Przechodnia marihuana

Szukajcie, a znajdziecie...

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni

Odsłony

5106
Stołeczna policja zatrzymała na Okęciu poszukiwanego listem gończym 30-letniego mieszkańca Hrubieszowa, który w zeszłym roku na własną rękę postanowił odzyskać utraconą wcześniej marihuanę.
W lutym zeszłego roku kilku nastolatków z Hrubieszowa natrafiło w rzece Huczwa na torbę turystyczną, w której znajdowały się hermetycznie zabezpieczone paczki z marihuaną. Młodzieńcy postanowili zarobić na tym znalezisku. Zaczęli sprzedawać narkotyk po konkurencyjnych cenach. Wiadomość o taniej marihuanie lotem błyskawicy obiegła Hrubieszów. Dotarła również do Tomasza W. To właśnie do niego należała torba z suszem konopi indyjskich, którą kilka dni wcześniej ukrył w rzece pod warstwą kamieni. Towar wart był kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Mężczyzna wściekł się i rozpoczął prywatne śledztwo, mające na celu odnalezienie sprawców kradzieży. Wynajął pięciu miejscowych osiłków, którym zlecił namierzenie winowajców i odzyskanie towaru. Młodzieńcy, którzy chcieli zarobić na znalezionej w rzece marihuanie, dość szybko wpadli w ich ręce: byli bici, zastraszani uwięzieniem, a nawet zabójstwem. W końcu dowiedziała się o tym policja. Cała piątka, która zajmowała się odzyskaniem towaru, trafiła do aresztu. Zleceniodawca zdołał czmychnąć. Rozesłano za nim listy gończe. Poszukiwano go ponad rok.
Tomasz W. został zatrzymany na warszawskim lotnisku w andrzejki. Trafił do Aresztu śledczego na stołecznym Służewcu, a później został przewieziony do Hrubieszowa. Sąd Rejonowy aresztował go na 3 miesiące. Mężczyzna złożył do Sądu Okręgowego w Zamościu zażalenie na postanowienie hrubieszowskiego sądu. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.

Inicjały mężczyzny zostały zmienione

Leszek Wójtowicz
13. Grudnia 2001 14:43

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ASheh (niezweryfikowany)
qrwa!! gdyby bylo to legalne nie bylo by takich szopek..... proste jak sikanie!! nara!!
szatanowski buddysta (niezweryfikowany)
qrwa!! gdyby bylo to legalne nie bylo by takich szopek..... proste jak sikanie!! nara!!
uczniak (niezweryfikowany)
a ja nie wierze ze cos sie zmieni.wogole moim najwiekszym zyciowym marzeniem jest takie znalezisko..... oooo to by sie zylo.....
soen (niezweryfikowany)
gowno zawsze wyplynie na wierzch!
julian (niezweryfikowany)
a swego czasu rezydent metysowki na turbaczu rozmarzyl sie przy ognisku,jakby to bylo fajnie gdyby w gorcach rozbil sie samolot z jakas fajna kontrabanda z zielskiem
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Marihuana
  • Miks

Dobre, podniecenie, boska moc

Witam, pisze swój 2 TR. Proszę o wyrozumiałość i możliwy brak chronologiczny ale wiedzcie że będzie mocne.

Dzień urodzin naszego przyjaciela D. Ja, K i E

Ogarnelismy jedynkę. Przy okazji weszliśmy do apteki po tamtum rosa. Wzięliśmy 4 saszetki. Zarzuciliśmy około godziny 19:30.

19:30

E prawie zwymiotował, ja, D i K przeżyliśmy ten smak. D szedłem samemu na przystanek odprowadzić swoją dziewczynę. My czekaliśmy na jego powrót. Poszliśmy do naszych ukochanych schodów ale były zajęte.

Około 20:20

  • LSD-25
  • Tripraport

Kopenhaga, piękny dzień, pozytywne nastawienie.

Liczymy spadających Duńczyków

Leżymy na dachu kopenhaskiej gliptoteki, spoglądając na ludzi drących się obok, w Tivoli. Kiedy kolejka górska irracjonalnie zwalnia, kiedy spadający swobodnie wagonik zdaje się toczyć powoli w dół, kiedy kręcący się obok ludzie zaczynają ruszać się jak muchy w smole, decydujemy, że pora iść dalej.

* * *

Kiedy zeszłego poranka zaproponowałem żonie, żebyśmy poszli do Tivoli, spojrzała na mnie krzywo i zapytała:

— I będziesz chciał jeździć na karuzelach?

  • LSD-25
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Cały dzień w pozytywnym nastroju, przed zażyciem swoisty ''lęk przed nieznanym'', dreszczyk emocji. Generalnie nie oczekiwałem zbyt wiele, ale ostatecznie bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Towarzystwo w trakcie tripu, to dwóch dobrych znajomych zażywających razem ze mną, oraz jeden zaufany kolega ''z zewnątrz'' który był w 100% trzeźwy. Miejsca w których przebywałem były mi od wielu lat znane, to rodzinne miasto w którym dorastałem i tereny które znam jak własną kieszeń.

Słowem wstępu zaznaczę, iż raport ten został przekopiowany z mojego posta na hyperealu, na życzenie użytkownika ''Trydzyk''(Pozdrawiam, dzięki za docenienie) Wstawiam go tutaj, ja jestem jego osobistym autorem...Więc nie ma mowy o plagiacie :D 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Samotny trip, ciemny pokój, psychodeliczna muzyka, nastawienie lekko nerwowe.

W końcu przełamałem się by spróbować lsd samotnie w domu. Do tej pory próbowałem go jedynie w towarzystwie innych osób.