REKLAMA




Plantator konopi wpadł przez karmę dla psów...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Ślaska

Odsłony

652

Policjanci z Katowic zostali wezwani do sklepu, gdzie miało dojść do kradzieży karmy dla psów. Jednakże podczas kontroli sprawcy znaleziono przy nim ponad 6 gramów marihuany. To jednak nie koniec. W domu, który czasowo użytkował, katowiccy policjanci znaleźli sprzęt służący do uprawy konopi oraz ponad kilogram gotowego suszu.

Policjanci z ogniwa interwencyjnego katowickiej komendy miejskiej zostali wezwani do jednego ze sklepów przy ulicy Dudy Gracza w Katowicach. Miało tam dojść do kradzieży sklepowej. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że mężczyzna skradł karmę dla psów o wartości 28 złotych. Za wykroczenie to został ukarany mandatem karnym. To jednak nie wszystko.

Mężczyzna miał przy sobie ponad 6 gramów marihuany. Kryminalni bardzo szybko ustali, że mieszkaniec Katowic czasowo przebywa w jednym z domów w województwie śląskim. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KMP w Katowicach wkroczyli do akcji.

Podczas przeszukania domu odkryli ślady wskazujące, że była tam plantacja konopi. Znaleźli i zabezpieczyli ponad kilogram gotowego już suszu marihuany oraz sprzęt służący do uprawy. 39-latek usłyszał prokuratorskie zarzuty uprawiania i wytwarzania narkotyków. Sprawą zajmują się policjanci z wydziału antynarkotykowego katowickiej komendy miejskiej pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice Południe.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Dom Nastawienie pozytywne chęć przeżycia w końcu właściwego Szałwiowego tripu.

 

 

WSTĘP

  • Inne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojne i leniwe popołudnie spędzone samotnie w mieszkaniu. Uczucie znużenia.

Jakiś czas temu przydarzył mi się zupełnie psychodeliczny trip na trawie. Wiem, że większość ludzi nie reaguje w taki sposób na THC. Ja jednak jestem wrażliwy na ten aspekt działania tej substancji i podobne przeżycia zdarzały mi się już wcześniej (choć nie o takiej sile). Druga rzecz to moja tolerancja – mało palę, co jeszcze bardziej podbija moją naturalną wrażliwość. Trzecia rzecz to farmakoterapia – brałem wtedy już od miesiąca 10 mg escitalopramu dziennie. Nie bez znaczenia pewnie jest też fakt, że mam za sobą doświadczenia z „prawdziwymi” psychodelikami.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

funkcjonujący w psychice odpowiedni COEX, duchowe dociekania, rozwój własnej osoby na różnych płaszczyznach, przekonanie o doniosłości nadchodzącego doświadczenia = set. Własny pokój, noc, ciemność, samotność [reszta domowników już śpiąca] = setting.

 

Niniejszy trip raport jest raczej próbą skrótowego ujęcia głównych motywów mojej, jakże dramatycznej, pierwszej sesji LSD, aniżeli usystematyzowanym, przemyślanym tekstem. Jest to bardziej rozwinięcie posta, który opublikowałem na ramach forum hyperreal.

Pozwoliłem sobie go otagować mianem przeżycia mistycznego, gdyż ten aspekt tripa jest ważniejszy niż bycie pierwszym razem, gdyż doświadczenia z psychodelikami już miałem.

  • Grzyby halucynogenne

Doświadczenie: marihuana, łysiczka lancetowata

S&S: las,miasto / rano,południe

Dawkowanie: wywar z cytrynami z 50-ciu największych łysic z kolekcji ;)

--------------------------------------------------------------------------

Sobota 9:00 - kawka, papierosek, na zewnątrz słoneczko - bardzo przyjemnie :)

Ehh, mówię sobie... który to już trip tej jesieni? Nooo... nic nowego się nie wydarzy, z resztą to tylko 50. Dobra jadę! Mega pozytywne nastawienie, przygoda, pierwszy raz sam ze sobą w plenerze, będzie super!