Była kierowniczka pogotowia oskarżona o kradzież morfiny

Prokuratura w Lubinie oskarżyła byłą szefową pogotowia ratunkowego w Polkowicach o kradzież z apteczki placówki morfiny i środków psychotropowych. Lekarka była od nich uzależniona. Gdy sprawa się wydała, straciła stanowisko.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1963

"Akt oskarżenia w tej sprawie skierowaliśmy do sądu rejonowego w Lubinie" - poinformował w poniedziałek prokurator rejonowy w Lubinie, Józef Stryjak.

Kobiecie zarzucono, że od czerwca 2002 do stycznia 2003 przywłaszczyła sobie środki odurzające i psychotropowe w liczbie co najmniej 300 ampułek. Z magazynu pogotowia ginęła głównie morfina. Braki tego i innych leków wyszły na jaw po kontroli przeprowadzonej w polkowickiej filii pogotowia przez jednostkę nadrzędną w Legnicy. Gdy kontroler nie mógł doliczyć się medykamentów, na miejscu sprawę zbadała również Inspekcja Farmaceutyczna. Po potwierdzeniu podejrzeń do lubińskiej prokuratury skierowano doniesienie w sprawie kradzieży środków.

"40-letnia lekarka przyznała się do winy" - powiedział Stryjak.

Jak dodał, z jej wyjaśnień wynikało, że kradła środki na własne potrzeby, bowiem jest od nich uzależniona. "Potwierdziła to opinia powołanych przez nas biegłych" - powiedział prokurator.

Kierowniczka pogotowia została zwolniona z pracy, grozi jej kara do 5 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

MO (niezweryfikowany)

Przeca sie przyznala - takie zachowanie powinno byc promowane w Polsce, gdzie wszyscy klamia. Powinna zostac uniewinniona i nagrodzona premia w postaci co najmniej 45 zlotych. Albo jechac na wczasy wypoczynkowe do zdroju.
pio-k (niezweryfikowany)

ciekawe jaka bomba jest po morfinie
LaSziDo (niezweryfikowany)

ale zgiecie bedzie miala - jejku ale powinni jej dac chciaz na cwiare browna .. zeby sie wyluzowac
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nie idealne, ale tak czy siak sprzyjające.

Jestem myślą. Piękną myślą. Kieruję się do apteki. Nudno. Wychodzę ze szkoły, świat jest ciepły i wietrzny. Otwieram pierwsze drzwi:

-Dzień dobry. Poproszę Tussidex- mówię, uśmiechając się niewinnie i myśląc, że na sto procent widać w moich szarych, głębokich oczach powód, dla którego tu jestem.

-Tussidex... nie mamy, ale Acodin jest...

-W porządku, dziękuję, do widzenia!

Heh, myślę, że zna mój zamiar. Ako to przeżytek, kieruję się dalej.

 

Drugie drzwi:

  • Gałka muszkatołowa

  • Sceletium Tortuosum

Gwoli ścisłości i powodowany "naukowym zacięciem" postanowiłem powrócic do tematu Sceletium T, tym bardziej ,że dzięki bardziej doświadczonym kolegom ( wtym miejscu bardzo dziękuję za cenne wskazówki komentatorom tekstu poprzedniego)otrzymałem ku dalszym eksperymentom nieocenione wskazówki.

Otóż dwa zarzycia , których dokonałem po napisaniu poprzedniego raportu rózniły się diametralnie od tamże opisanych ... i to na korzyść kanny , z która wypada mi sie przeprosić.

  • Grzyby halucynogenne


Zaznaczam, że tekst ten nie ma na celu namawiania nikogo do zażywania narkotyków ani instruowania jak to robić. Tekst ten służy wyłacznie celom edukacyjnym i doinformowaniu.