Cios w narkobiznes. Grupa producentów i handlarzy ekstazy rozbita

Od czerwca do grudnia 2016 roku, podejrzani mogli sprzedać ponad 50 kg marihuany, prawie 130 kg amfetaminy i ponad 220 tys. tabletek ekstazy. Ośmiu członków gangu produkującego narkotyki i handlującego nimi, w tym dwóch hersztów, zatrzymali funkcjonariusze CBŚP między innymi w Szombierkach i Bytomiu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

885

Ośmiu członków gangu produkującego narkotyki i handlującego nimi, w tym dwóch hersztów, zatrzymali funkcjonariusze CBŚP między innymi w Szombierkach i Bytomiu. Od czerwca do grudnia ubiegłego roku grupa sprzedała na południu Polski środki odurzające warte co najmniej 4 mln zł. Śledczy zebrali dowody, że handlarze w tym czasie wprowadzili do obrotu co najmniej 220 tys. tabletek ekstazy, 130 kg amfetaminy i około 50 kg marihuany.

Na trop handlarzy wpadli policjanci lubelskiego CBŚP rozpracowując grupy przestępcze działające na terenie wojowództwa lubelskiego. Z informacji operacyjnych, które uzyskali, wynikało, że niektórzy z ich „figurantów” kupowali narkotyki od grupy ze Śląska, specjalizującej się w narkotykach syntetycznych.

W czasie kilkumiesięcznej inwigilacji, policjanci zdobyli dowody wskazujące, że gang nie tylko handluje narkotykami, ale także produkuje w swoich nielegalnych laboratoriach. Półprodukty do ich wytwarzania były przemycane do Polski m.in. zza wschodniej granicy i Azji. Przestępcy wytwarzali tabletki ekstazy oraz amfetaminę.

Przed kilkoma dniami policjanci CBŚP zdecydowali się uderzyć w rozpracowywaną grupę. Funkcjonariusze z Lublina wspierani przez kolegów z Katowic i śląskich antyterrorystów urządzili zasadzkę w kilkunastu miejscach, w których przebywali lub pojawiali się członkowie gangu.

Strzał zatrzymał uciekiniera

Uderzenie całkowicie zaskoczyło przestępców. Większość wpadła w domach. Jeden, zatrzymywany na ulicy, wyrwał się funkcjonariuszom i próbował uciec. Zatrzymał się, gdy jeden z policjantów oddał strzał ostrzegawczy.

– Z naszych ustaleń wynika, że od czerwca do grudnia 2016 roku, podejrzani mogli sprzedać ponad 50 kg marihuany, prawie 130 kg amfetaminy i ponad 220 tys. tabletek ekstazy. Kwota zarobiona na tym procederze sięga ponad 4 mln złotych – powiedziała tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli w gliwickiej Prokuraturze Okręgowej zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, produkcji i handlu znacznymi ilościami narkotyków. Dwóch gangsterów odpowie dodatkowo za kierowanie gangiem, a jeden za wprowadzanie do obiegu podrobionych banknotów euro. Wszyscy handlarze zostali tymczasowo aresztowani.

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)

Komentarze

Lilimol (niezweryfikowany)

Bij dziada po kieszeni.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

Holandia, Boże Narodzenie. 1 Dzień świąt, wigilia do późna w robocie, wszystko co mogło sie zawalic, sie zawaliło. Kobieta i przyjaciel na święta w podobnie paskudnych realiach na pograniczu nędzy. Cpanie kwasa dla poprawienia nastroju i seta ?

 

„Może Narodzenie”

 Na wstępie napomknę, iż nie bylem w stanie od pewnego momentu określać czasu.

Opowieść zacznę od decyzji o wyskoczeniu do centrum Rotterdamu autobusem aby w międzyczasie naładował się kwas , popodziwiać  piękne widoki , wejść do kofa,  skoro już wszystko uległo zrypaniu to niech chociaż  coś przyjemnego, pomyślałem.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, chęć przeżycia lekkiego tripu w lesie.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze: