Kraków: diler uciekał przed policją. Próbował wmieszać się w tłum turystów na Rynku

Do ochroniarza jednego z krakowskich pubów podeszli klienci lokalu i zgłosili, że zostali zaczepieni przez mężczyznę, który zaoferował im środki odurzające...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

krakow.eska.pl
Sylwia Adamczyk

Odsłony

881

Krakowscy policjanci zatrzymali 25-letniego dilera, który w jednym z krakowskich pubów proponował ludziom kupno środków odurzających. Zdemaskowany mężczyzna uciekł z klubu i próbował wmieszać się w tłum turystów, ale chwilę później został zatrzymany przez krakowskich policjantów.

Do ochroniarza jednego z krakowskich pubów podeszli klienci lokalu i zgłosili, że zostali zaczepieni przez mężczyznę, który zaoferował im środki odurzające. Zgłaszający mówili, że widzieli również jak diler szukał innych klientów w tym lokalu.

Ochroniarz wyprowadził mężczyznę na zewnątrz i wezwał na miejsce policję. Diler zaczął być agresywny, wyrwał się ochroniarzowi i uciekł zanim na miejscu pojawił się patrol policji. Funkcjonariusze ustalili jak wyglądał uciekinier i w którym kierunku pobiegł. Informacja o poszukiwanym została podana innym patrolom, które pełniły służbę w pobliskim terenie.

Namierzenie dilera zajęło policjantom kilkanaście minut. Okazało się, że mężczyzna próbował wmieszać się w tłum turystów na krakowskim Rynku. 25-latek miał przy sobie kilka gotowych do sprzedaży zawiniątek, w których znajdowała się marihuana, amfetamina, LSD i mefedron.

Funkcjonariusze przeszukali również mieszkanie dilera. Okazało się, że tam również ukryte były środki odurzające takie jak amfetamina, marihuana, kokaina i mefedron.

25-latek nie był wcześniej karany za posiadanie narkotyków. Usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają w jaki sposób mężczyzna pozyskiwał tego typu środki i do kogo następnie one trafiały.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Powój hawajski

Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.

Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.

Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.

Reasumując - złote warunki.

  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tabaka
  • Tytoń
  • Uzależnienie

Brak motywacji do czegokolwiek. Moment w którym nic już nie cieszy, nic nie ma sensu. Liczy się tylko zdobycie narkotyku, jaranie go w spokoju.

Dziś postanowiłam rzucić to gówno. Zerwałam z moim chlopakiem A. To on mi pierwszą lufe podał, pokazał cały ten narkotykowy świat. 

  • Alkohol
  • Benzydamina
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Dzień całkiem normalny, posiłek spożyty kilka godzin przed zażyciem substancji. Głównym powodem, że był to idealny czas na halucynacje było to, że miałem wolne mieszkanie na kilka dni. Oczekiwałem po prostu miłego doświadczenia, czegoś innego gdyż wcześniej miałem doświadczenia tylko alkoholem i thc.

Jako, że to pierwszy raz z benzydaminą to zdecydowałem się na dwie saszetki Tantum Rosa. Przeprowadziłem ekstrakcje a następnie uzyskany osad zalałem jak najmniejszą ilością soku pomarańczowego. O godzinie 23:30 spożyłem specyfik. Smak bardzo intensywnie słony, okropny ale płynu na tyle mało że było to do przeżycia. Brzuch od razu się odezwał ale zapiłem jeszcze sokiem pomarańczowym i winogronowym żeby zabić smak i jakoś zatrzymałem całość w żołądku.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Artykuł zawiera lokowanie produktu ;)

Niniejszy raport dotyczy mojego pierwszego doświadczenia z Panem Hoffmanem na papirusie. Imiona występujących tutaj osób zostały zmienione. Raport jest dość szczegółowy ze względu na to, że większość zdarzenia nagrywałem na dyktafon.

ZAPRASZAM DO LEKTURY