40-latek jechał ciągnikiem po narkotykach. Policjantom tłumaczył, że nawdychał się obornika

Policjanci pod Wrocławiem zatrzymali do kontroli kierowcę ciągnika rolniczego. Ten podał im dowód osobisty pobrudzony… białym proszkiem. Na zarzut, że prowadził ciągnik odurzony narkotykami twierdził, że „nawdychał się obornika, dlatego ma w organizmie chemię”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Tygodnik Rolniczy
Paweł Mikos

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

148

Policjanci pod Wrocławiem zatrzymali do kontroli kierowcę ciągnika rolniczego. Ten podał im dowód osobisty pobrudzony… białym proszkiem. Na zarzut, że prowadził ciągnik odurzony narkotykami twierdził, że „nawdychał się obornika, dlatego ma w organizmie chemię”.

Na jednej z dróg publicznych w gminie Długołęka pod Wrocławiem (woj. dolnośląskie) zatrzymali do kontroli drogowej 40-letniego kierowcę ciągnika rolniczego. Ku zdziwieniu policjantów, traktorzysta podał im dowód osobisty z resztkami białego proszku.

– Funkcjonariusze przy pomocy testera, który wykrywa w ślinie ślady substancji odurzających, sprawdzili stan kierowcy ciągnika. Wynik był jednoznaczny: mężczyzna wsiadł za kierownicę pod wpływem narkotyków – przekazał sierż. szt. Krzysztof Marcjan z KMP we Wrocławiu.

Mimo tego 40-letni rolnik próbował przekonać mundurowych, że nie jest odurzony narkotykami i na pewno niczego świadomie nie zażywał. Tłumaczył się, że „nawdychał się obornika, dlatego ma w organizmie chemię”.

Jakby tego było mało, okazało się, że 40-letni mieszkaniec powiatu wrocławskiego prowadził ciągnik, mimo że miał cofnięte uprawnienia. Traktorzysta został zatrzymany, i pobrano od niego krew celem dalszych badań. Teraz jego sprawą zajmie się sąd.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan

Autor: elmo

Substancja: 1,5 g Benzydaminy + 150 mg DXM

Wiek: 16

Waga: 67 kg

Doświadczenie: MJ, Kodeina, Benzodiazepiny, Benzydamina, DXM

S&S: Z koleżanką (dajmy na to K.) i jej mamą za ścianą w jej domu.

Było to dosyć dawno, wiec zdarzenia bynajmniej nie są ułożone chronologicznie. Opisuje tylko to, co najbardziej zapadło mi w pamięć.

  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

koncert electro na plazy nad jednym z polskich jezior, znajomi, mile nastawienie

Ku przestrodze, moze ktos kto to przeczyta bedzie mial z tylu glowy ze ecstasy to nie tylko zabawka

 

Snilo mi sie ze wybieralem sie na koncert electro i znalazlem na lawce w parku kilka rozowych supermenow.

Zawsze sprawdzam co jem, wiec ochoczo wpisalem w domu w google "pink superman ecstasy". Ku mojemu lekkiemy zdziwieniu, pojawily sie wyniki "PMMA pink superman death" o zgonach po zjedzeniu różowych supermenów. Wyskoczyły ostrzeżenia, "nie jeść tego", "zgony po superman" itd. Na dole jej zdjęcie, bardzo twarda, brudny róż, bez przedziałka z tyłu.

.

  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Dom, weekend. Dla mnie kolejny narkotykowy wieczór, dla niej ćpuńskie rozdziewiczenie.

Tripraport będzie w większości opisem jej przeżyć (pisanych moją ręką z powodu nieznajomości polisha) z moimi kilkoma groszami. 

Arrrr!

W weekend miałam poraz pierwszy zażyć coś innego, silniejszego niż marihuana. Ketaminę. Mój chłopak, w miarę doświadczony w narkotykach, wyjaśnił mi jak to działa i czego mogę się spodziewać. No, ale tego to się nie spodziewałam.