Leki zamiast narkotyków. Wpadka policji w Łęczycy

Łęczycka policja na swojej stronie internetowej podpowiadała, czym i jak zastąpić LSD i efedrynę. Przez pomyłkę opublikowano materiały szkoleniowe dla policjantów od narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Łukasz Janikowski

Komentarz [H]yperreala: 
No właśnie, ile? Może należałoby zebrać IP i założyć obserwację wszystkim, którzy w newralgicznym przedziale czasu odwiedzali stronę KPP w Łęczycy?

Odsłony

1602

Łęczycka policja na swojej stronie internetowej podpowiadała, czym i jak zastąpić LSD i efedrynę. Przez pomyłkę opublikowano materiały szkoleniowe dla policjantów od narkotyków.

Informacja, jaka znalazła się na stronie internetowej Komendy Powiatowej Policji w Łęczycy, mogła wprawić w osłupienie. Policjanci opublikowali broszurę dotyczącą coraz popularniejszego wśród młodzieży używania leków bez recepty jako zamienników narkotyków. Pozornie nic w tym dziwnego - policja realizuje profilaktykę antynarkotykową i ostrzega przed zagrożeniami, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w łęczyckiej komendzie nikt nie pomyślał, jakie informacje upublicznia.

W pierwszej części broszury znajdują się informacje o substancjach psychostymulują-cych w lekach. W drugiej opisane są efekty ich działania oraz... instrukcje, jakie leki kupić i jak je zażyć. Krótko mówiąc: z policyjnej strony internetowej dowiedzieliśmy się, że LSD można zastąpić lekiem na kaszel, efedrynę lekami przeciwgrypowymi, gdzie znajdziemy benzydaminę czy kodeinę (związki wywołujące stany euforyczne).

„Efekty wywierane przez DXM stosowany w celach pozamedycznych zależą od dawki leku” - czytamy w dokumencie. „Tzw. dawka rekreacyjna zwykle waha się w granicach od 225 mg (15 tabletek, 1/2 opakowania) do 1500 mg (100 tabletek, ponad trzy opakowania) doustnie. Zależy od masy ciała i poziomu odurzenia, który ma być osiągnięty, tzw.plateau”.

Są też wzory niezbędne do obliczenia dawki odpowiedniej do masy ciała i instrukcje, jak ją zażyć (pigułki należy połykać seriami). DXM to inaczej dekstrometorfan, związek, który daje efekty podobne do zażycia LSD. DXM zażywa się w towarzystwie zaufanego „trip-sittera”, który ma dbać o nasze bezpieczeństwo podczas haju.

- To brak profesjonalizmu - mówią Patrycja i Daria, napotkane przez nas młode łęczycanki. - Ktoś po prostu kazał wrzucić to na stronę, ktoś inny wstawił to nie czytając, a efektem jest skutek odwrotny od zamierzonego. Mądrzy ludzie z tego nie skorzystają, ale wiadomo, że nie wszyscy są rozsądni. Gimnazjaliści na pewno skorzystają. Są jeszcze wakacje, więc chętnie poeksperymentują. Tym bardziej, że chyba każdy z nich słyszał o „kaszlaku”.

Jak się okazało, cytowany dokument pochodził z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

- Informacje pochodzą z publikacji pod redakcją profesor Jolanty Zawilskiej z Zakładu Farmakodynamiki UM w Łodzi - mówi Joanna Orłowska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego. - Pani profesor współpracuje z różnymi podmiotami, między innymi z policją, w zakresie profilaktyki antynarkotykowej czy antydopalaczowej. Podczas prowadzonych przez nią szkoleń i warsztatów uczestnicy otrzymują materiały szkoleniowe, w tym wspomnianą publikację.

Uczelnia nadmienia też, że nie ma wpływu na treści publikowane na stronach internetowych innych instytucji. Co na to policja?

- Ideą prewencji jest zapobieganie zachowaniom zagrażającym życiu, zdrowiu czy mieniu obywateli - mówi asp. sztab. Dariusz Gwis z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Takim zamysłem skierowanym do opiekunów i rodziców było uświadomienie ich o możliwościach i zagrożeniach substytutów narkotyków, którymi mogą być niektóre ogólnodostępne leki. Policjanci prewencji wiedzą, że opiekunowie często nie zdają sobie sprawy, iż środki farmakologiczne czy chemiczne mogą być wykorzystywane niezgodnie z ich przeznaczeniem. Oczywiście, aby osiągnąć zamierzony cel edukacyjny nie było konieczności zamieszczania broszury z dokładnym opisem poszczególnych środków. Taka informacja stanowi element szkoleniowy dla funkcjonariuszy zajmujących się problematyką narkotykową.

Po naszej interwencji dokument zniknął ze strony KPP w Łęczycy. Pytanie, ile osób zdążyło go sobie zachować...

Oceń treść:

Average: 6.3 (4 votes)

Komentarze

Lak (niezweryfikowany)

dxm jak lsd hohoho :-)
N (niezweryfikowany)

I to jest wlasnie harm reduction
Dream_walker

No faktycznie DXM jest tak podobny do LSD ze niech to huj. Chyba zapierdalam do apteki
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


W połowie października załatwiłem sobie pierwsze grzybki w życiu. Mała paczuszka zawierała 100 sztuk swierzo zebranych grzybencji. Wcześniej słyszałem tylko opowieści starych narkoli o zakręconych jazdach, mutacjach ciała typu 7 metrowe nogi i ręce z 3 palcami, tu dzież spadające meteoryty. Ale byłem nastawiony sceptycznie bo wiadomo jak jest, wiele ludzi, podobnie jak wędkarze opowieści o złowionych rybach, podkręcają opowieści, dodają nowe fakty i ubarwiają rzeczywistość. Jednak od razu wyczułem klimat. Nie bez powodu nazywane są "Świętymi Grzybami".

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Benzydamina

Witam.





Dziś zarzuciłem 1 raz benzydaminke. jest ostatni weekend ferii zimowych 2003 (studenckich ) i właściwie pomyślałem : jest okazja ! i tak nosze się z tym od około miesiąca !


było nas w biznesie 3ch. kupiliśmy 4 paczki, wychodzi po 1,3(3) dla każdego.

wcześniej ćwiczyłem wytracanie soli z tantum żeby sprawdzić co i jak, wiec nie było problemu ze cos pójdzie nie tak.





PRESS ANY KEY TO CONTINUE ! :D





21.10

  • Powoje
  • Przeżycie mistyczne

Z jednej strony się bałem, ale z drugiej miałem ogromne nadzieje wobec tej rośliny, a raczej jej nasion. Nastawienie miałem zdecydowanie pozytywne.

Jest godzina 16:24. Właśnie wypiłem cały kubek wodnej zawiesiny magicznych nasion. Zawartość kubka ma mętno-zieloną barwę. W smaku i konsystencji jest bardzo zbliżone do siemienia lnianego, albo krochmalu. Postaram się pisać raport na bieżąco. Z ledwością przełknąłem oślizgłą końcówkę. Mimo że zmieliłem wszystko na proszek i przed wypiciem zamieszałem, to całość od razu opadła na dno, formując kleistą, rzadką kluchę, która z ledwością przeszła mi przez gardło.