I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003
Na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych przeprowadzono akcję, która doprowadziła do zatrzymania policjanta i zabezpieczenia znacznych ilości narkotyków. Ich wartość odpowiada 75 procentom rocznego budżetu tego terytorium zamorskiego Wielkiej Brytanii.
Na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych przeprowadzono akcję, która doprowadziła do zatrzymania policjanta i zabezpieczenia znacznych ilości narkotyków. Ich wartość odpowiada 75 procentom rocznego budżetu tego terytorium zamorskiego Wielkiej Brytanii.
Służby dokonały odkrycia po wejściu do domu 41-letniego Darrena Davisa, funkcjonariusza policji z 20-letnim stażem. W kilku pojazdach na terenie jego posiadłości ukryto 63 opakowania zawierające 2353 kg kokainy. Wyceniono je na 250 mln dolarów. O operacji poinformował gubernator Augustus Jaspert:
- Wartość zabezpieczonych narkotyków odpowiada około 75 procentom rocznego budżetu Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Mówię to, aby uzmysłowić wam, z jak wielkim przestępstwem mamy do czynienia. To największe przejęcie narkotyków w naszej prowincji i jedna z największych akcji w historii całej Wielkiej Brytanii.
Davis i jego brat zostali aresztowani. Ponadto dzień po akcji w domu policjanta zatrzymano 2 kolejne osoby. Te pływały motorówką po zmroku, choć jest to zabronione. Służby zabezpieczyły 99 tys. dolarów w gotówce, a obecnie sprawdzają, czy są powiązani z funkcjonariuszem i jego kokainą.
I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003
Set & Setting : Woodstock, trochę niewyspany i lekko zmęczony, ale z wielką nadzieją na ekscytujące doznania.
Dawkowanie: 6 kapsułek Druid Fantasy
Wiek: 21
Doświadczenie: Mj, Dxm, Bzp, Lsd, Hasz, gałka muszkatołowa, przeróżne mieszanki ziołowe, kolekcjonerskie sole do kąpieli
Dom, więc przyjazne miejsce na psychodeliczną jazdę. Chciałem osiągnąć śmierć ego, było to już co najmniej 4 podejście. Zrelaksowany, podekscytowany, dobry nastrój.
Pierwszy raport, napisany na kolejny dzień po doświadczeniu około godziny 17, starałem się jak najlepiej opisać przeżycia oraz napisać to tak, żeby oczy nie bolały od czytania ;)
Start: około 21:00
Zarzuciłem pierwszą dawkę (+-4g suchych grzybów APE) przepalając ich podły smak pysznym spliffem. Siedziałem ze znajomym (dalej - pan G), spaliliśmy tego wąsa i sobie siedzieliśmy jak to nowocześni, poważni ludzie - z mordami w telefonach pokazując sobie co chwila śmieszne memy.
Jechałam z X , on to pali nałogowo i spytał się czy palę z nim, ja na to że czemu nie i że tak chcę , a on że maks 2 buchy a ja pomyślałam że co to 2 buchy , tak więc ... miejsce: miasto, przystanek, dużo ludzi
Zaczynamy ...
Jako, że X skręcił jointa i rozpalił, byłam już mega podjarana i chciałam zobaczyć jak to będzie ... biorę 1 bucha słabego i zaraz drugiego. Czuję, że coś dzieje się w środku mnie patrzę na X i widzę jak pali a zaraz podaje mi .. pomyślałam skoro daje czemu nie... wzięłam kolejne 2 i tutaj już poczułam coś nie tak ... próbowałam odwrócić uwagę od mojego stanu i skapiałam uwage na wszystkim dookoła.. X dopalił i ruszyliśmy (wszystko działo się na przystanku).