Ojciec z synem handlowali amfetaminą. Narkotyki produkował dla nich chemik.

Ojciec, syn i chemik produkowali i handlowali amfetaminą na dużą skalę. To była mała firma, w której obowiązywał ścisły podział ról. Chemik zajmował się tylko wytwarzaniem narkotyków. Zaopatrzeniem nielegalnego laboratorium i dystrybucją zajmowali się ojciec z synem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.tvn24.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Rodzinna atmosfera i profesjonalizm (a kto winien być bardziej profesjonalnym, niż biegły?) - czegóż chcieć więcej.

Odsłony

721

Ojciec, syn i chemik produkowali i handlowali amfetaminą na dużą skalę. To była mała firma, w której obowiązywał ścisły podział ról. Chemik zajmował się tylko wytwarzaniem narkotyków. Zaopatrzeniem nielegalnego laboratorium i dystrybucją zajmowali się ojciec z synem. Wyprodukowali i rozprowadzili ponad 11 kilogramów narkotyku. Wszyscy mężczyźni są w areszcie. Do sądu trafił już akt oskarżenia. Grozi im do 15 więzienia.

Akt oskarżenia, który prokuratura skierowała do sądu, dotyczy trzech mężczyzn: ojca z synem i wykwalifikowanego chemika, ostatnio zatrudnionego na jednej z krakowskich uczelni. Mężczyźni produkowali amfetaminę w garażu w Cholerzynie (woj. małopolskie).

23 tys. działek amfetaminy

Mężczyzn zatrzymano w połowie października. W grupie był ścisły podział ról.

- Mariusz Ś. który posiadał wykształcenie chemiczne oraz doświadczenie zawodowe w tym zakresie, uruchomił, a następnie kontrolował linię produkcyjną do wytwarzania amfetaminy - mówi Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury.

Szukaniem odbiorców wytworzonej amfetaminy zajmowali się pozostali dwaj członkowie grupy.

- Maciej J. kupował prekursory i inne przedmioty, potrzebne do produkcji amfetaminy oraz poszukiwał nabywców wytworzonego produktu. Krzysztof J. zajmował się sprzedażą gotowego narkotyku, a od lipca 2014 r. brał udział w wykonywaniu czynności prowadzących do wytwarzania amfetaminy – dodaje prokurator.

Przy produkcji narkotyku pracowali przez co najmniej od lipca do października 2014 r. Ilości substancji, które udało się grupie wytworzyć, i co ważniejsze, wprowadzić do obrotu, są duże. – W tym czasie wyprodukowano amfetaminę w ilości ponad 11,5 kg o wartości ponad 104 tys. zł. Można było z tego uzyskać od ponad 11,5 tys. do ponad 23 tys. działek dilerskich - wylicza prokurator.

Chemik pracował jako biegły sądowy?

Mimo znacznych ilości narkotyku i kwot, którymi obracali członkowie grupy, sam chemik - jak zeznał - nie czerpał wysokich profitów.

- Mariusz Ś. po zakończeniu każdego z cyklów produkcji narkotyku otrzymywał od Macieja J., jak sam wyjaśnił, "niewielkie pieniądze", przy czym nadzorowanie czterech cykli produkcji amfetaminy w wytwórni w Cholerzynie przyniosło mu łącznie dochód do 2 tys. złotych – mówi prokurator.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Mariusz Ś. w 2011 roku był już zatrzymany w związku z produkcją mefedronu - syntetycznego narkotyku, będącego pochodną efedryny i amfetaminy. Cztery lata temu został on zatrzymany przez CBŚ w nielegalnym laboratorium. Sprawa nabrała rozgłosu, kiedy okazało się, że mężczyzna jest biegłym katowickiego sądu okręgowego. Jego dziedziną była toksykologia... sprawy związane z dopalaczami. Biegłym już nie jest.

Grozi im do 15 lat

Cała trójka oskarżonych przyznała się do popełnienia zarzucanych im czynów. - Mariusz Ś. złożył wyjaśnienia. Krzysztof J. skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień, podobnie jego syn Maciej J., który potwierdził, że brał udział w działalności przestępczej - poinformowała Marcinkowska.

Wszyscy członkowie grupy są tymczasowo aresztowani od dnia zatrzymania, czyli 14 października. - Właśnie skończyło się posiedzenie w ich sprawie. Mają przedłużone areszty do połowy czerwca - podaje prokurator Marcinkowska.

Grozi im od 3 do 15 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie. 

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Dobry nastrój, miałem nadzieję na dobry, kolorowy trip. Wolny dom, brak obowiązków.

*Jakość tego 2C-P mogła nie być najlepsza. Mam zastrzeżenia co do jakości, w dodatku przechowywałem je jakieś 3 tygodnie w dosyć ciepłym miejscu.

Godziny rzecz jasna podane są w przybliżeniu. Godzina zero - 16:00.

+00:00: Wypijam 16mg 2C-P mieszając z Coca-Colą, żeby zagłuszyć okropny smak wódki i fenetylaminy.

+00:20: Zaczynają się mdłości i ból brzucha. Siadam przed komputerem i staram się nie zwracać na to uwagi.

+00:40: Substancja zaczyna działać. Zaczyna się robić dziwnie, bodyload zdaję się ustępować.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting :

Pora roku – wiosna, 9 maja

Lokacje - wielka polana, miasto, las, krzaki nad jeziorem

Nastrój - świetny

Cel - przeżycie kolejnej przygody z moją ulubioną substancją

Dawkowanie:

Dawka - 630mg Dekstrometorfanu

Waga - 90kg = 7mg DXM/kgmc

2 tabletki Acodinu co 1min

Wiek: 17 lat

Doświadczenie : Dekstrometorfan, Benzydamina, Thc

  • Amfetamina
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Grzyby halucynogenne
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pentedron
  • Przeżycie mistyczne
  • Pseudoefedryna
  • Tabaka
  • Tytoń

zajebisty nastrój, oczekiwanie na wcześniej niedoświadczone halucynacje wizualne, rodzice w domu

Wydarzenie miało miejsce z piątku na sobote 16-17 grudnia, poszedłem do apteki po 3 paki tantum rosy, jako, że nie chciało mi się czekać z dojściem do domu,  wsypałem całość(start 19;30) do pół litrowej butelki wody, nie bez problemów wypiłem cały roztwór. Zgarnąłem 2 ziomków, po czym ruszamy do mnie. Jakieś 500 metrów od klatki zaczynam czuć lekkie otłumienie, ale i radość, czułem się jakby trochę podpity. Wchodzimy do domu, matula robi kawkę, a ja z kolegami słuchamy muzy i rozmawiamy.  W pewnym momencie(start+1.5h) wpatrując się w komputer machnąłem ręką do kolegi