Retro porno - czyli co można znaleźć pod łóżkiem 8)

Kilka artykułów z przeszłości z prasy bardziej niż brukowej. Polecana ostrożność w interpretowaniu uzyskanych z nich "informacji" ;8).

Tagi

Źródło

[h]

Odsłony

17308

O, zobaczcie co znalazłem - panienek brak (jak bardzo Wam brakuje, to sobie otwórzcie drugie okienko z losową stroną porno ha ha). Artykuły pochodzą z zamierzchłej przeszłości z prasy...erm...erotycznej ha ha.

  1. Retro porno 01 - Ekstaza 1994.
  2. Retro porno 02 - Szwajcarskie banki 1994.
  3. Retro porno 03 - To młodzież ćpa??? 1995.
  4. Retro porno 04 - Amfetamina w Polsce??? 1995.
  5. Retro porno 05 - Korespondencja z Brazylii. 1995.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)

Codzienna depresja

Około rok temu miałem dwutygodniową psychozę, powstałą w wyniku codziennego ćpania (przez około 20 dni) dekstrometorfanu, kodeiny, etanolu, MDMA i marihuany. Codziennie porobiony co najmniej trzema z wymienionych, po czasie brałem to już tylko dlatego, że nie mogłem wrócić do normalności. Kodeina i MDMA już nie działały. Nagle uznałem, że muszę czym prędzej przestać. Zostawiłem więc te używki i wtedy się zaczęło...

  • Bad trip
  • Marihuana

Poranek po imprezie, kac

Uprzedzam, to wszystko będzie brzmiało niedorzecznie, nierealnie, jak ćpuńskie gadanie, jak science fiction, ale przysięgam, że opowiadam z największymi szczegółami i nie zmyśliłem tego. 
Byłem strasznie zmęczony z samego rana, zakwasy po burzliwej nocy, kac i do tego spaliłem sobie nieco zioła, żeby nie żyć samym kacem. Normalny poranek po imprezie. W pewnym momencie poczułem, że coś się dzieje nie tak. Zacząłem czuć niepokój i autentyczny lęk bez żadnego powodu. 

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie

Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.