Co można kupić w kiosku.. okazuje się, że wszystko

Operatywny sprzedawca w swoim kiosku sprzeda wszystko. Tarnowianka w swojej małej placówce handlowej rozprowadzała oprócz prasy, drobnych artykułów chemicznych dodatkowo … amfetaminę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Tarnowie

Odsłony

464

Operatywny sprzedawca w swoim kiosku sprzeda wszystko. Tarnowianka w swojej małej placówce handlowej rozprowadzała oprócz prasy, drobnych artykułów chemicznych dodatkowo … amfetaminę.

W tym tygodniu policjanci z komisariatu centrum zatrzymali 35-letniego mieszkańca Tarnowa, który posiadał przy sobie nieznaczną ilość amfetaminy. Mężczyzna został zatrzymany przy kiosku RUCH-u, a „policyjny nos” podpowiadał, że sprzedawca może mieć coś z tym wspólnego. Po raz kolejny przeczucie „kryminalnych” nie zawiodło. Przeszukanie kiosku, w którym pracowała 29-letnia mieszkanka Tarnowa, ujawniło ukryte kolejne 25 porcji tego narkotyku.

Oboje zostali zatrzymani i przewiezieni do Komisariatu Policji Tarnów-Centrum. Podczas przesłuchania przyznali się sprzedaży oraz posiadania narkotyków. Kobieta usłyszała zarzut udzielania i posiadania substancji zabronionych (art. 59 § 3 oraz 62 § 3 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), mężczyzna jedynie ich posiadania (art. 62 § 3 tej samej ustawy). Po przesłuchaniu zostali zwolnieni i będą odpowiadać z tzw. wolnej stopy. Grozi im do dwóch lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.6 (5 votes)

Komentarze

Zgienty
Ta Pani nieco wyprzedziła epokę. xD
Metropolis
Zależy jak patrzeć na ten proceder. Takie przypadki często się zdarzały zwłaszcza w latach 90 i na początku 2000. W kategorii pojęć depenalizacyjnych czy też legalizacyjnych przypadek jest znamienny.
Zajawki z NeuroGroove
  • Lactuca virosa

Rodzina Compositae - złożone



Rodzaj Lactuca L.- Sałata






Rodzaj Lactuca L. - Sałata


1 Liście poziomo odstające, kolczasto ząbkowane. Owoc szeroko obrzeżony.

1059. L. virosa - S. jadowita



1* Liście pionowo ustawione, z ząbkowanymi odcinkami. Owoc wąsko obrzeżony.

1060. L. serriola - S. kompasowa

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

randomness