Narkotyki były w piwnicy sąsiada, ale to Bartosz K. usłyszał wyrok. Będzie ponowne przesłuchanie

"Funkcjonariusze nie mieli nakazu przeszukania tego pomieszczenia. Powinni o niego wystąpić do prokuratury, ale tego nie zrobili"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

m.radiogdansk.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

219

Sąd Okręgowy w Słupsku zdecydował o ponownym przesłuchaniu policjanta, który kierował przeszukaniem budynku przy ulicy Moniuszki. Bartosz K. został w pierwszym procesie skazany na dwa lata więzienia za posiadanie kilograma amfetaminy, choć narkotyki znaleziono nie w jego mieszkaniu, ale w piwnicy sąsiada.

Obrońca oskarżonego, mecenas Bartosz Fieducik podkreśla, że policja złamała procedury zbierając dowody w sprawie.

- Funkcjonariusze nie mieli nakazu przeszukania tego pomieszczenia. Powinni o niego wystąpić do prokuratury, ale tego nie zrobili. Ponadto właściciel sąsiedniej piwnicy, ani żadna inna osoba postronna nie była obecna podczas przeszukania. To również naruszenie procedur. To sąd zdecydował, że trzeba ponownie przesłuchać policjanta, co jest ważnym sygnałem dla losów tego procesu - podkreśla mecenas Fieducik.

Bartosz K. domaga się uniewinnienia. Wyrok sądu pierwszej instancji zaskarżyła też prokuratura, która z kolei domaga się zaostrzenia kary z dwóch do trzech lat więzienia. Sąd Okręgowy w Słupsku na razie odroczył rozprawę. W listopadzie ma przesłuchać policjanta kierującego przeszukaniem.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenie: w zeszłym roku raz po 40 surowych grzybków w obecności kolegi i drugi raz samotnie 70 suszonych. Pierwsza faza superpozytywna, natomiast druga mnie przerosła, miałem przez kilka miesięcy deprechę.


Najpierw chciałem się podzielić fantastyczną metodą na zarzucenie grzybów: bierzemy je do buzi i...żujemy przez 2-3 minuty, aż w ustach zostanie nam malutki sprasowany kawałeczek, który wypluwamy. Same korzyści:



  • Faza wchodzi po około 20 minutach

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.

  • Inhalanty

Odpowiednio nastawiony psychicznie, podekscytowanie przed kolejnym zażyciem specyfiku z którym się "przyjaźnię" od kilku miesięcy. Dom, moje osiedle, miasto, plenery, podwórko. Czasami ćpałem sam, ale częściej zdarzało mi się zażywać z ziomeczkiem.

Witam! Chciałbym zaprezentować Wam mój tripraport dotyczący kilku najciekawszych "misji" po zażyciu dezodorantów, ale najpierw krótki wstęp.

Nie widziałem wielu tr o tej substancji, więc postanowiłem się pochwalić własnymi doświadczeniami. Wiem, że ćpanie dezodorantów stawia mnie w złym świetle. Dla wielu z Was, osoby wdychające odświeżacze powietrza kojarzą się z ludźmi z marginesu społecznego, głupiej gimby, zer itd. Nie obchodzi mnie to jak mnie odbierzecie. Mi osobiście jest głupio i czuję się źle z tym faktem, lecz czasu nie cofnę...

randomness