Plantacja marihuany w zakładzie pogrzebowym pod Warszawą

Zabezpieczone ponad 4,5 kg suszu i 35 tys. zł na poczet przyszłych kar oraz zatrzymani dwaj mężczyźni - to efekty akcji policji w… zakładzie pogrzebowym pod Warszawą. Jak się okazało, na jego terenie trwała uprawa konopi indyjskich i produkcja marihuany. Dodatkowo właściciel zakładu dostał mandat za niewłaściwe przechowywanie zwłok

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet
(KT)

Odsłony

586

Zabezpieczone ponad 4,5 kg suszu i 35 tys. zł na poczet przyszłych kar oraz zatrzymani dwaj mężczyźni - to efekty akcji policji w… zakładzie pogrzebowym pod Warszawą. Jak się okazało, na jego terenie trwała uprawa konopi indyjskich i produkcja marihuany. Dodatkowo właściciel zakładu dostał mandat za niewłaściwe przechowywanie zwłok.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw uzyskali informację, że właściciel jednego z zakładów pogrzebowych, znajdujących się na terenie powiatu wołomińskiego pod Warszawą, zajmuje się uprawą marihuany. Do procederu miało dochodzić na posesji, na której znajdował się zarówno dom, jak i zakład pogrzebowy. Funkcjonariusze, wraz z kolegami z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej, weszli na jej teren.

- Podczas przeszukania pomieszczeń odkryli plantację marihuany zorganizowaną w garażu. W sąsiednim pomieszczeniu znajdowała się prowizorycznie zorganizowana chłodnia, w której były zwłoki kobiety. Obok ciała policjanci znaleźli worek z kilkoma kilogramami gotowej wysuszonej marihuany. Policjanci zabezpieczyli zarówno sprzęt służący do prowadzenia plantacji, jak i ponad 4,5 kilograma marihuany. Taką ilość można poporcjować na ponad dziewięć tysięcy działek – wylicza Agnieszka Hamelusz z Komendy Stołecznej Policji.

To nie wszystko. Funkcjonariusze ujawnili również nielegalne przyłącze służące do kradzieży energii elektrycznej. Z kolei o zwłokach kobiety, przechowywanych w garażu, powiadomili powiatowego inspektora sanitarnego. Ten po kontroli potwierdził nieprawidłowość przechowywania ciała i ukarał mandatem właściciela zakładu, 51-letniego Witolda W.

Policjanci zatrzymali mężczyznę. Oprócz 51-latka na komendę trafił także jeden z jego pracowników, 35-letni Krystian J. Jest podejrzewany o pomoc w przestępczym procederze.

- Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi nie mniej, niż trzy lata pozbawienia wolności. Ponadto Witold W. usłyszał zarzut kradzieży energii elektrycznej. Policjanci zabezpieczyli od obu mężczyzn ponad 35 tysięcy złotych na poczet przyszłych kar. Obaj zostali objęci policyjnym dozorem – informuje Agnieszka Hamelusz.

Jak podkreślają stołeczni policjanci, sprawa jest rozwojowa.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Piszę, bo nie mam z kim o tym pogadać a ciąży to na mnie od jakiegoś czasu....czuję że jest to najlepsze miejsce.....to nie będzie typowy tripreport... chociaż są w nim również opisy paru faz... więc jeśli nie chce Ci się czytać mojej historii to po prostu ją pomiń....ale jeśli zdecydujesz się ją przeczytać to proszę nie bluzgaj na mnie w komentach...potrzebuję pomocy...




  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

nuda, matura za pare dni, troche stresu, troche wykluskowania mózgu, w głośnikach tool i coverge, siedze sam w domu, średnio wyspany, lekko zmęczony.

Piękny dzień, pogoda dopisuje, a ja za 5 dni zaczynam matury. Wkurwiony chodze i im bliżej do matury tym bardziej chce mi się melanżować i walić wszystko co popadnie - zastanawiam sie co będzie po maturach. Dużo ludzi by powiedziało, że nie mam się czym przejmować, no ale mam, bo dostać się i utrzymać na polibudzie w warszawie to nie jest banał, na pewno nie dla mnie. K'woli ścisłości kieruję się na technologię chemiczną, co może pozwoli mi w przyszłości bawić się z ekstrachowaniem różnych substancji, kiedy będę miał dostęp do sprzętu laboratoryjnego.

  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: Extacy

Poziom doświadzcenia: Oj trochę tego było ;-)

Dawka i sposób zażycia: Trzy "jedynki" doustnie

"Set & settings": ok 6-7 godzin na amfetaminie, wypite trzy wykwintne "żywce", troszkę MJ; w mieszkaniu kolegi; a czegoż można oczekiwać po XTC...



  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.

Godzina około 17.00.

Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.

15 minut później