fetą. Było to już jakiś czas temu? Nie pamiętam daty ale już trochę mineło od tamtego czasu ale nie ważne. Był to dzień w którym miałem śmigać z kumplami na fajne balety,jako że zawsze mnie ciągneło w takie miejsca nie mogłem odmówić.

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Dobry nastrój, miałem nadzieję na dobry, kolorowy trip. Wolny dom, brak obowiązków.

*Jakość tego 2C-P mogła nie być najlepsza. Mam zastrzeżenia co do jakości, w dodatku przechowywałem je jakieś 3 tygodnie w dosyć ciepłym miejscu.

Godziny rzecz jasna podane są w przybliżeniu. Godzina zero - 16:00.

+00:00: Wypijam 16mg 2C-P mieszając z Coca-Colą, żeby zagłuszyć okropny smak wódki i fenetylaminy.

+00:20: Zaczynają się mdłości i ból brzucha. Siadam przed komputerem i staram się nie zwracać na to uwagi.

+00:40: Substancja zaczyna działać. Zaczyna się robić dziwnie, bodyload zdaję się ustępować.

randomness