To mój pierwszy raport tutaj, więc może znaleźć się parę błędów - opis nie będzie też dokładny co do godziny, bo sytuacja miała miejsce parę miesięcy temu.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie odkryli bujne krzaki marihuany w lesie w pobliżu Sierakowa. W wyniku działań mundurowych ujęto dwóch 19-latków.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie odkryli bujne krzaki marihuany w lesie w pobliżu Sierakowa. W wyniku działań mundurowych ujęto dwóch 19-latków.
Jak czytamy w komunikacie policjantów, funkcjonariusze o plantacji dowiedzieli się dzięki "uzyskanej informacji".
"Uzyskane przez policjantów informacje potwierdziły się, gdy na terenie kompleksu leśnego w gminie Sieraków, stróże prawa zatrzymali dwie osoby, które opiekowały się plantacją. Funkcjonariusze zabezpieczyli 45 krzaków konopi" - czytamy w komunikacie policji.
Krzaki były tak bujne, że sprawiały wrażenie lasu w lesie.
"Wstępne badanie wykazały, że zabezpieczone rośliny jest to marihuana" - potwierdzają mundurowi.
Zatrzymani 19-latkowie usłyszeli zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Prokurator zadecydował o zastosowaniu wobec nich poręczenia majątkowego w wysokości 10 tysięcy i 12 tysięcy złotych, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Zatrzymanym grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
nastawienie: bardzo podekscytowana bo miałam spróbować czegoś zakazanego i nielegalnego po raz pierwszy otoczenie: spokojny dzień wolny, domek ,łóżko
To mój pierwszy raport tutaj, więc może znaleźć się parę błędów - opis nie będzie też dokładny co do godziny, bo sytuacja miała miejsce parę miesięcy temu.
Set & Setting: Środa wieczór, przechadzka po mieście, park, moje cztery ściany.
Dawkowanie: 1g Haszu, 2g Benzydaminy (Tantum Rosa). Lat 19, wzrost 178 cm, waga ok 65kg.
Pomysł ten siedział już w mojej głowie jakiś czas. Był wtorek, wieczór był przyjemny.
Siedziałem w piwnicy paląc trawę, i do głowy przyszedł mi pomysł z benzydaminą...
Jak pomyślałem tak tez zrobiłem jak było to tylko możliwe.
Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.
Nagranie z tripa:
Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:
- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.
Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:
- O o! O o! U u!
Bardzo pozytywne, swietowanie pewnego wydarzenia
18.40
Pod jezykiem znajduje sie kartonik, ubieram sie i wychodze z domu zrobic zakupy na wrapy z kurczakiem. W biedronce niestety nie bylo salaty lodowej i czerwonej cebuli wiec musialem isc do kauflandu. Szybka akcja (no moze nie az tak bo zrobilem sie lekko skwaszony) przy kasie i wychodze ucieszony ze skladnikami oraz dwoma browcami. Wracam na chate
19.30