Chcieli przed policjantami ukryć się z marihuaną pod kołdrą

Dzielnicowi skierowani do awantury zatrzymali dwóch młodzieńców z konopiami indyjskimi. Wystraszeni 18- i 19-latek próbowali się ukryć razem z częściowo pociętym krzakiem na łóżku pod kołdrą.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Płońsku
podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska

Odsłony

837

Dzielnicowi skierowani do awantury zatrzymali dwóch młodzieńców z konopiami indyjskimi. Wystraszeni 18- i 19-latek próbowali się ukryć razem z częściowo pociętym krzakiem na łóżku pod kołdrą. Wkrótce usłyszą zarzuty uprawy i posiadania marihuany.

W miniony wtorek dzielnicowi z płońskiej komendy zostali skierowani na interwencję domową do jednej z miejscowości na terenie gm. Baboszewo. Gdy mundurowi weszli do budynku okazało się, że młodzi mężczyźni już się nie kłócą, a siedzą w pokoju przykryci kołdrą. W powietrzu unosił się intensywny, charakterystyczny zapach marihuany. Po zdjęciu kołdry oczom policjantów ukazał się zadziwiający widok. Na kolanach 19 i 18-latka leżały łodygi, a wokół nich porozrzucane były liście i kwiatostany konopi. Część pociętej rośliny była w plastikowym pojemniku, a część młodzieńcy w pośpiechu poupychali sobie w kieszeniach. Na łóżku leżała też mała waga elektroniczna.

Bracia przyznali z wielką skruchą, że pokusili się o wyhodowanie konopi indyjskich, która rosła w wiaderku ukrytym w krzakach niedaleko domu. Tego wieczoru postanowili go pociąć i ususzyć.

Obaj młodzi mężczyźni zostali zatrzymani i noc spędzili w policyjnym areszcie. Zabezpieczone przez funkcjonariuszy konopie wysłane zostaną do badań laboratoryjnych, a młodzieńcy wkrótce usłyszą zarzut uprawy i posiadania marihuany. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 3.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wiecznie pozytywne nastawienie pomaga w doświadczaniu nowych przeżyć, zwłaszcza psychodelicznych. Koniecznie chciałam być w bliskim otoczeniu, w swoim mieszkaniu. Tak też było. Trójka bliskich kumpli, własny pokój, ogólna ciekawość i radość z doświadczenia czegoś nowego. Ekscytacja.

Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać. 

                                                              ***

  • Marihuana

Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.

  • MDMA (Ecstasy)

Opisze wam moją pierwszą przygode z pigułami oraz fetą. Było to już jakiś czas temu? Nie pamiętam daty ale już trochę mineło od tamtego czasu ale nie ważne. Był to dzień w którym miałem śmigać z kumplami na fajne balety,jako że zawsze mnie ciągneło w takie miejsca nie mogłem odmówić.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy: