Co można kupić w kiosku.. okazuje się, że wszystko

Operatywny sprzedawca w swoim kiosku sprzeda wszystko. Tarnowianka w swojej małej placówce handlowej rozprowadzała oprócz prasy, drobnych artykułów chemicznych dodatkowo … amfetaminę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Tarnowie

Odsłony

402

Operatywny sprzedawca w swoim kiosku sprzeda wszystko. Tarnowianka w swojej małej placówce handlowej rozprowadzała oprócz prasy, drobnych artykułów chemicznych dodatkowo … amfetaminę.

W tym tygodniu policjanci z komisariatu centrum zatrzymali 35-letniego mieszkańca Tarnowa, który posiadał przy sobie nieznaczną ilość amfetaminy. Mężczyzna został zatrzymany przy kiosku RUCH-u, a „policyjny nos” podpowiadał, że sprzedawca może mieć coś z tym wspólnego. Po raz kolejny przeczucie „kryminalnych” nie zawiodło. Przeszukanie kiosku, w którym pracowała 29-letnia mieszkanka Tarnowa, ujawniło ukryte kolejne 25 porcji tego narkotyku.

Oboje zostali zatrzymani i przewiezieni do Komisariatu Policji Tarnów-Centrum. Podczas przesłuchania przyznali się sprzedaży oraz posiadania narkotyków. Kobieta usłyszała zarzut udzielania i posiadania substancji zabronionych (art. 59 § 3 oraz 62 § 3 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), mężczyzna jedynie ich posiadania (art. 62 § 3 tej samej ustawy). Po przesłuchaniu zostali zwolnieni i będą odpowiadać z tzw. wolnej stopy. Grozi im do dwóch lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.5 (4 votes)

Komentarze

Zgienty
Ta Pani nieco wyprzedziła epokę. xD
Metropolis
Zależy jak patrzeć na ten proceder. Takie przypadki często się zdarzały zwłaszcza w latach 90 i na początku 2000. W kategorii pojęć depenalizacyjnych czy też legalizacyjnych przypadek jest znamienny.
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Zdarzyło się sporo razy iż kochałem się po spożyciu różnych substancji psychodelicznych.

Były to bardzo ciekawe i pozytywne doświadczenia.

Spontanicznie piszę- więc wyrywkowo opiszę co mi się przypomni...

....

Na pięknej polanie w Beskidzie Niskim spożywamy z przyjaciółką meksykańskie psylocyby (fioletowe, duże, zjedliśmy po półtora grzybka i było bardzo mocno).

Spędzamy kilka cudownych godzin w przyrodzie, rozkoszując się przeżyciami w przyrodzie i na świeżym powietrzu, po czym postanawiamy przenieść się do domu.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Rozluźniony, spokojny, "słoneczny, siebiepewny i rad", brak jakichkolwiek lęków/przekonań/oczekiwań względem tripa; mnóstwo znajomych i przyjaciół wokół, kolorowy dom, szary garaż, zimno przez większość czasu.

11.11.2011

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Świetny humor, duże oczekiwania przy jednoczesnej świadomości, że nie wolno się nastawiać, bo i tak będzie niespodzianka

Jeb. Trzaskam drzwiami samochodu. Zostawiam biało-pomarańczowego grata przed domem i biegnę ucieszony do swego pokoju z dwoma opakowaniami legalnych narkotyków. Ahoj kurwa przygodo! Skonsumuję te cukiereczki, hehe, a potem to już niech się dzieje, co ma się dziać! No, może nie do końca- jakiś tam zarys przyszłości kłębi mi się w chorej bani.