REKLAMA




pomorskie

Oskarżony o umyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem kokainy, w którym zginęła rowerzystka nie przyznaje się do winy.

Lęborska policja umorzyła sprawę ewentualnego posiadania marihuany przez prezydenta Słupska. Publiczne wyznanie nie jest przestępstwem.

Lęborska policja umorzyła sprawę związaną z przyznaniem się do palenia marihuany przez Roberta Biedronia, prezydenta Słupska.

Staramy się być towarzyszem raczej niż przewodnikiem. Idziemy z boku, w pogotowiu, żeby pomóc. Dużo się uczymy od młodzieży. Nie ma szans, byśmy ich wyprzedzili i znali się lepiej na nowinkach - mówi Zygmunt Medowski, Przewodniczący Zarządu Głównego Towarzystwa Profilaktyki Środowiskowej "Mrowisko".

Aż 45 kilogramów czystej amfetaminy mogli wyprodukować 3 mężczyźni z województwa Pomorskiego.

Mieszkanka Ciechocinka zgłosiła na policji, że w kieszeni spodni męża znalazła woreczek z zielonym suszem.

Śledztwo umorzono, bo przypuszczenia co do winy trzeciego uczestnika zabawy nie wystarczyły. Dwóch 23-letnich mężczyzn z Gdańska straciło życie po zatruciu psychotropami kupionymi w sieci.

32-latek z Rumi został zatrzymany na dworcu w swojej miejscowości. W ręku trzymał walizkę, w której było prawie dziewięć kilogramów marihuany. Jak dowiedział się Onet, wartość rynkowa narkotyków to ponad pół miliona złotych.

Pomorscy policjanci otrzymali informację dotyczącą transportu znacznych ilości narkotyków oraz innych substancji psychoaktywnych. W związku ze sprawą w Bytowie zostało zatrzymanych dwóch 31-latków. Towar przez nich przewożony wydał się śledczym podejrzany.

"Głos Pomorza" konczy swoją akcję Stop dopalaczom rozmową z Hanną Jurak, matką 19-latka, który zmarł po dopalaczach.

Słupski sanepid każdego tygodnia dostaje informacje o kilku osobach zatrutych dopalaczami przyjmowanych na słupski Szpitalny Oddział Ratunkowy

Rozmowa z ekspertem Zespołu do Walki z Przestępczością Narkotykową Wydziału Kryminalnego KMP Słupsk.

27-latkowi grozi odsiadka, bo - zdaniem śledczych - to on podał narkotyk trójce klubowiczów z Sopotu. W efekcie zmarł 22-letni gdynianin.

Inwencja osób zażywających środki odurzające w ukrywaniu ich jest ogromna. Szkoła Policji ma walizkę z przykładowymi gadżetami.

Wczoraj rano brodniccy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę autobusu. Okazało się, że przewoził pasażerów będąc w stanie nietrzeźwości. Minione dni to również zatrzymania innych pijanych, amatorów narkotyków...

Trzy tysiące tabletek ecstasy, plantację 14 krzaków konopi, dwa słoiki z marihuaną, amfetaminę, kryształki dopalaczy oraz wagę służącą do porcjowania narkotyków zabezpieczyli w jednym z mieszkań policjanci z wydziału kryminalnego w Słupsku.

W nadanym w Kenii kontenerze, w którym miał znajdować się ładunek zielonej herbaty, funkcjonariusze CBŚP odnaleźli ponad trzy tony khatu, naturalnego odpowiednika amfetaminy. Wartość skonfiskowanych narkotyków wynosi ok. 2 mln zł.

- Na ten temat wpłynęły do nas nawet dwa zawiadomienia, bo drugie skierowała lokalna stacja telewizyjna - informował wtedy Krzysztof Młynarczyk, słupski prokurator rejonowy, tłumacząc że zawiadomienia zostały mylnie skierowane, bo nowe przepisy prowadzenie dochodzeń przerzuciły na policję.

Sopot wprowadza kolejne ograniczenia dla placówek handlowych, które w uzdrowisku oferują alkohol.

Problem z tymi niebezpiecznymi specyfikami jest trudny do ujarzmienia w świecie „zewnętrznym”, nie udało się go uniknąć również za więziennymi murami.

Blisko 17 kg marihuany o czarnorynkowej wartości przeszło 740 tysięcy złotych przechwycili w Gdańsku funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej.

Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali 30- latka, u którego znaleźli prawie dwa kilogramy dopalaczy.

Doniesienie do prokuratury na prezydenta złożył jeden z mieszkańców Słupska. "W imieniu własnym zawiadamiam o możliwości popełnienia przestępstwa posiadania środków odurzających w postaci marihuany przez Prezydenta Słupska Pana Roberta Biedronia” - napisał do Prokuratury Rejonowej w Słupsku.

Zaskakujące zakończenie sprawy „Kiryła”. Szef gangu narkotykowego złożył wniosek o samoukaranie. W więzieniu spędzi najbliższe sześć lat. Do wniosku oskarżonego przychylił się zarówno prokurator, jak i skład orzekający.

Choć nie ma wątpliwości, że przyczyną tragedii były zamówione w sieci środki psychoaktywne, ich dilera nie czeka kara. Jak tłumaczą śledczy - nie sposób udowodnić, że, choćby nieumyślnie, spowodował śmierć.

randomness