Tarnowskie Góry: Szukali skradzionych ukulele, a znaleźli narkotyki

Policjanci z wydziału kryminalnego w Tarnowskim Górach zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież 12 sztuk ukulele. Podczas przeszukiwania mieszkania mężczyzny, funkcjonariusze oprócz instrumentów, znaleźli także marihuanę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tarnowskiegory.naszemiasto.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

195

Policjanci z wydziału kryminalnego w Tarnowskim Górach zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież 12 sztuk ukulele. Podczas przeszukiwania mieszkania mężczyzny, funkcjonariusze oprócz instrumentów, znaleźli także marihuanę. Mężczyźnie grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

W środę 8 kwietnia do tarnogórskiej komendy zgłosił właściciel jednego ze sklepów muzycznych zlokalizowanych na ternie miasta. Mężczyzna zgłosił, że ktoś ukradł paczkę, która znajdowała się przed sklepem. Znajdowało się w niej 12 sztuk ukulele, wartych ponad 1600 złotych.

Policjanci prowadzący sprawę wytypowali złodzieja i postanowili złożyć mu wizytę. Podczas przeszukania mieszkania, funkcjonariusze znaleźli trzy instrumenty, których mężczyzna nie zdążył jeszcze sprzedać, tak jak pozostałych.

Złodziej przyznał, że resztę ukulele zostawił w pobliskich lombardach. Część z nich udało się już odzyskać funkcjonariuszom i wkrótce trafią one do właściciela sklepu muzycznego.

Podczas przeszukania, w ręce policjantów wpadła również marihuana, którą mężczyzna ukrył w domu. Rabuś został zatrzymany i usłyszał już zarzuty kradzieży oraz posiadania narkotyków. Grozi mu 5 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, w otoczeniu dwóch bliskich mi i zaufanych osób, wyjście do muzeum

Wiele razy zabierałam się do napisania trip raportu po spróbowaniu nowych używek (z mniejszą czy większą korzyścią dla mnie), jednak mam wrażenie że im bardziej człowiek w to wsiąka, tym w jakiś sposób mniej ‘wyjątkowe’ wydają się wszystkie kolejne okoliczności. Precyzując co mam przez to na myśli: odwrotnie proporcjonalnie do ilości nabywanych doświadczeń coraz mniej analizuje się na czym polegają nowe doznania, a bardziej po postu je przeżywa, tak po prostu będąc tu i teraz. A przynajmniej tak działa to w moim przypadku.

  • Kodeina

Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie nastawiona, zmęczona po nocy. Wolne mieszkanie, 3 szalone przyjaciółki (J, M, T).

Trochę o tym skąd wziął się pomysł na zażycie tej substancji:

Jako nastolatka lubiłam eksperymentować ze wszytskim - alkohol, tytoń i leki. Lubiłam przedawkowywać leki, szukałam w internecie coraz ciekawszych efektów, aż natrafiłam na Antidol. Poczytałam dużo o kodeinie, a akurat miała przyjechać moja najlepsza przyjaciółka T. Świetna okazja jako że, obie szalone to postanowiłyśmy spróbować. 

I tu przechodzimy do zakupu preparatu:

  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.

Nagranie z tripa: 

https://youtu.be/sFwKBDLS1h8

 

Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:

- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.

Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:

- O o! O o! U u!