Samooobsugowy handel na dwa słoiki

W nietypowy sposób postanowił pójść na rękę swoim klientom tworząc dla nich swoisty samoobsługowy punkt dilerski.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Śląska

Odsłony

956

Policjanci z katowickiego oddziału prewencji zatrzymali w Bytomiu mężczyznę, który miał przy sobie porcję marihuany zawiniętą w folię aluminiową. Dalsze czynności doprowadziły mundurowych do piwnicy, w której schowana była większa ilość niedozwolonego suszu roślinnego. Jak się okazało, jej właściciel - narkotykowi diler w nietypowy sposób postanowił "pójść na rękę" swoim "klientom" tworząc dla nich swoisty samoobsługowy punkt dilerski...

Policjanci z nieetatowej grupy wywiadowców z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach pełnili służbę w Bytomiu. Z przekazanych przez kryminalnych z Komisariatu Policji II podczas odprawy do służby informacji wynikało, że przy ul. Matejki może dochodzić do sprzedaży zabronionych substancji. Tą okolicę postanowili sprawdzić policyjni wywiadowcy. Na miejscu uwagę policyjnego patrolu zwrócił mężczyzna, który wyszedł z klatki schodowej jednej z kamienic. Stróże prawa podejrzewali, że on może mieć przy sobie niedozwolone środki i postanowili go skontrolować. Przy 39-latku stróże prawa znaleźli porcję marihuany zawiniętą w folię aluminiową. Mężczyzna odpowie teraz za posiadanie narkotyków, za co grozi kara do 3 lat więzienia.

Dalsze działania mundurowych doprowadziły ich do jednej z piwnic w kamienicy, w której schowana była większa ilość tego narkotyku. Jak się okazało, pomieszczenie należało do 24-letniego dilera, który przechowywał tam nielegalny "towar". Mężczyzna znalazł sobie ponadto specyficzny sposób dystrybucji niedozwolonych środków. Cały mechanizm opierał się na dwóch słoikach z których jeden był przeznaczony na zapłatę za "towar" , a w drugim znajdowały się narkotyki. Klienci dilera sami uiszczali opłatę wkładając ją do jednego słoika, po czym z drugiego zabierali dla siebie wydzieloną działkę. W sumie policjanci znaleźli w jego piwnicy foliowe reklamówki zawierające poporcjowane narkotyki, gotówkę oraz wagę elektroniczną. W sumie zabezpieczono ponad 500 gramów suszu roślinnego. Badania narkotesterem wykazały, że to marihuana. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem. Za handel oraz posiadanie znacznych środków odurzających grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Donieść na autora! (niezweryfikowany)
Gdy piszesz notatkę o złych narkotykach po paru setkach: "narkotykowi diler", "Tą okolicę", "podejrzewali, że on może mieć przy sobie niedozwolone środki",
pokolenie Ł.K.
Tekst w takiej formie, w jakiej podała go policja :)
Termos789
Przynajmniej podali gramy a nie jakieś tajemnicą owiane "porcje dilerskie".
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina

Dzień jak co dzień, stan obojętny, miejsce tu i teraz, no dobra, łóżko.

To ten dzień. Próbuje po tylu latach ćpańska najbanalniejszego (bo najłatwiej dostępnego) mixu świata. Dwa odłamy leczenia duszy i kaszlu mieszają się w moim żołądku. W tak małych dawkach (pierwsze 150mg dexa najpierw, po godzinie dopiero dorzutka kody i drugiego 150) bo kodeinę i tak zamierzam rzucić raz na zawsze (raport stąd od typa, który pisał, że po latach katowania thiocodinu spędził rok w szpitalu, z rozkurwionymi flakami, zapamiętam na całe życie) a acodin w dużych dawkach wywołuje we mnie jakieś pojebane rażenie prądem, nie wiem, miał ktoś też to? Wracając, naćpałem się.

  • Dekstrometorfan

To był już drugi dzień naszego pobytu na działce. Pierwszego sporo paliliśmy i piliśmy ale samopoczucie bylo jak najbardziej pozytywne. Ja jak zwykle nie mogłem doczekać sie aż przyjdzie pora na imprezowanie więc zacząłem trochę wcześniej niż pozostali. Udalem się do pokoiku po moje tabletki (Acodin - 450 mg w opakowaniu za jakies 5,50 tylko trzeba kombinowac w aptece że dla mamy albo coś bo jest na receptę) przygotowałem sporą dawkę mineralki bez gazu (lepiej chyba sokiem) i do boju. Zapodałem 20 tabletek czyli 300mg dekstrometorfanu i poszedłem sobie czytac gazete.

  • Marihuana


Byliśmy w swych domach, każdy z nas w swoim. Pierwsza godzina była jeszcze do zniesienia było zabawnie i odczuwało się jeszcze wkręty. Jednak ta przyjemność nie mogła trwać wiecznie. To by było za dobre a jednak i w tym musi być coś za karę. I nastaje ta chwila na którą już byliśmy przygotowani, niemal jak w zegarku punktualnie ją wyliczyliśmy. Zmuła.

  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


randomness