Ujawniono największy w tym roku przemyt narkotyków na zachodniej granicy

Paczka miała zostać odebrana w Katowicach i nie należała do nikogo z podróżujących

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 2003-08-08

Odsłony

4073
Przemyt narkotyków, które próbowano wwieźć do Polski, ukrywając je w proszku do prania, wykryli w środę lubuscy celnicy na przejściu granicznym w Olszynie. Wartość przemytu oszacowano na 350 tys. zł. To według tamtejszej policji największy w tym roku ujawniony transport narkotyków na zachodniej granicy.

Jak poinformował w czwartek Andrzej Kulesza z zespołu prasowego lubuskiej policji, nielegalny towar znaleźli pracownicy przejścia granicznego w Olszynie wraz z policjantami z Żar.

11,5 kilograma haszyszu, mniejsze ilości sprasowanej amfetaminy, marihuany i kokainy, schowano w dużym opakowaniu proszku, który znaleziono w polskim autokarze, jadącym z Belgii do Polski. Był to rejsowy autobus wykonujący międzynarodowe przewozy osób na trasie Antwerpia - Katowice.

"Schowanie narkotyku w proszku miało prawdopodobnie zmylić psa tropiącego narkotyki. Jego węchu nie udało się jednak oszukać. Paczka miała zostać odebrana w Katowicach i nie należała - według naszych ustaleń - do nikogo z podróżujących autem. Była po prostu przekazana do transportu" - powiedział Kulesza.

Dodał, że na razie nikogo w tej sprawie nie zatrzymano. Śledztwo przejęli funkcjonariusze z lubuskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Mith (niezweryfikowany)
Jeśli psy szkolą psy na zdobycznym materiale, to nic dziwnego ze szczekają na proszek do prania. <br>
chil[u]m (niezweryfikowany)
..będą problemy z # na Śląsku? <br>Moze jednak nie,a zresztą ja nie palę to i tak mi wszystko jedno. <br>Proszek do prania,he,to dobry knif,ale psy mają węch tak dobry,że wyczują dobre rzeczy nawet przez &quot;moc niebieskich granulek &quot;:-) <br> <br>Idę wyprac coś,bo już od wczoraj nic nie bra...,oh,oh nie prałem. <br> <br>greetz dla wszystkich czyściochoow
LaSziDo (niezweryfikowany)
PROSZKU Z TAAAAAAAAAKIMI grudami moc grudek rozpuszczajacych sie w gardle
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Szałwia Wieszcza

Autor: Mr.Blond

Miejsce i czas: mój własny prywatny bezpieczny pokój, wieczór (lekko zmęczony po spędzonych 9h w pracy)

Dawkowanie: 19:30 10 tabletek acodinu rozpuszczonych w niewielkiej ilości wody popijając pobudzającą herbatką (Yerba Mate), 19:45 dorzucenie 10tabl (tym razem 'na sucho' bo z wodą smakowało okropnie), 22:30 0.4g suszu Salvii

Sprzęt: bongo wodno-lodowe, zapalniczka żarowa

  • Grzyby halucynogenne

Tera dochodze do siebie a wlasciwie dochodze do chwili wolnej

kiedy moge pisac. Od rana zrobilem juz tyle ze sam sie dziwie.


Jeden z najdziwiniejszych Sylwkow w moim life`ie :)


Normalne bylo ze 1 stycznia oznaczal dla mnie brak glosu,

zakwasy i kac total od bezrozumnej mieszanki swiatow - czyli far niente.


A dzis zasuwam jak maly motorek.



  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.

Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)

randomness