Butylometyloketon

40 litrów BMK (półproduktu do wytwarzania amfetaminy) wartości około 100 tys. zł wykryła kontrola na przejściu granicznym w Terespolu w Lubelskiem.

Anonim

Kategorie

Źródło

Wprost

Odsłony

4164
Pełna nazwa BMK to butylometyloketon.

"Z 40 litrów BMK można wyprodukować ponad 30 kg amfetaminy o czarnorynkowej wartości przeszło 1 mln zł" - powiedziała Korwin.

Cztery plastikowe pojemniki z podejrzanym produktem chemicznym były schowane w torbach w bagażniku kursowego autobusu, jadącego w czwartek z Brześcia na Białorusi do Białej Podlaskiej.

Nie ustalono właściciela nielegalnego bagażu. Nikt z podróżnych jadących tym autokarem nie przyznał się do niego. Sprawę przejęło Centralne Biuro Śledcze w Lublinie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

chemik (niezweryfikowany)
BMK to BENZYLO -METYLO- KETON!!! <br>Pozdrawiam <br>Chemik
Anonim (niezweryfikowany)
Dlaczego wszystkiego dowiaduje sie z mediów..
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Lekkie podniecenie pierwszego spotkania z DXM, pogoda deszczowa, nikomu się nie chce ruszyć na ulice, zażycie pod pretekstem poprawy nastroju; zrobienia czegoś nowego. Sam w domu, ledwo co zainstalowany NeedForSpeedUnderground.

Miejsce akcji całego raportu: Dom + park

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Wolna chata, ekscytacja i lęk. W pokoju, gra cieni i świateł.

Piszę ten raport następnego dnia na zjeździe. Od razu powiem, że dół jest przeokropny w porównaniu do tego, co brałem wcześniej, wrócę do tego wątku pod koniec tra. Godzin nie piszę, bo gubiłem się w czasie, poza tym przez większość czasu miałem problem z czytaniem i nie widziałem cyfr. Wydarzenia chyba nie są po kolei, bo było tego za dużo. Trwało od ok. 22.20 i skończyło się chwilę przed 8 i zjazd do 13.00.

 

Umówiłem się z kolegą na cipacza. Pierwszy raz obchodzę się z tym czymś, kolega z resztą też. A jako że miałem wolną chatę, to trzeba było jakoś z tego skorzystać.

  • 3-MMC
  • Estazolam
  • Pozytywne przeżycie

Set raczej pozytywny, jak zwykle, oczekiwania małe. Ta substancja po prostu nie wypierdala z butów, jest po prostu milutko. Setting mógł wydawać się do bani; Zarwana nocka, rano do pracy, wystawienie się na widok publiczny i możliwe krzywe akcje, ale ja człowiek o pozytywnym nastawieniu wiedziałem, że tego dnia sprostam wszystkiemu. :)

Wakacje, wakacje, przydałoby się gdzieś wyjechać, poobijać i zabawić w głównej mierze.

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podekscytowany dorwaniem kwasa słabo się przygotowałem, miałem tylko sok i pierdoły nieprzydatne w przeżywaniu tego doświadczenia. Otoczenie wspaniałe, cudowny las.

A więc zacznijmy od tego, że polowałem na kwasa od ponad roku i w końcu go dostałem w swoje łapska. Niestety nie oryginalny kwas, tylko LSD-P1, ale i tak byłem zadowolony. Kilka dni później udałem się do dużego, bukowego lasu. Było lato, 30 stopni w cieniu. Do plecaka zapakowałem 2 litry soku, chyba jabłkowo wiśniowego, jakieś żarcie i zeszyt do rysowania. Z domu wyruszyłem o godzinie dziesiątej, a las był zaraz obok, toteż po chwili marszu byłem już w ustronnym miejscu. Zarzuciłem kartonik na język i czekałem. Po ok.