Poszukiwany za przemyt środków psychotropowych zatrzymany w Norwegii

Lubuscy policjanci odnaleźli i doprowadzili do zatrzymania w Norwegii członka grupy przemytników środków psychotropowych.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3469
Lubuscy policjanci odnaleźli i doprowadzili do zatrzymania w Norwegii członka grupy przemytników środków psychotropowych. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości od ponad roku. Teraz czeka na ekstradycję do Polski - poinformował Marek Waraksa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Do zatrzymania 31-letniego Tomasza K. - mieszkańca Gorzowa - doszło pod koniec lipca w stolicy Norwegii, Oslo. K. był ścigany listem gończym przez Sąd Okręgowy w Gorzowie. "Mężczyzna zajmował się w grupie przemytniczej zdobywaniem i fałszowaniem recept na zakup leków psychotropowych, przez co pomógł w przemycie do Skandynawii ponad 3 tys. tabletek. Za zarzucone przestępstwo został skazany przez sąd na cztery lata więzienia" - powiedział PAP Waraksa. Tomasz K. na wezwanie sądu nie stawił się jednak do zakładu karnego. Późniejsze ustalenia policji wskazywały, że uciekł za granicę. Nad zlokalizowaniem i zatrzymaniem oskarżonego pracowali najpierw policjanci z gorzowskiej komendy miejskiej, potem sprawą zajął się wydział poszukiwań celowych Komendy Wojewódzkiej Policji. Po ustaleniu miejsca jego pobytu polscy policjanci zaczęli współpracę z Norwegami. W tym przypadku wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania nie było możliwe, ponieważ kraj ten nie należy do Unii Europejskiej. "W celu zatrzymania Tomasza K. gorzowski sąd wystąpił z wnioskiem o rozpoczęcie poszukiwań międzynarodowych. Za pośrednictwem Interpolu wniosek ten trafił do Norwegii, gdzie tamtejsi policjanci zatrzymali 31-latka" - dodała Waraksa. PAP

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

lekkie poddenerwowanie z racji na to ze mialem udawac pijanego. bralem na imprezie, dokladniej 18-stce starego kolegi.

Wszystko dzialo sie 2 dni temu. Historia ta przedstawia jak wygląda przedawkowanie mdma z pierwszej osoby. Dodam że ważę 59kilo, czyli naprawde malo jak na dawke, ktora przyswoiłem.

19.30

Docieram na 18-stke kolegi do domu imprezowego. Jestem około 15km od domu, na drugim końcu miasta i dosc slabo znam te tereny. Bedzie to wazne pod koniec historii. Na imprezie byla jedna zasada-bez cpania. Chcialem byc kozakiem i probowac ukryc moj stan i mowic wszystkim ze jestem najebany, niestety sie przeliczylem, ale o tym zaraz.

20.00

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

  • Dimenhydrynat

Nazwa substancji: Aviomarin


Wcześniejsze doświadczenia: alco, THC, feta, extasy, uwielbiam mixy


Dawka i sposób użycia: 1000mg - 20 tabletek x 50mg doodbytniczo (zart)


Set & Settings: ceban trochę mnie bolał ale ogólnie spox - spacer a dalej jak popadnie...




  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Set: Z grupką bliskich znajomych pojechaliśmy do innego miasta na zaproszenie naszego kolegi - wiadomo było tyle że impreza będzie gruba więc poziom ekscytacji też był gruby, nastawieni byliśmy na klasyczną imprezę z wódką i tańczeniem (chociaż w głębi ducha coś przeczuwałem). Setting : późny sierpień, bardzo ciepło, prywatna impreza w lesie na totalnym odludziu. Kulturka i ludzie mimo że w większości mi nieznani to "sami swoi".

 

Koło godziny 21 zajechaliśmy na miejsce imprezy. Powitał nas niesamowity widok – noc, lampki choinkowe lekko rozświetlają densflor, leżaczki, stanowisko dj z poważnymi kolumnami i bardzo dużo osób (może z 70)

 

Zaczęło się dość drętwo, mam fobie społeczne i boję się grup nieznajomych mi ludzi zatem nie od razu się dobrze bawiłem – po trzech piwkach jednak się atmosfera wyluzowała, tak samo jak wyluzowały się języki, była muzyczka, było milutko.

Tu wspomnę że muzyka gra ogromną rolę w moim życiu i jestem na nią bardzo wrażliwy.

 

 

 

randomness