Kandydat na wójta podrzucił narkotyki politycznemu rywalowi? Rozpoczął się proces apelacyjny

Zdaniem prokuratury ówczesny kandydat na wójta w gminie Damnica podrzucił amfetaminę i marihuanę do samochodu swojego politycznego przeciwnika.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Gdańsk
Przemysław Woś/mkul
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

122

W Sądzie Okręgowym w Słupsku ruszył proces apelacyjny w sprawie zdarzeń z roku 2014 w gminie Damnica. Zdaniem prokuratury ówczesny kandydat na wójta Włodzimierz K. podrzucił amfetaminę i marihuanę do samochodu swojego politycznego przeciwnika.

Sąd Rejonowy w Słupsku skazał Włodzimierza K. na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Obrońcy chcą uchylenia wyroku, bo w ich opinii nie ma dowodów, że to oskarżony dokonał przestępstwa.

"NIECODZIENNA SYTUACJA"

Mecenas Żanna Dembska podkreślała, że przeszukania samochodu dokonali policjanci dopiero 3 dni po zgłoszeniu, a to sytuacja dość niecodzienna. Mecenas Krystian Kasperski dodał, że są rozbieżności dotyczące dokumentów i zeznań świadków co do daty przeszukania samochodu, w którym były narkotyki.

- Chodzi o kilka dni. Poza tym mamy informacje, że miał być użyty specjalny pies, a tu w dokumentach nie ma o tym słowa. To są wątpliwości, które trzeba wyjaśnić - dodał obrońca Włodzimierza K.

WŁODZIMIERZ K. POWIADOMIŁ O NARKOTYKACH?

Z zebranych przez prokuraturę dowodów ma wynikać, że to Włodzimierz K. powiadomił Straż Graniczną o narkotykach w samochodzie politycznego konkurenta.

Pełnomocnik pokrzywdzonego, któremu podrzucono narkotyki, mecenas Jacek Potulski, podkreśla, że sąd pierwszej instancji prawidłowo zbadał wszystkie okoliczności sprawy.

- To nie ma znaczenia co się działo w marcu 2014 roku. Wiemy, że kluczowe zdarzenia miały miejsce w maju, czyli kolizja samochodu i jego odholowanie na parking policji. Nie ma sensu przedłużać tego procesu, tym bardziej, że w sprawie zapadł już wyrok w procesie o przewlekłość tej sprawy i sąd przyznał rację pokrzywdzonemu, że sprawa trwała zbyt długo - dodał pełnomocnik Kazimierza K.

SĄD ODROCZYŁ WYROK

Sąd Okręgowy w Słupsku jednak odroczył wydanie wyroku, bo chce zbadać dodatkowy dowód w sprawie. Chodzi o dokumentację Straży Granicznej w Ustce z przeszukania samochodu. Ponadto prokuratura umorzyła wątek zniknięcia dowodu z akt sprawy. Nie wiadomo kto ukradł z sądowych akt karty z odciskami palca oskarżonego, które znaleziono na woreczku z narkotykami. Prokuratura nie znalazła sprawcy kradzieży.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


Liczba ludziow - 3 +1


Dawka -1/3 swiezutkiego kota na glowke i duzo grasu


Miejsce - Dosc duza dzialka w lesie.


Na poczatku powiem ze nie sadzilem ze 1/3 kwasa z odpowiednim klimatem

moze zrobic taka sieke w bani.


Wszystko sie zaczelo w autobusie gdy jechalismy do lasu, kwas mi sie

pierwszemu odezwal a po pewnej chwili udzielil sie reszcie. Zaczolem sie

strasznie smiac z pewnej pani ktora wygladala jak kosmita (wtedy tak mi

  • Areca catechu (palma arekowa, betel)

substancja : 1 łyżka od herbaty startego orzecha palmy betelowej +1 łyżka od herbaty sody oczyszczanej + szklanka wody


doswiadczenie : coraz to większe ;)




  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, zajebiści ludzie obok mnie, zero stresu.

Faza właśnie odpuściła i na obecna chwię czuję tylko przyjemny lekki zjazd fazy. 

Jakiś czas temu planowałam spróbować Benzy jednak jakoś nie było okazji. Akurat dzisiaj spotkałam się z zaufanymi osobami które w dodatku chętnie również by coś zarzuciły. Mieszkanie było całkowicie puste więc bylismy tylko we 3 bez obawy o przysłowiowy przypał. Z samego rana przygotowałam Benzy do szamania więc na pojawienie sie gości było już gotowe. Spotkalismy sie około 16-17 godziny, zarzuciliśmy praktycznie zaraz po tym. 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywny, spokojny bez żadnych strachów i na luzie I NOGA W GIPSIE

Zaprosiłem mojego kumpla Bartka z rana do mnie żeby skonsumować kartony. wstaje 8.30 w chuj poddenerwowany, rutyna co rano i wgl, przychodzi o 9.20. Walim kartony na zdrowie i siadamy na kanapie. Żadnych efektów przez 30 min, przychodzi Krzysiu i pyta się czy cos czujemy, ale nic wyjątkowego może trochę znużenie. Przychodzi kolejny i ostatni trip sitter Dawid. Siedzimy chwile u mnie jeszcze chwile słuchamy muzyki i powoli zbieramy się do wyjścia. Biorę kule i powoli przeskakuje do wyjścia. Umawiam się z mamą ze wrócimy na obiad i w końcu na dworze.