Alkohol oraz dopalacze niesamowicie wzmagają agresję [ROZMOWA]

O wielkiej agresji i niepamięci wstecznej po wypiciu alkoholu i dopalaczach – rozmowa z terapeutą uzależnień Czesławem Ulrichem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

plus.echodnia.eu/swietokrzyskie

Odsłony

393

O wielkiej agresji i niepamięci wstecznej po wypiciu alkoholu i dopalaczach – rozmawiamy z terapeutą uzależnień Czesławem Ulrichem

Jest Pan jednym z nielicznych terapeutów, który prowadzi zajęcia z uzależnionymi więźniami w kieleckim areszcie na Piaskach, a wcześniej w Pińczowie. Terapia za kratami jest potrzebna?

Jest wręcz niezbędna, ponieważ 80 procent osadzonych popełniła przestępstwa, w tym rozboje, pobicia, a nawet morderstwa pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Taki człowiek dopuszcza się danego czynu, przykładowo zabija żonę, kumpla, a na drugi dzień, po wytrzeźwieniu, nawet nie pamięta, że coś podobnego zrobił. Trzeba o tym głośno mówić, że alkohol odbiera rozum. Podobnie działają narkotyki czy dopalacze. Wyzwalają takie pokłady agresji, że osoba pod ich wpływem jest zdolna do wszystkiego.

Niejeden z nas słyszał o tak zwanej białej gorączce.

Człowiek po alkoholu może być tak agresywny, że powybija okna, poturbuje personel szpitalny, a potem twierdzi, że niczego nie pamięta. Dzieje się tak, ponieważ alkohol czy dopalacze wpływają na ośrodkowy układ nerwowy, powodują spadek krytycyzmu i ryzykowne zachowania. Pojawia się tak zwana niepamięć wsteczna.

Ale nie wszyscy wierzą, że to jest w ogóle możliwe. Część osób uważa, że więźniowie tylko udają, że nie pamiętają tego, czego się dopuścili po to, aby otrzymać niższy wymiar kary.

Tak może być, ale najczęściej po alkoholu czy innych substancjach odurzających zanika u nich logiczne myślenie, a poza tym, jak już wspominałem, szwankuje pamięć. W stanie alkoholowej niepamięci często dochodzi do tragedii, ludzie popełniają poważne przestępstwa, krzywdzą innych, czasem siebie. Każde picie zabija znaczne ilości komórek mózgowych, które już nigdy się nie odbudują. Uszkodzeniu ulega też znajdujący się w mózgu ośrodek kierowania naszymi podstawowymi funkcjami życiowymi. Jednym z nich jest ośrodek pamięci.

Bliscy często uważają, że uzależniony kłamie, wymyśla niestworzone rzeczy?

Tak samo niekiedy myślą sędziowie, a wynika to z tego, że uzależniony chcąc wypełnić w pewien sposób te luki pamięciowe, tworzy często różne historie, a swoje urojenia, konfabulacje traktuje jak prawdę. Nie pamięta określonych zdarzeń, na przykład tego, co robił wczoraj wieczorem i dobudowuje je w swoim umyśle. Jak ktoś ich nie potwierdza, to uważa, że traktuje się go jak durnia, staje się podejrzliwy, oskarża otoczenie o zmowę. Dlatego, żeby taki człowiek mógł po wyjściu z więzienia normalnie żyć, koniecznie musi przejść w areszcie terapię, a potem na wolności ją kontynuować.

Spora część terapeutów to ludzie, którzy wyszli z uzależnienia?

To się zdarza i ma to swoje uzasadnienie, a ponadto przynosi bardzo dobre rezultaty, bo mówimy z pacjentem tym samym językiem. Od razu potrafię rozpoznać, kiedy klient zmyśla, kłamie, mam śmiałość mu powiedzieć, że oszukuje siebie. Bardzo ważna jest tu równość relacji. Gdy alkoholik wejdzie na pierwszy z brzegu mityng, to myśli sobie: o Boże, mówią o mnie, a tak wcale nie jest, po prostu przeżycia wszystkich alkoholików są podobne do siebie.

W więzieniach stosuje się takie same metody leczenia jak na wolności?

Jak najbardziej. Program dwunastu kroków anonimowych alkoholików jest jak dotąd najskuteczniejszy. Dostrzegam jego pozytywny wpływ na życie wielu osadzonych. Dwaj Amerykanie, jeden z nich był lekarzem, drugi maklerem giełdowym, obaj uznani za beznadziejnych, skazanych na śmierć alkoholików, dokonali genialnego odkrycia, że rozmawianie o piciu i jego przeróżnych aspektach zmniejsza chęć napicia się. Ich program nadal odgrywa kolosalną rolę w leczeniu nałogu.

Pomógł Pan wielu więźniom?

Mam z tego ogromną satysfakcję, bo prowadzenie terapii w więzieniach jest bardzo potrzebne.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)

Komentarze

Ohajo (niezweryfikowany)
To jest Pravda , ale w Polsce nie ma systemowego leczenia a to jest Nasza wspólna tragedia.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


W sobote z rana udałem się z ekipą z [cenzura] na grzybki, mój łup stanowilo około 17 zibenków normalnej wielkości.



Wieczorem przecisnąłem je przez wyciskarkę do czosnku i ugotowałem z grzybową kostką rosolową. Wypiłem niespiesznie.



Bania byla średnia, znów sie zapętlałem na pytaniach o sens życia, nie było to przyjemne, ale doła też nie miałem. Co myslicie o jedzeniu

takiej ilości grzybków?


  • MDMA (Ecstasy)

Opisze wam moją pierwszą przygode z pigułami oraz fetą. Było to już jakiś czas temu? Nie pamiętam daty ale już trochę mineło od tamtego czasu ale nie ważne. Był to dzień w którym miałem śmigać z kumplami na fajne balety,jako że zawsze mnie ciągneło w takie miejsca nie mogłem odmówić.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

pokój z opiekunem, kanapa, południe...

Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga

Konwersacje z świetlistymi istotami

  • 5-MeO-DMT

KOŃ - doświadczenie: wystarczajace. set & settings: spokój, cisza, spokój wewnętrzny.

15mg - palone

Zadziałało momentalnie. W pierwszych sekundach uśmiech, błogostan, wszystko mruga,żyje. Wsytraszyłem się że przesadziałem. Przy takich dawkach można sobie wkręcić bad tripa.Wszystko mruga, dźwięki się zlewają, chce mi sie żygać, poszedłem do kiba sie wybełtać. Nie mogłem. Wszystko mruga. Boję się. Czuję sie jak przed zrobieniem czegoś ważnego. Euforia przsączona strachem.

Sucho w gardle, bolą płuca. Mętlik w uszach. Powidok, smugi, Cev'y.