Wpadli, ale zdążyli sprzedać 1,5 t narkotyków

Ponad 1,3 tony amfetaminy i prawie 300 kg marihuany wprowadziło na rynek pięciu handlarzy zatrzymanych przez funkcjonariuszy CBŚP z Radomia, przy współpracy z wydziałem zamiejscowym Prokuratury Krajowej w Lublinie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Grażyna Zawadka

Odsłony

852

Narkotykowy gang rozprowadził na Mazowszu ponad półtorej tony narkotyków. Bezkarnych przez lata dilerów teraz zatrzymali policjanci.

Ponad 1,3 tony amfetaminy i prawie 300 kg marihuany wprowadziło na rynek pięciu handlarzy zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji z Radomia, przy współpracy z wydziałem zamiejscowym Prokuratury Krajowej w Lublinie.

- Członkowie zorganizowanej grupy przestępczej działali od 2007 roku na terenie województwa mazowieckiego. Usłyszeli zarzuty i wszyscy zostali tymczasowo aresztowani – mówi „Rzeczpospolitej” Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Policjanci radomskiego CBŚP rozpracowując jedną z grup przestępczych wpadli na trop innej zorganizowanej szajki, trudniącej się na handlem narkotykami. Jak się okazało, dilerzy tak dobrze się kamuflowali, że działali od niemal dekady – pierwsze narkotyki zaczęli rozprowadzać bowiem już w 2007 roku, i od tego czasu rozwijali nielegalną działalność. Środki odurzające, które wprowadzali na rynek pochodziły z przemytu, handlowali nimi m.in. sprzedając je w dyskotekach i lokalach rozrywkowych na Mazowszu. Grupa miała na tyle mocną pozycję, że w przeszłości walczyła o wpływy z ludźmi wywodzącymi się z gangu pruszkowskiego. Ofiarą gangsterskich porachunków padł amstaff należący do Mariusza M., jednego z liderów narkotykowego gangu. Psa mieli zastrzelić pruszkowscy gangsterzy.

Zanim doszło do rozbicia narkotykowej grupy, działający w niej dilerzy zdążyli wprowadzić na rynek gigantyczne ilości środków odurzających.

- Nastawiali się przede wszystkim na handel amfetaminą, wprowadzając do obrotu w sumie ponad 1,3 tony tego narkotyku – wyjaśnia Agnieszka Hamelusz.

Po rozpracowaniu gangu i kanałów dystrybucji zakazanego towaru policjanci przystąpili do zatrzymań. W tym samym czasie wkroczyli do mieszkań członków grupy w Garwolinie oraz w Mińsku Mazowieckim.

Ze względu na to, że – jak ustalili funkcjonariusze - jeden z zatrzymywanych mężczyzn był agresywny i mógł posiadać broń, akcję przeprowadzono przy udziale antyterrorystów.

- Uzbrojeni funkcjonariusze sprawnie zatrzymali jednego z liderów grupy, 41-letniego Mariusza M. w jego mieszkaniu w Mińsku Mazowieckim. Był zaskoczony, najwyraźniej nie spodziewał się porannej „wizyty” – mówi Agnieszka Hamelusz.

Zatrzymania pozostałych członków gangu również przebiegły bez niespodzianek. Podczas przeszukań mieszkań policjanci zabezpieczyli należące do podejrzanych ok. 100 tys. zł.

Śledztwo w sprawie narkotykowej szajki prowadzi Wydział Zamiejscowy do Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.

- Zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlem narkotykami. Dwóch liderów odpowie ponadto za kierowanie przestępczą organizacją. Za te czyny grozi im do 12 lat pozbawienia wolności – mówi Agnieszka Hamelusz.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Kodeina
  • Miks
  • Tytoń

Zmęczenie po pracowitym dniu, sam w domu, negatywne myśli i zdołowanie.

Od pewngo czasu byłem bardzo zainteresowany spróbowaniem osławionego w USA: ,,Holy trinity" lub ,,Las Vegas Cocktail" lub ,,Soma Coma". 

Jest to miks 3 substancji: Alprazolamu, Carisoprodolu (soma) i opioidu. W zależności od wyboru tego ostatniego zestawienia te różnią się nazwami. Ja postanowiłem zastosować kodeine.

Jest 18:30, w celu zwiększenia wchłanialności ostatni posiłek zjadłem o 15.

Zaczynam od somy 500mg, po 15 minutach czuję lekką euforię i rozluźnienie mięśni.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Piękny dzień i spokój w głowie.

Witam. Procedura wymaga, bym przypomniał, że niniejszy trip raport to czysta fikcja, jak się zresztą każdy domyśla;-)

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Jak zwykle podniecenie i ciekawość przed zarzuceniem czegoś nowego, nastrój pozytywny. Miejsca: Dom koleżanki, początkowo ja + 3 kumpli i 2 koleżanki, potem kumple się zwinęli zostaliśmy we 3 (na dole brat koleżanki robił grubą imprezę). Ogólnie decyzja podjęta w 5 minut (niespodziewanie możliwość nie wrócenia do domu na noc) aczkolwiek do bezny przygotowywałem się już od jakiegoś czasu.

Ok. Godziny 21:00 rozpuściłem 2 saszetki w połowie kubka wody (jak się potem dowiedziałem troche za dużo tej wody dałem ale nieistotne) 
Dużo się nasłuchałem o paskudnym smaku benzy, jednak nie zrobił na mnie większego wrażenia – oczywiście paskudny ale nie taki zły jak sobie wyobrażałem. Miałem na zagryzanie zrobioną zupkę chińską – pomysł okazał się spalony do zupka była słona, a słone rzeczy to ostatnie na co miałem ochotę po wypiciu 1/3 szklanki.