REKLAMA




Polacy podejrzani o przemyt narkotyków z Ameryki Płd

Pod koniec września do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze został skierowany akt oskarżenia przeciwko dziewięciu Lubuszanom, którym zarzuca się udział w procederze przemytu kokainy z Ameryki Środkowej do krajów Europy Zachodniej...

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2967
...poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Kazimierz Rubaszewski

Kurierom, zwerbowanym przez zielonogórzanina, udowodniono przemyt co najmniej 125 kg narkotyków. Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.

Jak ustalono podczas śledztwa, kurierzy udawali się na Jamajkę i stamtąd w specjalnie przygotowanych torbach drogą lotniczą przez Dominikanę i Hiszpanię przewozili narkotyki do Holandii. Następnie kokaina przewożona była do Niemiec, Włoch, Szwajcarii, Austrii i Hiszpanii.

Narkotyki przemycano w mydle, ukryte w butach, opakowaniach po ciastach itp. W każdym z tych krajów odbiorcami narkotyków były osoby pochodzenia nigeryjskiego.

Na pozornie lukratywną "posadę" kuriera narkotykowego skusiło się co najmniej kilkanaście osób z naszego województwa. Część z nich podczas przestępczego procederu została zatrzymana w różnych krajach świata np. na Kubie, Dominikanie, w Austrii, Szwajcarii, Włoszech czy Niemczech - powiedział Rubaszewski.

Jak dodał, wyroki, jakie odbywają polscy kurierzy w tamtejszych więzieniach, to od 3 do 30 lat pozbawienia wolności. Wśród pozyskiwanych kurierów najmilej widziane były kobiety oraz mężczyźni w średnim wieku, których wygląd nie wzbudzał podejrzeń na lotniskach.

Śledztwo w sprawie międzynarodowej szajki przemycającej narkotyki prowadzi od 2000 roku wydział do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze wspólnie z policjantami zielonogórskiego wydziału Centralnego Biura Śledczego.

W toku śledztwa ustalono także, że niektórzy kurierzy związani byli z grupą przestępczą, zajmującą się dystrybucją narkotyków na terenie Zielonej Góry i województwa lubuskiego. W tej sprawie prowadzone jest odrębne postępowanie - dodał Rubaszewski.

Część materiałów w stosunku do kolejnych osób, objętych aktem oskarżenia, włączono do odrębnego postępowania ze względu na konieczność kontynuowania współpracy międzynarodowej w celu dokładnego wyjaśnienia okoliczności przestępczego procederu. Prokuratura i policja sprawdzają także ich powiązania z innymi grupami przestępczymi z terenu Polski.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski




Nazwa substancji: LSA (LA-111) z nasion HBWR sztuk 3 (1 raz)

Doświadczenie: THC (mało)

S&S: chłodny listopadowy wieczór, działka, ładne drzewa i rzeka w pobliżu,

nastrój oczekiwania


  • 1. przygotowania

  • 2. efekty

  • 3. podsumowanie

  • Gałka muszkatołowa
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spodziewane fajerwerki, gotowość na miażdżącą bombę psychodeliczną i nocny trip, siostra w domu, pizga, bo grudzień. Ogólnie od rana pozytywnie i obiecująco.

Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD

17;30

Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc. 

  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.