Naćpany uciekał przed drogówką, rozbił się na nasypie

Policjanci zabrzańskiej drogówki zatrzymali mężczyznę, który nie chciał poddać się kontroli drogowej i uciekał oplem przed policyjnym pościgiem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Zabrzu

Grafika

Odsłony

357

Policjanci zabrzańskiej drogówki zatrzymali mężczyznę, który nie chciał poddać się kontroli drogowej i uciekał oplem przed policyjnym pościgiem. Kierujący rozbił auto na nasypie kolejowym w parku przy ul. Matejki. Był poszukiwany i pod wpływem narkotyków. Policjanci ujawnili w samochodzie amfetaminę i marihuanę. 3 pasażerów również zostało zatrzymanych.

Policjanci zabrzańskiej drogówki, którzy wczoraj pełnili nocną służbę, postanowili skontrolować jadącego ulicą Brysza opla astrę. Pomimo nadawanych sygnałów dźwiękowych i świetlnych, samochód nie zatrzymał się do kontroli. Kierujący zignorował nadawane przez policjantów sygnały i odjechał z dużą prędkością. Policjanci podjęli pościg za odjeżdżającym oplem, informując o całym zdarzeniu dyżurnego zabrzańskiej jednostki. Kierujący, lekceważąc przepisy drogowe, uciekał ulicami centrum miasta. Po kilku minutach wjechał do parku przy ul. Matejki i, jadąc drogą rowerową, kontynuował ucieczkę.

Kiedy droga skończyła się na zakręcie przed torowiskiem kolejowym, opel spadł ze skarpy i uderzył w nasyp kolejowy. Wtedy kierujący oraz jeden z pasażerów próbowali uciec pieszo, ale zostali zatrzymani przez mundurowych. Na miejsce został skierowany również patrol z II komisariatu. Samochodem łącznie podróżowało 4 mężczyzn w wieku od 18 do 21 lat. W czasie przeszukania pojazdu policjanci ujawnili narkotyki. Badanie przeprowadzone przez technika kryminalistycznego wskazało, że zabezpieczone środki to marihuana i amfetamina. Ponadto ze wstępnych badań wynika, że 19-letni kierujący był pod wpływem amfetaminy i marihuany.

W czasie policyjnych czynności okazało się, że młody kierujący poszukiwany był przez pszczyński sąd, który wydał decyzję o umieszczeniu go w ośrodku prawnej izolacji dla nieletnich. Cała czwórka została zatrzymana. Dwóch z mężczyzn przebywa w policyjnym areszcie. Dwaj pozostali z urazami kończyn trafili do szpitala, gdzie nadzorowani są przez mundurowych. Czynności w sprawie trwają.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski


Chciałbym opisać tutaj moją pierwszą, niezwykle udaną randke z powojem hawajskim. Miało to miejsce stosunkowo niedawno, weekend ze znajomymi w przytulnym pensjonacie w Zakopcu. Cała akcja była bardzo spontaniczna i nieprzemyślana a nasiona dotarły do mnie dzień przed wyjazdem. Przygotowywałem się na bóle brzucha i niechęć nasion do mnie, ale one przyjęły mnie bardzo ciepło, nawet nie wiedziałem kiedy dokładnie weszły, nie chciały czekać - była to prawdziwa kolacja ze sniadaniem bez żadnych hamulców...


  • N2O (gaz rozweselający)

Postanowiłem spróbować na sobie jak działa podtlenek azotu

(N2O). Zastanawiałem się nad sensem próby, bo nie wiem do czego

porównywać (trawa, grzyby, kwas itd. - to nadal dla mnie

nieznane). Uzyskałem go z pojemnika z bitą śmietaną firmy

Oetker (ok. 4zł), która od południa stała w lodówce (trzeba

schłodzić).

Podtlenek azotu jest gazem, więc chcąc go uzyskać trzeba

postępować w pewien określony sposób. Do dużej szklanki z wodą

na dno włożyłem spinacz od prania (obciążony ciężarkami

  • GBL (gamma-Butyrolakton)

Mali trip report bo i wrazenia z tych malszych ;)





Niedziela, godzina 22.00

W przyjaznym gronie trzech bliskich mi osob

w domku jednej z nich postanowilismy popatrzec

jak kolorowe ubranka wiruja w pralce nabierajac

czystosci.

To niezwykle wydarzenie postanowilismy sobie

urozmaicic spozywajac 1,5 ml GBL.





  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Nastawienie pozytywne, okoliczności ryzykowne- wszyscy domownicy byli ze mną w domu

Dzień wcześniej razem z M. zaplanowaliśmy tą podróż, niestety (jak zobaczycie później) nie wszystko poszło po naszej myśli...

Wyruszyliśmy więc do apteki koło 15:00, pod pretekstem pojechania do maka. Zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się w jakieś spokojne miejsce niedaleko mojego domu. Koło 16:00 już zjedliśmy po 2 opakowania Dexacaps. Chwilę jeszcze tam zostaliśmy, a następnie poszliśmy do mnie.

Jak dotarliśmy (koło 16:20) zaczęły się już pierwsze, delikatne efekty. Zaczęliśmy oglądać jakieś pierdoły na YouTube'ie, w sumie nie wiem przez ile.