REKLAMA




Wpadła szajka dilerów narkotykowych

Policjanci trafili na odprawę dealerów przed wyruszeniem do miasta

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

2191

Gang dilerów narkotykowych rozbili w poniedziałek wrocławscy policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji. Zarekwirowali dwa kilogramy amfetaminy wartej 300 tysięcy złotych

Gdy policjanci weszli do jednego z mieszkań na osiedlu Muchobór, zastali tam czterech mężczyzn i kobietę. - Trafiliśmy na swoistą odprawę dealerów przed wyruszeniem do miasta. Rozdzielali dwa kilogramy amfetaminy - opowiada oficer operacyjny, który brał udział w akcji.

Okazało się także, że dwóch mężczyzn jest poszukiwanych listami gończymi za działalność w zorganizowanej szajce narkotykowej. Oprócz tego na koncie mieli rozboje i kradzieże samochodów. Grozi im do 10 lat więzienia.

Jednocześnie w ramach wojny przeciwko handlarzom narkotyków na Dolnym Śląsku dwa dni wcześniej policjanci ze Zgorzelca zatrzymali dwóch mężczyzn. W trakcie przeszukania mercedesa, którym jechali podejrzani, policjanci znaleźli 20.000 porcji marihuany i wagę elektroniczną do porcjowania narkotyku. Narkotyki ukryte były w różnych częściach auta, między innymi pod siedzeniami i w schowku drzwi. Ich wartość szacuje się na 100 tysięcy zł.

W aucie kolejnego, 20-letniego handlarza wrocławscy policjanci znaleźli spore ilości kokainy, amfetaminy, tabletki ekstazy, sterydy anaboliczne i 14 zastrzyków niebezpiecznej efedryny. Wrocławianin zaopatrywał w nie dilerów w mieście. Narkotyki trafiały do młodzieży w klubach, dyskotekach, pubach i na wrocławskie podwórka.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Drogu (niezweryfikowany)
Moze mi ktos wytlumaczyc jak 2kg moga byc warte 300 000zł?! Bo nie rozumiem :D
Juzio (niezweryfikowany)
To proste, policz jaka kasa "przepłynie" przez te 2 kilo. Oni nie liczą tego jako czyjeś na spożycie, że zapłacił nie 300 000 tys, a dużo mniej, ale nie spożyje tego na miejscu, tylko puści taką ilość dalej w obieg. No i tak płynie i płynie i jego wartość finalna ma wartość 300 000 tys, czyli w etapie w którym ludzie kupujący już spożywają a nie puszczają dalej w obieg.
!! (niezweryfikowany)
nie wiem czy sie nie pomylilem w liczeniu, bo to na szybko robilem, ale wychodzi na to, ze jedna porcja grassu to 0,16g <br>hmm okolo jedna lufa chyba
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.

  • Szałwia Wieszcza

NIC, absolutnie nic nie potrafiłoby mnie przygotować do tego co przeżyłem podczas ostatniego spotkania z Panią Salvią.


Razem z Pikapem, którego raport także powinien się tutaj znaleźć, postanowiliśmy już jakiś czas temu spróbować SD razem...

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Piękna pogoda, jeszcze piękniejsze miejsce i niesamowicie pozytywny humor.

Ostatnio z kuzynem zaopatrzyliśmy się w 7 saszetek leku na przeczyszczenie pochwy. Pojechaliśmy wraz z dziadkami do naszej ukochanej wioski, w której przewijało się dużo środków psychoaktywnych. To było pierwsze spotkanie z benzydaminą od 8 miesięcy, kuzyn jeszcze tego nie próbował. Po spokojnym dniu wieczorem przeszliśmy do ekstrakcji, kiedy wysuszyliśmy benze zapakowaliśmy ją do gumowych kapsułek gdyż nie lubimy połykać bombek. Wyszliśmy do kumpli pracujących nad jeziorem, wypiliśmy u nich po 2 piwa i zapaliliśmy parę fajek.

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.