Strona internetowa dla uzależnionych

Osoby uzależnione od narkotyków, alkoholu, komputera a nawet hazardu mogą szukać pomocy na internetowej stronie, którą uruchomił lubelski Ośrodek Leczenia Uzależnień

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl 19-07-2002

Odsłony

8506
Osoby uzależnione od narkotyków, alkoholu, komputera a nawet hazardu mogą szukać pomocy na internetowej stronie, którą uruchomił lubelski Ośrodek Leczenia Uzależnień przy al. Tysiąclecia 5

Strona działa od kilku tygodni, a jej zasoby są stale poszerzane. Zawiera kompendium wiedzy na temat uzależnień i sposobów radzenia sobie z nimi. Jest także idealnym poradnikiem dla rodziców zagubionych i często bezsilnych wobec zachowań dzieci. Zainteresowani znajdą tu opis działania różnych substancji psychoaktywnych i wpływu, jaki wywierają na zażywające je osoby.

- Narkotyki w życiu młodych ludzi pojawiają się nieprzypadkowo. Stanowią najczęściej zastępcze środki zaradcze na różne niezaspokajane potrzeby i problemy dziecka. To dzięki nim chociaż przez chwilę młody człowiek może doświadczyć uczuć i doznań, których mu brakuje w życiu - napisali autorzy strony.

Rodzice są w stanie skutecznie pomóc swojemu dziecku w zerwaniu z uzależnieniem. Trzeba tylko wiedzieć, jak się do tego zabrać, a w tym potrzebna jest pomoc profesjonalistów. Przed udaniem się do poradni warto przestudiować strony w internecie albo pogadać na czacie.

Jak zmienia się zachowanie osób będących pod wpływem narkotyków? Jakie są oznaki używania narkotyków? Główne determinanty powstawania uzależnień, gdzie szukać pomocy - to główne tematy, jakie można znaleźć na nowo powstałej stronie.

- W każdy piątek między godziną 20 a 22 spotykamy się na czacie. Obsługują go psychologowie z naszego ośrodka - informuje szef lubelskiego Ośrodka Leczenia Uzależnień, Paweł Fijałkowski.

Adres strony: http://strony.wp.pl/wp/lublin.olu

Czat: http://polchat.pl/chat/?
room=uzaleznienia_narkomania_i_inne

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)
&quot;Zależność psychiczna to potrzeba, pragnienie (przymus) przyjmowania danej substancji psychoaktywnej. Siła tego przymusu jest kilkanaście razy większa niż w przypadku alkoholu czy papierosów. &quot; <br> <br>wspaniala strona. polecam ;) <br>
jacenty (niezweryfikowany)
&quot;Zależność psychiczna to potrzeba, pragnienie (przymus) przyjmowania danej substancji psychoaktywnej. Siła tego przymusu jest kilkanaście razy większa niż w przypadku alkoholu czy papierosów. &quot; <br> <br>wspaniala strona. polecam ;) <br>
janusz (niezweryfikowany)
no hehe mocne, polecilem strone matce.
to ja (niezweryfikowany)
jestem uzależniony od wielu żeczy i mam z tym poważny problem, niemogę się obejść bez powietrza, wody, jedzenia. no skoro tego potrzebuję i niemogę bez tego żyć to jest to uzależnienie, przynajmniej wy tak sądzicie więc prosze pomóżcie mi. <br>ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha <br>P.S. nieznam osoby któraby sobie zmarnowała życie przez marichuane a niektórzy uwarzają ją za niebezpieczny narkotyk, cóż tylko współczuć takim braku własnego rozumu :)
tyna (niezweryfikowany)
jestem uzależniony od wielu żeczy i mam z tym poważny problem, niemogę się obejść bez powietrza, wody, jedzenia. no skoro tego potrzebuję i niemogę bez tego żyć to jest to uzależnienie, przynajmniej wy tak sądzicie więc prosze pomóżcie mi. <br>ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha <br>P.S. nieznam osoby któraby sobie zmarnowała życie przez marichuane a niektórzy uwarzają ją za niebezpieczny narkotyk, cóż tylko współczuć takim braku własnego rozumu :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.

Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.

Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.

S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.

Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

okoliczności: powrót po latach do domu, niedawne wyjście z psychiatryka nastawienie: raczej pozytywne, było mi wszystko jedno, kiedy i jak się to skończy

Słowem wstępu: wyszedłem właśnie z psychiatryka, gdzie byłem, bo hmm... bo podobno mogłem umrzeć, z raczej nieistotne jakich powodów i przez różne jednostki chorobowe mojego mózgu. Bywa i tak, nieważne. W każdym razie po 3 latach liceum w innym mieście i zdanej mimo wszystko na psychotropach maturze (nie wiem jak, nie pamiętam swojej matury) wróciłem wreszcie do domu próbować chociaż trochę posklejać życie do kupy.

  • Grzyby halucynogenne

S&S: koniec października 2009r., las na przedmieściach, pogoda raczej pochmurna, nastawienie? Ciekawość i podekscytowanie

Wiek: ja 16 lat, towarzysz 17

Doświadczenie: Moje - mj nałogowo na chwilę obecną, haszysz, dxm, kodeina;

Towarzysza - mj również nałogowo, haszysz, lsd, szałwia.

Ilość: po 25 łysiczek, ja 65kg/180cm, towarzysz 75kg/188cm

Czas: 13:30 + 20:00

Był to pierwszy trip grzybowy, także bądźcie wyrozumiali.

PROLOGOS

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

funkcjonujący w psychice odpowiedni COEX, duchowe dociekania, rozwój własnej osoby na różnych płaszczyznach, przekonanie o doniosłości nadchodzącego doświadczenia = set. Własny pokój, noc, ciemność, samotność [reszta domowników już śpiąca] = setting.

 

Niniejszy trip raport jest raczej próbą skrótowego ujęcia głównych motywów mojej, jakże dramatycznej, pierwszej sesji LSD, aniżeli usystematyzowanym, przemyślanym tekstem. Jest to bardziej rozwinięcie posta, który opublikowałem na ramach forum hyperreal.

Pozwoliłem sobie go otagować mianem przeżycia mistycznego, gdyż ten aspekt tripa jest ważniejszy niż bycie pierwszym razem, gdyż doświadczenia z psychodelikami już miałem.

randomness