Podał Straży Granicznej paszport z marihuaną

Bez rewizji, bez psa tropiącego narkotyki i w ogóle bez wysiłku funkcjonariusze Straży Granicznej wykryli próbę przemytu narkotyków. Wyjątkowo roztargniony mieszkaniec Świętochłowic, podał podczas kontroli granicznej, paszport z torebeczką z marihuaną.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1800
Bez rewizji, bez psa tropiącego narkotyki i w ogóle bez wysiłku funkcjonariusze Straży Granicznej wykryli próbę przemytu narkotyków. Wyjątkowo roztargniony mieszkaniec Świętochłowic, podał podczas kontroli granicznej, paszport z torebeczką z marihuaną. Żeby nie było wątpliwości, co jest w środku, na torebeczce był nadruk doskonale znanego liścia. To była rutynowa kontrola pasażerów, samolotu Wizzair z Londynu, na lotnisku w Pyrzowicach. 22-latek ze Świętochłowic, gdy przyszła jego kolej, podał paszport. Strażnik graniczny otworzył go i ku jego zaskoczeniu, zobaczył między okładką a pierwszą stroną dokumentu woreczek z suszem roślinnym. Na woreczku był nadrukowany zielony listek konopi indyjskiej. Chwilę potem równie zaskoczony był 22-latek, gdy został zatrzymany przez Straż Graniczną. Badanie suszu w specjalnym urządzeniu potwierdziły, że to marihuana. 22-latek, nie miał wyjścia i przyznał się do próby przemytu. Wnioskował o dobrowolne poddanie się karze i skazanie bez rozprawy. Wyjątkowe roztargnienie będzie go kosztowało 600 złotych. Na taką grzywnę zgodził się prokurator. Młodzieniec został zwolniony do domu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"No kurcze co za niefart" :P
kakarotto (niezweryfikowany)

...musiał być nieźle już porobiony ten koleś..
Astacus (niezweryfikowany)

I tak miał farta, tylko grzywnę dostał.
Freakz (niezweryfikowany)

Zdarza się czasem zapomnieć prawda:>
Anonim (niezweryfikowany)

To sie ziomek wjebał :D
Anonim (niezweryfikowany)

az dziwne ze mu przemytu nie wjebali
POLAKOV (niezweryfikowany)

Ja pierdole czemu u nas nie ma czegos takiego jak grzywna za narkotyki a niech se bedzie jak jest za wieksze przestepstwa typu wyłudzenie zatajenie molestowanie dreczenie morderstwo kradziez rozbuj i niewlasciwe niepodobne do czlowieka zachowanie itp nie potzrebna byla by legalizacja i byl by porzadek i nikt by milicji nie wkurwial i nic z tych rzeczy ze nic nie mam i jeb sprawdzaja bo nikogo nie zlapali by zajmowali sie tym czym trzeba mniejszy awans za kogos z grzywna niz za kogos z kara i bylo by git.
dr Ganja (niezweryfikowany)

<p>A niby gdzie to bylo jak nie u nas??<br />Pyrzowice i Świętochłowice to śląsk kolego.<br />Ale w sumie masz racje. To nie u was :D</p>
PLAKOV (niezweryfikowany)

Zreszta dlaczego policja jest hujowa bo zajmuje sie tym co widac i co mozna uniknac a to co dzieje sie nagle i trzeba tego kogos ukarac za np kradziez przykladowa torebki to huj byl i nie ma nikt nic nie wie policja tym bardziej wnioskuje ze sie boja pizdy nawet z takimi prawami co to kurwa ma byc.
Anonim (niezweryfikowany)

POLAKOV zgadzam się z tobą, ale gdyby za grzywnę było trzeba płacić ( załóżmy 25 000 pln grzywny za zabójstwo drugiego stopnia a za gwałt 5 000 pln ) to jednostki żyjące w dostatku lub ci bogatsi mogli by sobie pozwolić na rutynowe pogwałcenie prawa. Co prawda nie głupim pomysłem byłoby wzniesienie ceny do np. 1milion pln - zabójstwo ( załóżmy drugiego stopnia ) 750 000 pln - kradzież 500 000 pln - gwałt Wydaję mi się dość prawdopodobne, że przestępczość wtedy by zmalała w dużym stopniu.
Anonim (niezweryfikowany)

Chyba źle rozumujesz ... Chciałbyś żeby jakiś "bogaty dzieciak" zgwałcił kogoś kogo kochasz zapłacił 500 tyś i poszedł jakby nigdy nic ?
Anonim (niezweryfikowany)

Litości... chłopie, mamy XXI wiek, korzystasz z internetu i dalej nie rozumiesz że to nie policja stanowi prawo a jedynie je egzekwuje?
Anonim (niezweryfikowany)

"Badanie suszu w specjalnym urządzeniu potwierdziły..." Hehe zawsze mnie rozbrajały te ich specjalistyczne badania... a wystarczy skręcić lolka;]
Anonim (niezweryfikowany)

DOKŁADNIE TAK :DDD
kinski909 (niezweryfikowany)

qrna, ale debil:)))
Anonim (niezweryfikowany)

Cos mi tu smierdzi. Od kiedy to na torebkach z trawa robi sie nadruki? I to jeszcze z lisciem?
Anonim (niezweryfikowany)

są są, sam takie dostaje czasami ;)
Anonim (niezweryfikowany)

Pale od 5 lat i nigdy sie z tym nie spotkalem.
Anonim (niezweryfikowany)

Malo widziales
crew (niezweryfikowany)

sa rowniez potwierdzam ze sa ale to rzadkosc. widzialem kiedys cos takiego ale zeby od dila kupic w czyms takim to jeszcze nei slyszalem. chociaz ziom ktory w wrocil z amsterdamu i opowiedzial mi to i owo mowil ze tam tez coniektorzy gonia w torbach z lisciem.
Snake (niezweryfikowany)

Co za kretyn!
Anonim (niezweryfikowany)

Ja myślę, że to tylko przykrywka a tuż za nim ktoś przewoził parę kilo :P
S3Mi (niezweryfikowany)

Haha wyjołeś mi to z ust:D I takim sposobem za 600pln przemycono 10kg zielska:D
Anonim (niezweryfikowany)

a może chciał ich tym przekupić? xD
Zajawki z NeuroGroove
  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.

  • Dekstrometorfan

  • Ketamina
  • MDMA (Ecstasy)

klub the Egg, Londyn, sobotnia noc; nastawienie czysto imprezowe, relaks ze znajomymi po pracowitym tygodniu

Waga 80kg; 
 
Witam.
Na tą stronkę trafiłem już wiele lat temu, ale mimo doświadczenia z kilkoma substancjami nigdy nie zebrałem się na to, żeby coś tu napisać. Aż do dzisiaj, kiedy to wrażenia po wczorajszym (właściwie dzisiejszonocnym) tripie są jeszcze świeże.

  • Marihuana


Razem z kumplem chodzimy po ciemnym

osiedlu szukając ławki żeby spokojnie usiąść i zapalić zielone

gówno. Wybór padł na plac zabaw otoczony metalowym ogrodzeniem

(zabezpieczenie przed psami).