Dwa laboratoria „mety” zlikwidowane w polskim zagłębiu metamfetaminowym

Dwa laboratoria metamfetaminy zlikwidowali w ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP na ternie Dolnego Śląska, uchodzącego za polskie zagłębie „mety”. Podczas akcji ujęto dwóch chemików odpowiedzialnych za produkcję oraz przejęto sprzęt, chemikalia oraz pseudoefedrynę, o łącznej wartości kilkuset tysięcy złotych. Prawdopodobnie gotowy narkotyk był wysyłany do Niemiec lub Czech, gdzie jest nań największy popyt.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

341

Dwa laboratoria metamfetaminy zlikwidowali w ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP na ternie Dolnego Śląska, uchodzącego za polskie zagłębie „mety”. Podczas akcji ujęto dwóch chemików odpowiedzialnych za produkcję oraz przejęto sprzęt, chemikalia oraz pseudoefedrynę, o łącznej wartości kilkuset tysięcy złotych. Prawdopodobnie gotowy narkotyk był wysyłany do Niemiec lub Czech, gdzie jest nań największy popyt.

Na trop pierwszej manufaktury, policjanci natrafili w powiecie zgorzeleckim. Udało im się ustalić okolicę, w której miało działać laboratorium, ale pod dokładny adres trafili, dopiero po przeszukaniu kilku nieruchomości.

W wynajętym budynku natrafili na kompletną linię produkcyjną do wytwarzania metamfetaminy w tym m.in. palniki gazowe i elektryczne, naczynia żaroodporne, a także ponad 35 litrów różnych środków chemicznych. Funkcjonariusze przejęli ponadto pewna ilość gotowej „mety”, a także pseudoefedrynę, która jest jej głównym prekursorem. Służby zabezpieczyły także odpady poprodukcyjne, które na szczęście przestępcy trzymali w kanistrach i nie zdążyli wylać, jak to zazwyczaj bywa. Ze wstępnych szacunków wynika, że wartość przejętych narkotyków, substancji chemicznych oraz zabezpieczonych urządzeń to ponad 260 tys. zł.

W laboratorium wpadł „chemik” doglądający produkcji. Dla pewności mężczyzna posiłkował się przy pracy sążnistymi notatkami odnośnie poszczególnych etapów wytwarzania metamfetaminy. Z przejętych zapisków wynika, że manufaktura działała co najmniej od grudnia 2020 r. A gros jej produkcji było wysyłane do Czech i Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów gram „mety”, znanej tam lepiej jako „tina” czy ice”, kosztuje ok. 100 euro.

Prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu przedstawił zatrzymanemu zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się produkcją narkotyków oraz wytwarzania znacznych ilości narkotyków. „Chemik” trafił do aresztu. Grozi im nawet 15 lat więzienia.

I po fabryczce

Kolejne laboratorium metamfetaminy odkryto w powiecie lwóweckim, gdzie wpadło dwóch producentów, w tym jeden uważany za „chemika”. Tak jak podczas poprzedniej realizacji przejęto kompletną linie technologiczną oraz 32 litry chemikaliów. Przejęto ponadto pewne ilości „mety” oraz MDMA.

Ta manufaktura działała co najmniej dwa miesiące dłużej niż fabryczka z okolic Zgorzelca. W Prokuraturze Rejonowej w Lwówku Śląskim dwóm zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzuty wytwarzania znacznych ilości narkotyków. I oni też trafili do aresztu.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 6-APB
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Ketony
  • Klonazepam
  • Mefedron
  • Metkatynon
  • Miks

Nastawienie Dobre . Duże zaufanie do otaczających ludzi . Trudno mówić o jednym miejscu głównie to dom mojego kumpla .

Jestem spokojną studentką grafiki multimedialnej. Moje nastawienie do dragów było następujące: Naćpać się raz na jakiś czas. Odłączyć się w stanie który kocham. Oczywiście był to gbl + mef. Och, jak ja to kocham po dziś dzień gdy słyszę utwór rubber ring grupy the smiths czuję ten wspaniały stan. Myślę, że gdybym bardziej zwracała uwagę na obowiązki, miała w tym momencie pracę nie zakończyłoby się to aż tak tragicznie. Ale o tym wspomnę w innym raporcie. Tu skupimy się na tym, jak cudowne działanie ma miks tych substancji. Jestem ogólnie zdania, że giebsa najlepiej łączyć z innymi dragami.

  • MDMA (Ecstasy)

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Zimowy dzień, który dość szybko zamienił się w wieczór, a potem noc i w końcu ranek. Początek w lesie, później w mieszkaniu kumpla, parku i ostatecznie w knajpie. Kondycja i ogólny nastrój - tego konkretnego dnia w miarę nieźle, choć w szerszej perspektywie bez szału. W podróży towarzyszyli mi: P i S, z którymi tripowałem już kilka razy, oraz H i J, z którymi odbyłem jednego delikatnego tripa dwa miesiące wcześniej.

Wstęp: Trip był testem nowej substancji, dlatego też zaczynałem ostrożnie. W czasie zbierania informacji o DOCu, natknąłem się na informację, że 3mg to zalecana dawka. Wywnioskowałem, że 2mg też powinno dać jakieś efekty, zapewniając jednocześnie komfort, który dobrze mieć kiedy bierze się coś po raz pierwszy. Zwłaszcza zimą w lesie. Z nielicznych opisów wynikało, że DOC jest dosyć podobny do LSD. Moje oczekiwania były zatem wysokie. Opis jak zwykle po długim czasie (3 lata).

  • Pierwszy raz
  • Pregabalina

Set: Jestem wyspany i wyleżany, tak jak dawno nie byłem. Tripuję razem ze swoją dziewczyną Ajlo. To nasz pierwszy raz z pregabaliną. Jestem lekko zirytowany, bo nie wstaliśmy razem i musiałem czekać na Ajlo, a przez to przygotowania poranne nie do końca poszły, jak należy (np. nie będzie mg/kg) - były one w pośpiechu. Setting: Zarzucamy w domu, lecz od razu idziemy na miejskie tereny nadrzeczne, gdzie jest sporo natury.

Substancja: Pregabalina 225 mg dla mnie (> 55 kg) i 150 mg dla Ajlo (< 40 kg)

 

Set: Jestem wyspany i wyleżany, tak jak dawno nie byłem. Tripuję razem ze swoją dziewczyną Ajlo. To nasz pierwszy raz z pregabaliną. Jestem lekko zirytowany, bo nie wstaliśmy razem i musiałem czekać na Ajlo, a przez to przygotowania poranne nie do końca poszły, jak należy (np. nie będzie mg/kg) - były one w pośpiechu.

 

Setting: Zarzucamy w domu, lecz od razu idziemy na miejskie tereny nadrzeczne, gdzie jest sporo natury.