REKLAMA




Złe ziele na łąkach się ściele

Bieluń wciąż popularny

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni

Odsłony

8820
Tomaszów Lubelski: Pierwszy w tym roku przypadek zatrucia nasionami bielunia dziędzierzawy
Policja kończy akcję "Mak - Konopie?. Sierpień sprzyja narkomanom nie tylko "makowym?. Na skutek zatrucia wywołanego zjedzeniem nasion bielunia dziędzierzawy do szpitala w Tomaszowie Lub. trafiło trzech młodzieńców z gminy Ulhówek.

Bieluń dziędzierzawa jest trująca rośliną, która w liściach i nasionach zawiera m.in. atropinę. Chłopcy spod Ulhówka, w wieku 12-16 lat znaleźli ją najprawdopodobniej na łąkach. Zjedli nasiona, żeby uzyskać efekt halucynacji. I uzyskali. Zachowywali się agresywnie, nie przebierali w słowach. - U jednego z nich znaleźliśmy woreczek z nasionkami - powiedział nam komisarz Marek Czerenko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Jak się nam udało ustalić, wczoraj wypisano do domu 16-latka. Zupełnie nie pamiętał, co się stało. W tomaszowskim szpitalu przebywają jeszcze dwaj jego młodsi koledzy.

- Po zażyciu nasion tej rośliny u ludzi występuje zespół pobudzenia psychomotorycznego, połączony z silną agresją. Mogą stanowić zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla otoczenia. Nie pamiętają co się z nimi dzieje - powiedziała Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator Oddziału Toksykologii Wojewódzkiego Szpitala im. Jana Bożego w Lublinie.

Na Lubelszczyźnie co roku odnotowywanych jest wiele przypadków zatruć wywołanych zjedzeniem nasion bielunia dziędzierzawy. Wbrew pozorom po "złe zielsko" nie sięga tylko młodzież. Na oddział toksykologii szpitala przy ul. Biernackiego w Lublinie trafiły swego czasu panie w "słusznym" wieku. Jak się okazało, po porannej kawie zapragnęły "odpłynąć". Najadły się więc nasion i popłynęły, ale do szpitala. Wśród młodzieży najmodniejszym narkotykiem jest cały czas marihuana. Problem tzw. lekkich narkotyków dotyka większość szkół średnich, choć po "maryśkę" sięgają także gimnazjaliści, a nawet uczniowie szkół podstawowych.

Symptomy zatrucia
Objawy zatrucia nasionami bielunia dziędzierzawy są widoczne gołym okiem. Jest to typowy zespół atropiniczny. Człowiek zachowuje się agresywnie, ma ciepłą, zaczerwienioną i suchą skórę. Następuje u niego przyspieszenie akcji pracy serca. Charakterystyczne jest rozszerzenie źrenic oraz brak śliny.

Leszek Wójtowicz

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)
jak znam zycie byly to drechy ktore chcialy sie czyms /napierdolic tak zeby nie wstac/.. albo dzieciaki ktore nie pomyslaly o przygotowaniu..
uczenn (niezweryfikowany)
jak znam zycie byly to drechy ktore chcialy sie czyms /napierdolic tak zeby nie wstac/.. albo dzieciaki ktore nie pomyslaly o przygotowaniu..
shahid (niezweryfikowany)
A czy ktoś próbował palić kwiaty Bielunia ?
Asekuracyjny Ho... (niezweryfikowany)
A czy ktoś próbował palić kwiaty Bielunia ?
Black Panther (niezweryfikowany)
A czy ktoś próbował palić kwiaty Bielunia ?
MdMx (niezweryfikowany)
niech se próbują bileuń jak chcą i tak nie znam nikogo kto by nie wzbudzał litości i jadł bielun więcej niż raz <br>i te pierdolenie na tvn że jak komuś siecoś spodoba to bedzie chciał więcej ehh
tII:bh (niezweryfikowany)
niech se próbują bileuń jak chcą i tak nie znam nikogo kto by nie wzbudzał litości i jadł bielun więcej niż raz <br>i te pierdolenie na tvn że jak komuś siecoś spodoba to bedzie chciał więcej ehh
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Jakiś czas temu, jeszcze podczas mojej bytności na liście "Używki"

zacząłem eksperymentować ze środkiem wg. mnie bezpiecznym tj. z

Tussipectem w tabletkach.



  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.

Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.

15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.

  • Bieluń dziędzierzawa

Znajomy zerwał kilka liści bielunia meksykańskiego z krzaka w ogrodzie botanicznym. Zrobił z tego wywar (najzwyklej w świecie gotując liście z wodą przez kilkanaście minut) i trochę wypił, potem wypił jeszcze trochę. Ponieważ jego doznania były dość interesujące (w jego odczuciu), ja, on i jeszcze trzy dziewczyny postanowiliśmy na drugi dzień sprobować tego co mu zostało.


  • 25B-NBOMe
  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Otoczenie : Wieczór, weekend, ciemny pokój rozjaśniony lekko filmem (Piraci z Karaibów : Skrzynia Umarlaka) by powstała niesamowita gra cieni w moim "sanktuarium". Okno zasłonięte. Umysł : Wielotygodniowe przygotowanie psychiczne pod pierwszy mój mocniejszy psychodelik. Chęć poznania własnego ja.

Waga : 83 kg , wzrost 182cm

 

~13:00

W marcu roku 2013 przyszedł do mnie wreszcie mój upragniony list z Ameryki zawierający niezwykłą przesyłkę, a konkretnie cztery kartoniki nasączone psychodelicznymi substancjami o których tak marzyłem ukryte w aluminiowej folii. Nie miałem wtedy jeszcze pojęcia co mnie czeka.

~19:45

randomness