REKLAMA




Nie pomogła kamera

Policja zatrzymała dwóch dealerów oraz 12 osób, które przyszły zaopatrzyć się w narkotyki.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

1794
(WROCŁAW) 960 porcji marihuany, 50 porcji amfetaminy i ponad 20 listków LSD znaleźli policjanci w jednym z mieszkań przy ulicy Mieleckiej. Zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzanych o handel narkotykami i 12 osób, które zamierzały kupić środki odurzające u dilerów. Mieszkanie w spokojnej okolicy, nad drzwiami wisi kamera.

- Handlarze byli sprytni, zainstalowali ją, by do mieszkania nie dostał się nikt przypadkowy - opowiada policjant z sekcji narkotykowej. - Mężczyźni byli bardzo ostrożni. Uważali, żeby nie wpaść w nasze ręce. Funkcjonariusze obserwowali mieszkanie od dłuższego czasu. Kiedy weszli do środka, jeden z mężczyzn wyrzucił przez okno puszkę. Okazało się, że są w niej narkotyki: amfetamina, brązowa heroina i listki LSD. W pokoju drugiego z domowników również znaleziono środki odurzające. 23-latek przechowywał w małym pomieszczeniu prawie 1000 porcji marihuany. - Obydwaj mężczyźni byli notowani - mówi policjant. - Na razie nie wiemy od kogo kupowali narkotyki. Punkt sprzedaży cieszył się dużą popularnością wśród okolicznej młodzieży. Zaledwie w ciągu kilkudziesięciu minut policjanci zatrzymali 12 osób, które zamierzały dokonać zakupu u dilerów. Wszyscy zostali przesłuchani w charakterze świadków.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LN (niezweryfikowany)
I dopsze ze ich przydupili ile moich kolegof ma zjebane zycie przez to gowno bo jak sie korwa wladuje w to pier*** bagno to poten trudno z niego wyjsc nie ktorzy prubuja i co 1/4 z tego wychodzi a co z reszta??!!! ile nastolatkow od tego zginelo Qrwa szkoda slof
LN (niezweryfikowany)
I dopsze ze ich przydupili ile moich kolegof ma zjebane zycie przez to gowno bo jak sie Qr**wladuje w to pier*** bagno to poten trudno z niego wyjsc nie ktorzy prubuja i co 1/4 z tego wychodzi a co z reszta??!!! ile nastolatkow od tego zginelo Qr** szkoda slof
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Powoje

Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • Szałwia Wieszcza

Wczoraj nawiazalem pierwszy kontakt z lady SD (salvia divinorum) od poltora roku bylem cichym sluchaczem na listach dotyczacych tej rosliny i az do wczoraj nie wchodzilem w `niebezpieczne zwiazki` z pania SDi.

  • Heimia salicifolia

...tak oto śpiewał w refrenie wykonawca krajowy bodajże w latach 80 XX wieku. Ale chyba tylko na zasadzie prekognicji ogólnej przeczuwać mógł ,że tak trafnie opisze mój stan czyli :


subst: sun opener (heima s.)


ilość: ok. ponad gram (tłusty gibon)-uwaga! przy kręceniu trudności bo materiał włóknisty


doświadczenie: mnich/złodziej poziomu piątego ;),


s&s:niewiara (czyni cuda).




randomness