Samochód na prochach

Niespodziewanie zakończyła się rutynowa kontrola drogowa, dokonana przez funkcjonariuszy policji z Błaszek. W zatrzymanym pojeździe znaleźli narkotyki.

Alicja

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

1835
Niespodziewanie zakończyła się rutynowa kontrola drogowa, dokonana przez funkcjonariuszy policji z Błaszek. W zatrzymanym pojeździe znaleźli narkotyki. Skontrolowanym pojazdem była toyota corolla. Kierował nią 20-letni mieszkaniec Sieradza. Będzie miał się z czego tłumaczyć, bo w samochodzie znajdowała się puszka z zawartością 57 tabletek różowego koloru. Policjanci znaleźli także szklany słoik, wypełniony w jednej trzeciej białym proszkiem. Z podobną zawartością była także jedna torebka foliowa. Funkcjonariusze natknęli się jeszcze na kolejne 94 sztuki tzw. dilerek. Te były już puste. Nie bez winy był również 20-letni pasażer skontrolowanej toyoty, także mieszkaniec Sieradza. Znaleziono przy nim szklaną lufkę z niedopaloną marihuaną. Obaj zatrzymani zostali oddani do dyspozycji prokuratora.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


Nigdy Nie Ciagnelo Mnie Do Takich Rzeczy Jak Feta, Lsd Itp. Ale Oczywiscie Nadazyla Sie Okazja Zeby Sprobowac (Fety), Wiec Pomyslalam Czemu Nie. Bylam Przekonana Ze Nie Odczuje Niczego Niezwyklego. Przynajmniej Mialam Taka Nadzieje. Nie Bylo Duzo Towaru, Bylismy W Trojke I Bylo 1/4 Deel-Paka. Uformowalam Sobie Spora Kreske I Nie Zwazajac Na Moja Sluzowke Nosa Pociagnelam Jak Stary Cpun. Czasami Ciagne Tabake Wiec Nie Mialam Z Tym Problemu. Czekalam Na Efekty...


  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Spokój, cisza, własny pokój

Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.

Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.

Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.

Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...

Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.

  • Marihuana

To było jakoś w czerwcu. Toruń. Kolejne piwo z sokiem malinowym, w gorącym, południowym słońcu, rozkosznie zniekształcało myśli i obrazy. Powoli zbliżaliśmy się do dość obszernego lasu pod Toruniem, z zamiarem zebrania w nim jagód. Wzięliśmy nawet ze sobą gliniane miseczki kocura, ale i tak jedliśmy na poczekaniu. Przeszliśmy kawałek tego lasu, Mruku, Kocur, Słoniu, Dominik, no i ja. Dominik, naturalnie nawet tutaj przytaszczył ten swój idiotyczny aparat. Miał taki zwyczaj podrywania dziewczyn i doprawdy ujmuje mnie jego wiara w to, że tu także może się przytrafić okazja.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Nastawienie neutralne, pokój, wiatr i deszcz za oknem, ambientdub w słuchawkach (koan sound głównie).

Latający hamak