Narkotyki znalazł we własnym garażu, pozostawił je tam …syn gospodarza

Mieszkaniec Dzierzgonia powiadomił policję, że we własnym garażu znalazł środki odurzające. Najczęściej w garażu przebywał syn gospodarza, który został zatrzymany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dzierzgon-twojemiasto.pl
Robert Kaczmarkiewicz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

406

Mieszkaniec Dzierzgonia powiadomił policję, że we własnym garażu znalazł środki odurzające. Najczęściej w garażu przebywał syn gospodarza, który został zatrzymany.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji został powiadomiony przez mieszkańca Dzierzgonia o odkryciu przez niego środków odurzających – znajdowały się w garażu, gdzie najczęściej przebywał syn gospodarza.

Na miejsce udał się patrol policji – funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna znalazł foliowy woreczek z białym proszkiem. Ponadto ojciec wyjawił, że syn od kilku dni zachowywał się dziwnie, w chwili powiadomienia policji był bardzo agresywny. Zaniepokojeni rodzice próbowali porozmawiać z synem, lecz on zbywał ich tłumacząc, że nic złego się nie dzieje. Później nie można też było nawiązać z nim logicznego kontaktu.

Młody mieszkaniec Dzierzgonia został przewieziony do szpitala, natomiast ojciec w obecności policjantów przeszukał rzeczy syna, wśród których znalazł woreczek strunowy z białym proszkiem. Badanie narkotesterem wykazało, że jest to amfetamina. Policjanci zabezpieczyli łącznie prawie 130 gramów narkotyku.

Wkrótce młody mężczyzna usłyszy zarzut posiadania środków odurzających i będzie odpowiadał z mocy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie.

Cześć. 

Zanim wrzuciłem LSD pierwszy raz szukałem sporo po necie jakie dawki, jak działa, ile trzyma, więc napiszę ten post dla osób głodnych wiedzy.

  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.