Sobótka: Pijany wpadł z marihuaną bo nie miał maseczki.

Pijany mężczyzna przyjechał do sklepu przywożąc z sobą kilkadziesiąt porcji narkotyku. Trafił na policjantów, którzy akurat rutynowo kontrolowali czy ludzie zasłaniają usta i nos zgodnie z przepisami. On maseczki nie miał.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gazetaslezanska.pl
Robert Krajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

200

Brak maseczki był początkiem poważnych kłopotów 28-latka.

Policjanci z Sobótki, sprawdzając czy klienci sklepów stosują się do obowiązku zakrywania nosa i ust, zwrócili uwagę na mężczyznę, który przyjechał do sklepu samochodem. Mężczyzna nie dość, że nie posiadał maseczki, to na dodatek na widok policjantów zaczął zachowywać się bardzo nerwowo. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co jest powodem jego tak dużego zdenerwowania.

Szybko okazało się, że mężczyzna ma przy sobie zawiniątko z narkotykami. Koleje porcje narkotyków policjanci znaleźli pod fotelem w jego samochodzie. 28-latek posiadał łącznie kilkadziesiąt porcji marihuany. To jednak nie był jeszcze koniec jego problemów.

– Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy i przewieźli na komisariat w Sobótce. Tam substancje zostały zważone i zabezpieczone do dalszych celów procesorowych. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje teraz sąd. Za posiadanie środków zabronionych grozić mu może kara do dwóch lat pozbawienia wolności – informuje sierż. szt. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.

Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy 28-latka, a jego samego przewieźli na komisariat w Sobótce. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Za posiadanie narkotyków grozić mu może kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Politoksymann

Chyba autor się pomylił, za posiadanie jakichkolwiek narkotyków grozi kara do 3 lat więzienia, zazwyczaj kończy się to zawiasami, no chyba że już jest recydywa
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • Dekstrometorfan

raz mialem badtripa po dxm - dawka 900mg (30 tussidexow)


na poczatku wkrecilem sie ze jestem postacia z gry komputerowej i bylo fajnie


"W..... stawiaj portal do M."


po nieudanych probach oswojenia tramwaju (dzikiego ostarda)


wbilem do metra (to chyba mnie zabilo)


jechalem metrem do kolegi (do M.)


kiedy wyystrezlilo mnie na powierzchnie ziemi byly juz tylko pytania typu


"W.... czy to jest rzeczywistosc? W.... czy ja zyje?"

  • 4-ACO-DMT

Set n' settings: ok. 21 w nocy, dość spora altanka do której wbiliśmy się bez wiedzy właściciela. Jedyny 'budynek' w obszarze ok. kilometra. Drewniana podłoga oraz ściany, obwieszone wszelakiego rodzaju akcesoriami rolniczymi. Jedyne źródła światła to kilka malutkich dziureczek w ścianie oraz okno, przez które wbiliśmy się do środka.

  • Ketony
  • Retrospekcja

Ciepły letni wieczór, wolna chata, luby u boku, odpowiedni zapas hexenu- żyć nie umierać :-)

Może zacznę od tego, że rok temu obraziłam się na hexen i obecnie żyję jedynie jego wspomnieniem, a spożycie dragów ograniczyłam do fety raz w miesiącu ,,na wypłatę". Lubię sobie jednak powspominać, ale tylko te pozytywne loty...

A oto moja najlepsza faza życia, jaka mi się do tej pory przytrafiła!

Pewnego wieczoru razem z lubym pilnowaliśmy domu mojej ciotki, która wyjechała na wczasy i stwierdziliśmy, że zabalujemy we dwoje.

Po zamówionych jakiś czas temu 5g hexenu została jedna torebka z absurdalną porcją 350 mg.