REKLAMA




Lubuskie: Przemyt narkotyków i DVD

Typowanie okazało się trafne. U 20-letniego mieszkańca okolic Piły znaleziono narkotyki.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl/PAP 2002-12-14

Odsłony

2301
Lubuscy celnicy udaremnili przemyt narkotyków i płyt DVD z filmami pornograficznymi. Wartość zabezpieczonych przedmiotów wynosi ponad 120 tys. zł -poinformowała Mariola Karaśkiewicz z Izby Celnej w Rzepinie.

Przemyt narkotyków ujawniono dzisiaj rano na przejściu granicznym w Olszynie. Kontroli poddano autokar jadący z Aachen w Niemczech do Krakowa. Szczegółowej rewizji poddano kilku jego pasażerów.

- Typowanie okazało się trafne. U jednej z osób - 20-letniego mieszkańca okolic Piły - znaleziono w odzieży narkotyki. Mężczyzna posiadał przy sobie ponad 2 tys. tabletek ekstazy i 103 gramy haszyszu. Łączna wartość narkotyków to około 64 tys. zł - powiedziała Karaśkiewicz.

Mężczyzna został przekazany do dyspozycji policji, która prowadzi dochodzenie pod nadzorem prokuratury rejonowej w Żarach.

Płyty DVD z filmami pornograficznymi ujawnili celnicy z terminala w Gubinku. Dzisiaj kontroli został podany samochód dostawczy kierowany przez Polaka, który zadeklarował, że przewozi z Niemiec do Krakowa odzież. Wśród ubrań znajdowały się płyty DVD.

- W tym przypadku urząd skarbowy wszczął postępowanie karne-skarbowe. Sprawą zajęła się również prokuratura i policja. Wartość płyt to około 60 tys. zł - powiedziała Karaśkiewicz.

podrzucił dzizus

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)
Gdzie związek pomiędzy kolesiem z DVD a przemytnikiem (jak to dumnie brzmi) dragów?
lemp (niezweryfikowany)
oba zdarzenia byly opisane w 1 artykule <br>proste nie!!!
Armageddon (niezweryfikowany)
oba zdarzenia byly opisane w 1 artykule <br>proste nie!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)


data: 13.10.2001r.


zażyta trucizna: 1 tabletka Ecstasy z wyrzeźbioną kotwiczką. Cena: 30zł/szt.




  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.

Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę. 

O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.

  • Muchomor czerwony

17.02.2007

Tym razem naprawdę doświadczyłem najpotężniejszego tripa w życiu, a jeśli miałbym go do czegoś porównać to raczej do historii w rodzaju śmierci klinicznej z wątkami pobocznymi, niż do działania jakiejkolwiek substancji... przy czym nie mam na myśli jakiegoś psychodelicznego harmidru nie do ogarnięcia i spamiętania. Po prostu nieprawdopodobnie potężna, logiczna, emocjonalna, euforyczna i przerażająca podróż do- i z- pewnego miejsca z którego nie chciałem wracać.

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

beznadziejne samopoczucie; nadzieja na poprawę stanu psychicznego; w domu; plener

Mam 20 lat i życie podobne do Waszego... a może jednak nie. Od czterech lat cierpię na fobie społeczną, myślę że spory wpływ na jej powstanie miała marihuana. Czym jest fobia? Najkrócej mówiąc, jest to strach i lęk przed ludźmi i ich oceną. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do Google. Zrozumieć jak ciężko żyje się z takim schorzeniem może tylko ten kto na to cierpi. Ostatnie cztery lata uznaje za pustkę w swoich wspomnieniach i życiu, a koda pozwala mi na chwilowe wyciszenie i pozwala mi na odczucie radości z życia... Traktuję ją trochę jak lek na swoją fobię.