Dzielnie bronił się przed zaborem metamfetaminy przez funkcjonariusza

Za stosowanie przemocy fizycznej wobec funkcjonariusza oraz naruszenie jego nietykalności grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Młody legniczanin został zatrzymany chwilę po tym, jak podczas interwencji próbował siłą odebrać policjantowi środki odurzające ujawnione w jego kieszeni. Za stosowanie przemocy fizycznej wobec funkcjonariusza oraz naruszenie jego nietykalności grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego podczas jednej z przeprowadzonych interwencji ujawnili przy 25-letnim mieszkańcu Legnicy srebrne zawiniątko z zawartością skrystalizowanej substancji. Kiedy mężczyzna zorientował się, że podczas sprawdzenia policjant znalazł narkotyki i trzyma je w ręce, próbował mu je siłą odebrać szarpiąc go i zadając uderzenia łokciami.

Pomimo wielokrotnych prób przywołania do zachowania zgodnego z prawem legniczanin nie stosował się do wydawanych poleceń, co skutkowało użyciem wobec niego środków przymusu bezpośredniego i jego obezwładnieniem. Po zbadaniu ujawnionej substancji okazało się, że jest to metamfetamina w ilości pozwalającej uzyskać 20 porcji rynkowych tego narkotyku.

Zatrzymany usłyszał już zarzut posiadania środków odurzających oraz zarzut użycia siły fizycznej w celu zmuszenia funkcjonariuszy do zaniechania czynności służbowych, a także naruszenia nietykalności cielesnej policjanta. Za popełnione przestępstwa sąd może mu wymierzyć karę do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]








  • MDMA (Ecstasy)

  • grzyby
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.

  • 3-MeO-PCP
  • Pierwszy raz

Samotnia w pokoju z przejściami do kuchni i salonu.

 

T=13:00

T+0:00         

Włączam Dead Can Dance.

Przy pomocy szydełka do dredów wsypuję do fajki odrobinę 3-meo-pcp i podgrzewam. Zapach przypomina palony plastik. Nie czuję żadnego działania dlatego ostrożnie łapię kolejne buchy. Nie chcę zajść za daleko. Czuję delikatny stan marihuanowego upalenia możliwe jednak, że to przez wczorajsze wieczorne jaranie. Smak topionych butelek pozostaje w ustach i gardle. 

T+0:15

randomness