Hej, ho ! Okazuje sie ze SD to masakrycznie potezny psychedelik.
Szkoda ze mialem tak malo. T-R w sumie malo spektakularny ale mi sie
nudzi to napisze, ha !. Szkoda ze mi biedactwo uschlo, musze sie
zaopatrzyc w nowa sadzonke :)
Przed Nowym Rokiem do Krakowa szerokim strumieniem płyną narkotyki, które potem trafiają do klubów czy na domowe prywatki.
Przed Nowym Rokiem do Krakowa szerokim strumieniem płyną narkotyki, które potem trafiają do klubów czy na domowe prywatki.
W ubiegłym tygodniu policjanci przechwycili partię narkotyków, które miały trafić na krakowski Rynek w noc sylwestrową. 27-letniego krakowianina, który kierował tym przemytem, zatrzymano po kilkudniowych obserwacjach. Na widok policjantów rzucił się do ucieczki, a plastikową torbę, którą miał ze sobą, odrzucił w krzaki. Schwytano go po krótkim pościgu, a w torbie znaleziono półtora kilograma amfetaminy. - Ilość towaru wskazuje na to, że narkotyki miały trafić do wielu dilerów. Okazało się też, że partia była przeznaczona dla klientów krakowskich zabaw sylwestrowych - mówi Katarzyna Padło z małopolskiej policji. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
Dla policjantów zwalczających przestępczość narkotykową Nowy Rok to czas wzmożonej pracy. Osiedla, kluby i wszystkie miejsca, gdzie odbywają się zabawy sylwestrowe, policjanci po cywilnemu będą sprawdzać pod kątem przechowywania narkotyków.
- Często dzieje się tak, że młodzi ludzie sięgają pierwszy raz po narkotyki na tego typu imprezach - będąc w towarzystwie innych osób, czasem nie potrafią odmówić i rozpoczynają niebezpieczne eksperymenty. Apelujemy też do rodziców, aby rozmawiali z młodzieżą na ten temat i uczyli ją asertywnego zachowania - dodaje Padło.
Podczas jednej z ubiegłorocznych imprez sylwestrowych doszło w Krakowie do krwawej bójki z udziałem chłopaka, który znajdował się pod wpływem narkotyków. Na zabawę do akademika Akropol przyjechał wtedy 22-letni mężczyzna z Bochni. Na jednym z pięter doszło do bójki, mężczyzna dźgnął nożem cztery osoby, a potem rozbił jednej ze studentek butelkę na głowie. Później wyskoczył przez okno. Napastnika z połamanymi nogami oraz pięć jego ofiar z ranami kłutymi odwieziono do szpitala.
Hej, ho ! Okazuje sie ze SD to masakrycznie potezny psychedelik.
Szkoda ze mialem tak malo. T-R w sumie malo spektakularny ale mi sie
nudzi to napisze, ha !. Szkoda ze mi biedactwo uschlo, musze sie
zaopatrzyc w nowa sadzonke :)
Kilkumiesięczna "zabawa" z RC
Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz.
Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.
Mieszkanie
Start +00
Koło godziny 23ciej spotkałem się z kolegą (K), w ciągu dosłownie kilku minut zdecydowaliśmy, że czas spróbować psychodelików, rozrobiłem, więc ok 50mg 2c-d w 2/3 szklanki wody (x2 dla mnie i dla "K").
Start +15
Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Komentarze