Festiwal pełen narkotyków zaszkodził lokalnym rybom

Naukowcy odkryli, że mocz odurzonych uczestników festiwalu muzycznego Glastonbury zaszkodził lokalnym rybom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PCWorld
Jowita Wizerkaniuk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

149

Naukowcy odkryli, że mocz odurzonych uczestników festiwalu muzycznego Glastonbury zaszkodził lokalnym rybom.

Badania wykazały, że festiwal muzyczny Glastonbury miał niepokojący wpływ na lokalne drogi wodne. Naukowcy przeanalizowali wodę z rzeki Whitelake, znajdującej się przy terenie festiwalu i odkryli wystarczająco wysokie stężenia MDMA i kokainy, które mogłyby zaszkodzić lokalnej przyrodzie. Wskazało to na bardzo duże ilości zażytych narkotyków w trakcie festiwalu.

Według badań opublikowanych na początku tego miesiąca w Environmental Research, kilka tygodni po festiwalu znaleziono 104 razy więcej MDMA oraz 40 razy więcej kokainy w dole rzeki, niż w jej górnym biegu, gdzie znajdowało się źródło. Naukowcy z Bangor University stwierdzili, że jest to ilość wystarczająco wysoka, aby zaszkodzić populacji węgorzy europejskich, które są rzadkim i chronionym gatunkiem.

Dla pewności zbadano również pobliską rzekę Redlake, która nie zbiega się z miejscem festiwalu, ale nie stwierdzono żadnych podwyższonych poziomów narkotyków w wodzie. Był to dowód na to, że skażenie narkotykami w rzeczywistości pochodziło od festiwalowiczów oddających mocz w naturze. Organizatorzy Glastonbury powiedzieli w The Guardian, że pracują nad problemem i rozpoczęli kampanię o nazwie Don’t Pee on the Land (tłum. Nie sikaj na ziemię):

"Sikanie na ziemi w Glastonbury powoduje zanieczyszczenie wód gruntowych, co może mieć wpływ na lokalną przyrodę i ryby. Agencja Środowiska ma prawo zamknąć teren w przypadku zbyt dużego zanieczyszczenia. Proszę sikać tylko do toalet i pisuarów na miejscu."

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Darexx (niezweryfikowany)
Nadmiar moczu na przystanku Woodstock nie zaszkodził drzewom.Byłem widziałem sam sikałem w tzw przeszczanym lasku gdzie były wielkie kałuże ze szczyn które nie chciały wsiąkać.
Zajawki z NeuroGroove
  • Retrospekcja
  • Tramadol

Chciałem odpocząć przez jakiś czas, zapomnieć o świecie. (trip raport rozciągnięty w czasie, ciężko opisać jednym zdaniem moje nastawienie, gdyż te zmieniało się, czytaj raport)

15:45 - Zjadam 400mg tramadolu na raz, popijając colą.

16:20 - Zaczynam odczuwać pierwsze efekty, robi mi się jakby 'ciepło na sercu' jest przyjemnie, rozmawiam z kumplami na discordzie.

16:30 - Nie wiem dlaczego, ale nie czuję jakby tej mocy, którą czułem jakiś czas temu jedząc tramadol, sięgam po następną tabletke +200mg.

17:50 - Fajne efekty, mniejszy ból, choć ścięgna bolą trochę, mięśnie nie, miłe zamulenie, dźwięki są dość głośne, zbyt głośne, lekkie swędzenie, przede wszystkim nosa, większa gadatliwość.

  • Ketamina
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój, ciekawość, puste mieszkanie w nocy, mistyczny klimat i muzyka

Wielokrotnie zabierałem się za pisanie tego raportu, mogło to być nawet kilkanaście razy, ale za każdym razem w końcu się poddawałem, usuwałem wszystko i wracałem do punktu wyjścia. Opisanie tego tripu w jakkolwiek spójny, nieimprowizowany sposób wydawało się niemożliwe już dzień po, dlatego ostatecznie decyduję się zamieścić wiadomości, które pisałem do znajomego bezpośrednio po „przebudzeniu się” z tripa, kiedy tylko jako tako odzyskałem świadomość tego kim jestem i gdzie się znajduję (po drobnych poprawkach).

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Po powrocie do domu przez pół dnia bolała mnie głowa, licząc na to, że sam ból przejdzie, do wieczora nie robiłem z nim nic, dopiero półtorej godziny przed zażyciem DXM postanowiłem władować w siebie paracetamol (2 tabletki 500mg) i wypić słabą kawę, była to gdzieś prawie 22:00, humor zaczął dopisywać, bo nic mnie nie bolało, byłem odprężony, gotowy na tripa, wszystko działo się w moim pokoju, większość tego co się działo pisałem na komputerze, żeby mieć ogólnie rozpisane, jednak na czas podróży na łóżku stwierdziłem, że nie będę z niego wstawał i powołam się na swoją pamięć.

Czas zacząć od godziny zażycia, zacząłem od 23:12, co 5 minut miało być po jednym listku (10 tabletek), jednak czasem zapomniałem i ogólnie 2 listki wziąłem w odstępach 10 minutowych, warto dodać, iż po dawce 450mg (jedna paczka) zrobiłem sobie 15 minut przerwy, ostatni listek zażyłem o 00:05, za godzinę zero przyjmuję sobie 00:13, wtedy zaczynałem czuć pierwsze efekty.

randomness