Otworzył w mieście sklep z narkotykami. "Chciał poświęcić się w słusznej sprawie"

W Vancouver na zachodzie Kanady otwarty został sklep jawnie sprzedający narkotyki: kokainę, heroinę, metamfetaminę i MDMA. Jego właściciel został w niespełna dobę zatrzymany przez policję. Twierdzi jednak, że była to część planu, a do otwarcia sklepu zainspirował go jego przyrodni brat, który zmarł z powodu przedawkowania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kgo//mm | TVN24

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

138

W Vancouver na zachodzie Kanady otwarty został sklep jawnie sprzedający narkotyki: kokainę, heroinę, metamfetaminę i MDMA. Jego właściciel został w niespełna dobę zatrzymany przez policję. Twierdzi jednak, że była to część planu, a do otwarcia sklepu zainspirował go jego przyrodni brat, który zmarł z powodu przedawkowania.

Mobilny sklep o nazwie The Drug Store pojawił się 3 maja w dzielnicy Downtown Eastside w Vancouver, a o jego otwarciu napisał portal Vice. Jak podkreślono, to część kanadyjskiego miasta, w którym odnotowano w ostatnim czasie wiele przypadków przedawkowania narkotyków.

Sklep z narkotykami

Na udostępnionych przez Vice zdjęciach widać, jak na stojących przed wejściem do sklepu żółtych tablicach umieszczony został cennik informujący wprost, jakie narkotyki i w jakiej cenie są sprzedawane. W ofercie znalazły się kokaina, heroina, metamfetamina oraz MDMA. Zaznaczono na nich, że zakupu dokonać mogą wyłącznie dorośli oraz że obowiązuje limit 2,5 grama każdego z kupowanych narkotyków na osobę. Na zdjęciach pozuje także mężczyzna, który otworzył sklep - Jerry Martin. Według portalu, chciał on zapewnić okolicznym mieszkańcom dostęp do bezpiecznych, przetestowanych pod kątem obecności fentanylu narkotyków.

W czwartek, czyli dzień po otwarciu sklepu, policja poinformowała o zatrzymaniu Jerry'ego Martina. W komunikacie przekazano, że mężczyzna trafił do aresztu po tym, jak "zaczął sprzedawać kokainę, crack, metamfetaminę i heroinę z mobilnej przyczepy zaparkowanej w pobliżu ulic Main i Cordova". "Wspieramy działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa osób zażywających narkotyki (...) Nadal jesteśmy jednak zobowiązani do tego, by ścigać osoby handlujące narkotykami" - wyjaśniono w cytowanym przez Vice piśmie.

Uściślono w nim również, że niedługo później zatrzymany został warunkowo zwolniony z aresztu za kaucją. Wśród warunków zwolnienia jest m.in. zakaz powrotu do dzielnicy, w której otworzył wcześniej swój sklep. W komunikacie nie wspomniano natomiast o żadnych zarzutach. Kanadyjczyk miał już na koncie wyrok za sprzedaż marihuany.

Sprzeciw wobec "toksycznych narkotyków"

W przeprowadzonej jeszcze przed zatrzymaniem rozmowie z Vice Jerry Martin zaznaczył, że trafienie do aresztu było częścią jego planu, ponieważ "chciał poświęcić się w słusznej sprawie". Dlatego zaparkował swoją przyczepę tuż obok policyjnego radiowozu. Dodał, że do otwarcia sklepu z "bezpiecznymi" narkotykami zainspirował go jego przyrodni brat, który zmarł w 2022 roku z powodu przedawkowania.

Mężczyzna wyjaśnił, że jego działanie było wyrazem sprzeciwu wobec zawartej w kanadyjskiej konstytucji narkotykowej prohibicji, która jego zdaniem kreuje podaż na "toksyczne narkotyki zabijające Kanadyjczyków". "(Martin - red.) Twierdzi, że przepisy uniemożliwiające bezpieczną sprzedaż narkotyków doprowadzają do zgonów w wyniku zatrucia i są sprzeczne z Kartą Praw i Swobód" - napisał prawnik mężczyzny, Paul Lewin, w cytowanym przez portal liście.

Fentanyl w USA

W ostatnich latach nie tylko w Kanadzie, ale również w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba zgonów młodych ludzi, którzy przedawkowali narkotyki. Za wiele takich przypadków odpowiada mieszany z innymi substancjami fentanyl. Fentanyl jest substancją wyjątkowo silnie uzależniającą, nawet 50 razy bardziej niż heroina. Należy do grupy opioidów, jest silniejszy niż morfina. Tak silne działanie jest zasługą tego, że znacznie łatwiej rozpuszcza się w tłuszczach i szybciej przenika do mózgu.

Fentanyl wykorzystuje się w ograniczonym stopniu w medycynie, głównie w anestezjologii, jako silny środek przeciwbólowy. Dla człowieka śmiertelna jest dawka już dwóch miligramów tej substancji. W USA tylko w 2022 roku na skutek przedawkowania narkotyków zmarło ponad 100 tysięcy Amerykanów. Aż dwie trzecie tych tragedii związanych było z przedawkowanie fentanylu.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Spaniały Polski... (niezweryfikowany)

Nieźle się tam bawią...
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony


-nazwa substancji: Muchomór Czerwony (+ marihuana)

-poziom doswiadczenia: ganja, #, gałka muszkatołowa, łysiczki, accodin, amfetamina, lsd i bieluń wzięte nie podziałały...muchomorek po raz pierwszy.

-dawka: ok. 6-7 średnich kapeluszy wysuszonych w postaci wywaru na 3 osoby. Po około 0,5 godz. gotowania na bardzo małym ogniu wyszło po 1,5 kieliszka dosyć gęstego brunatnrgo płynu.


  • Marihuana

Opowieść o człowieku, który jadł haszysz



...i wtedy podjęła , "Tej nocy , panie mój, chciałabym Tobie opowiedzieć

historię którą usłyszałam. Tę i inne o ludziach oszalałych z żądzy których

serca miłość napełniła chorobą. "O nie" powiedział władca " Wolę

posłuchać bajek które uradują moje serce i odpędzą troski". "Z

przyjemnością" odrzekła Szecherezada.


  • aviomarin
  • Dekstrometorfan
  • Difenhydramina
  • DXM
  • Przeżycie mistyczne
  • tussidex

Druga styczność z dexem w takiej ilości. Popołudnie spędzone u mojego chłopaka w domu. Spodziewałem się trochę mocniejszego tripa, ale bez szału.

Wszystko działo się w sobotę, byłem u mojego chłopaka w domu, plan był prosty, zjeść coś, obejrzeć film a po filmie wziąć po 300 mg dxm na głowę. Tak też zrobiliśmy. To nie był u żadnego z nas pierwszy raz z dexem, za to u mnie po raz drugi miałem styczność z taką ilością, ponieważ tylko parę dni wcześniej w nocy zarzuciłem 300mg i większość tripa przespałem. Po wcześniejszym doświadczeniu byłem pewny, że nic mi nie będzie, że efekt nie będzie ekstremalnie trudny do zniesienia. Mój chłopak (nazwę go S.) nie był co do tego przekonany.