lubelskie

Prokuratura w Lubinie oskarżyła byłą szefową pogotowia ratunkowego w Polkowicach o kradzież z apteczki placówki morfiny i środków psychotropowych. Lekarka była od nich uzależniona. Gdy sprawa się wydała, straciła stanowisko.
Przemycili z Holandii do Polski co najmniej 67 kg marihuany i 23,5 tys. tabletek ekstazy
Z całego kraju nadchodzą wieści o sukcesach miejskich i powiatowych komend policji.
Na 5,5 roku więzienia oraz 3 tys. zł grzywny za przywóz ponad 16 kg opium skazał Irańczyka Alireza K. Sąd Okręgowy w Lublinie - podał dzisiaj jego rzecznik Jarosław Matras.
Kanał przerzutu marihuany z Holandii do Polski rozbili policjanci z Centralnego Biura Śledczego w Lublinie. Aresztowano cztery osoby, przejęto dwa kilogramy narkotyków.
40 litrów BMK (półproduktu do wytwarzania amfetaminy) wartości około 100 tys. zł wykryła kontrola na przejściu granicznym w Terespolu w Lubelskiem.
Archidiecezja lubelska jako pierwsza w Polsce szkoli katechetów w zakresie uzależnień dotyczących dzieci i młodzieży.
Bieluń wciąż popularny
Szukajcie, a znajdziecie...
"Dzieci tych grzybów nie zbierają i nie zażywają"
Takie dobre zioło przepadło...
W Hrubieszowie rozdają narkotniki !
Wyczyny naszych dzielnych policjantów
Policja też robi zapasy na zimę
Policjanci spalili 7 kg konopi indyjskich, a prokurator zastosował dozór policyjny.
Osoby uzależnione od narkotyków, alkoholu, komputera a nawet hazardu mogą szukać pomocy na internetowej stronie, którą uruchomił lubelski Ośrodek Leczenia Uzależnień
5 lat więzienia za przywóz do Polski ponad 54 kg opium o czarnorynkowej wartości 3,5 mln zł.
Gandża taxi?
W Lublinie odbyła się debata pod hasłem "101 pomysłów - Jak wychować szczęśliwe dziecko?".
Dealerzy w wieku 19 i 23 lat są podejrzani o sprzedaż narkotyków co najmniej sześciu osobom.
Fabryka amfetaminy 30 metrów od ratusza.

Po dziewięć i siedem lat spędzą w więzieniu przemytnicy, którzy pod koniec 1998 roku próbowali wwieźć do Polski prawie 30 kilogramów heroiny.

Przy zatrzymanych dwóch członkach międzynarodowej grupy przestępczej znaleziono kilogram amfetaminy.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • Leonotis leonurus (wild dagga)

Może to nie będzie typowy trip raport, ale chciałbym podzielić się tutaj moimi doświadczeniami z różnymi roślinami, które to (zauważyłem) staja sie powoli coraz bardziej popularne za sprawą internetowych (i nie tylko) sklepików.




Dream Herb (Calea Zacatechichi).


  • Marihuana


Byliśmy w swych domach, każdy z nas w swoim. Pierwsza godzina była jeszcze do zniesienia było zabawnie i odczuwało się jeszcze wkręty. Jednak ta przyjemność nie mogła trwać wiecznie. To by było za dobre a jednak i w tym musi być coś za karę. I nastaje ta chwila na którą już byliśmy przygotowani, niemal jak w zegarku punktualnie ją wyliczyliśmy. Zmuła.

  • LSD-25

O jedenastej czterdzieści pięć nastąpiło wprowadzenie matariału testowego. Kolorowy kartonik o niepozornych rozmiarach nie zapowiadał wyglądem ani aparycją tego co nas czekało… Poszliśmy na skraj łąki siadając w cieniu brzózek- pamiętam piękne słoneczne plamy- prześwity słońca które powoli wskazywało na apogeum- czyli południe. Długi czas oczekiwania zaniepokoił mnie… Już myslałem że cały eksperyment wziął w łeb. Wtedy postanowiłem że trzeba zajarać z myślą że może to będzie katalizatorem który uwolni w nas psychodeliczne jazdy, wkrótce przekonałem się że wcale się nie pomyliłem.