Pluszowe misie z amfetaminą w środku

Dolnośląscy policjanci zatrzymali sześciu mężczyzn z Legnicy i Wałbrzycha, handlujących narkotykami. Jeden z nich środki odurzające ukrywał w pluszowych misiach. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1993
Dolnośląscy policjanci zatrzymali sześciu mężczyzn z Legnicy i Wałbrzycha, handlujących narkotykami. Jeden z nich środki odurzające ukrywał w pluszowych misiach. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia. Jak poinformował Krzysztof Zaporowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, legniccy policjanci zatrzymali trzech młodych mężczyzn w wieku 18-20 lat, którzy mieli przy sobie niewielkie ilości marihuany i amfetaminy. Podczas przeszukania mieszkań zatrzymanych okazało się, że 18-latek narkotyki ukrywał w pluszowych zabawkach. Natomiast jego 20-letni kolega w pawlaczu za podwójną ścianką. W sumie policjanci przejęli ok. 700 porcji marihuany i 400 porcji amfetaminy. Mężczyźni nie byli wcześniej karani Niemal w tym samym czasie wałbrzyscy policjanci zatrzymali trzy osoby w wieku 16, 23 i 30 lat podejrzane o posiadanie oraz handel środkami odurzającymi. Policjanci znaleźli przy nich ok. 950 porcji narkotyków. Okazało się też, że 16-latek zaledwie w czasie dwóch miesięcy zdołał sprzedać ponad 3,5 tys. porcji środków odurzających. Zaporowski przypomniał, że za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat więzienia. Natomiast handel nimi zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. O nieletnich zdecyduje Sąd Rodzinny i dla Nieletnich.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Tak to czasem bywa że takich przymykają, ale co zrobić, pracy nie ma a chce się jakoś żyć.</p><p>Też czasem myślę o takim wyborze.</p><p>Jak dobrze by poszło to żyć jeszcze z 10 - 15 lat na full, a potem albo siedzieć albo cię gdzieś sprzątną, albo opcja całe życie wegetować...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Tripraport

Nastrój jak zawsze dobry , zapowiadało się kolejne nudne październikowe popołudnie .

Myślę iż do zrozumienia mojego przeżycia powinienem powiedzieć kilka słów o sobie . Jeśli nudzi was opis sytuacji dziejącej się przed kluczowym efektem . Po prostu przeczytajcie monolog .

Z reguły jestem człowiekiem poszukującym , miłującym jak najwieksze "olśnienia" . Stąd wachlarz związków których probowałem. Brawura i brak umiaru to słowa idealnie mnie opisujące .

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Byłem pozytywnie nastawiony. Liczyłem że coś z tego będzie.

Być może ktoś z Was słyszał o tajemniczej afrykańskiej mieszance zwanej Ubulawu, być może sprowadza Was tutaj jedynie przypadek. Nie ważne jednak co sprawiło, że postanowiliście podjąć się lektury tego artykułu, postaram się, aby była ona przyjemna i interesująca – a przede wszystkim – aby była wartościowa. Na początek postaram się przybliżyć cel który przyświecał mi w tworzeniu tego artykułu oraz przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czym jest Ubulawu. W dalszej części artykułu opisuję szczegółowo moje doświadczenia z tą mieszanką oraz poszczególnymi składnikami.

  • Grzyby halucynogenne

[wstep]



postaci - dwie

Swiety

ja

substancja zazyta

grzybki = psylocybina/psylocyna

60-70 sztuk w postaci wywaru (doustnie oczywiscie)

cele

trip miejski

sceneria

duze, pelne ludzi miasto

grudniowy weekend (ok. 2 tygodnie do Swiat)

dekoracje swiateczne, lampki, neony

pozne popoludnie --> wieczor



[koniec wstepu]


  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie