Narkotyki hurtowo

We Wrocławiu wpadka dilerów i hurtownika.

Anonim

Kategorie

Źródło

Słowo Polskie

Odsłony

1882
Sześć osób zamieszanych w handel narkotykami na dużą skalę zatrzymali wrocławscy policjanci. Są wśród nich dealerzy i jeden hurtownik.
- Współpracowali oni z dużą grupą handlarzy, która została rozbita w ubiegłym roku – mówi Artur Falkiewicz z biura prasowego wrocławskiej policji. Funkcjonariusze przeszukali mieszkania na terenie Wrocławia, w których znaleziono narkotyki przeznaczone do sprzedaży. Było to kilkaset porcji marihuany i amfetaminy. W ich zlokalizowaniu pomógł specjalnie szkolony pies.
Trwają ustalenia, gdzie dokładnie sprzedawano narkotyki i czy wśród kupujących byli nieletni. Prokuratura najprawdopodobniej wystąpi do sądu o aresztowanie mężczyzn.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Noe (niezweryfikowany)

Ciekawe, czemu nie piszą, że inne psy też są szkolone, nawet maturę wieczorowo lub zaocznie zaliczyły?
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

29.10.09

  • Grzyby halucynogenne


Hm.


To bylo moje pierwsze spotkanie z grzybami na powaznie - od poczatku do

konca.


Wlasnorecznie zrywane i spozywane swieze. [hm...skad na niektorych tyle

larw..

takich bialych skurczybykow,dobrze ,ze mi sie nie wkrecila zadna paranoja

przed

podroza...well hehe ,ale byly zaczatki...imho autosugestia w przypadku

grzybow

dziala lepiej niz po kwasie...ale moze to tylko taki przypadek akurat :) ]

  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: piguły


Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok



od opisywanego zdarzenia), alk


Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem


"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się



nieźle...





Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że


  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Dobre towarzystwo, miejscówka spokojna, nastawienie pozytywne, tylko zmęczenie lekkie, bo spałem ledwie 6 godzin.

A więc tak- siedzę teraz tak spizdgany, jak nigdy. Tylko cudem udaje mi się nie popaść w obłęd. Tylko skupienie na czymś uwagi choć przez chwilę mnie koi. Strach i panika w obliczu tego wszystkiego, co nas tworzy.

 

W obliczu nowego oblicza otoczenia i mnie samego.