MONAR

Co jest brane nr 1

Monarowskie czasopismo dla osób "zainteresowanych problematyką narkomanii".
Referendum przegrane, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Metropolita przemyski abp Józef Michalik poświęcił list o miłosierdziu osobie zmarłego tragicznie Marka Kotańskiego. Postawił twórcę Monaru obok Matki Teresy.

Mirosława Olszewska, pełnomocnik zarządu województwa opolskiego ds. przeciwdziałania narkomanii o Marku Kotańskim.
Referendum w Żelaźnie...
Punktualnie w samo południe kilkuset uczniów warszawskich szkół wzięło się za ręce na Placu Zamkowym, tworząc "Łańcuch Czystych Serc" zorganizowany z okazji obchodów 25-lecia Monaru.
...rozmowa o reakcjach rodziców narkomanów...
Po 25 latach istnienia Monar przechodzi generalny remont. Romantyczne metody założyciela stowarzyszenia Marka Kotańskiego odchodzą w przeszłość.
Ni z gruchy ni z pietruchy nagle dowiaduję się, że będziemy mieć tu we wiosce narkomanów...

Wydana w 1984 roku książeczka opisująca głównie przebieg terapii w Monarze.

Zwyczajny kompot?

Rozdział książki pt "Po tej stronie granicy"; reportaż "Życia Warszawy".
Specjaliści biją na alarm - coraz młodsi płocczanie sięgają po narkotyki. Pomocy w Monarze szukają już uczniowie pierwszych klas gimnazjum. W mieście nie ma osiedla, którego nie obstawiałby diler
Policyjne statystyki wykazują, że latem rośnie liczba przestępstw związanych z narkotykami. Z czego to wynika? - pytamy Jolantę Bańkę, kierowniczkę szczecińskiego Monaru
"Od palenia się zaczyna" - Ilona Antoniewicz-Tomczak kierowniczka "Monaru" we Wrocławiu
W środę Wydział Zdrowia Urzędu Miasta Wrocławia zorganizował Forum do Spraw Uzależnień. Spotkaniu w Urzędzie Miejskim towarzyszyła wystawa prac plastycznych podopiecznych ośrodka Monar
Odśpiewaniem hymnu Monaru i wypuszczeniem w niebo ok. 3 tys. balonów zainaugurowano w niedzielę na Placu Defilad w Warszawie obchody 25-lecia "Monaru"

Choćby jedną osobę uratować

Czyli narkomany w "Tygodniku Solidarność"...
Amfa coraz częściej zastępuje czarną kawę.
W Monarze dzieje się źle. Tak przynajmniej wynika z anonimowego faksu, rozesłanego przez wolontariuszy stowarzyszenia do mediów i prokuratury. Domagają się oni dymisji Jolanty Koczurowskiej, przewodniczącej Monaru.
Kwesta na rzecz Monaru
Ekspansja placówek Monaru na wschód i zachód Europy oraz duży nacisk na profilaktykę uzależnień wśród zdrowych dzieci i młodzieży.
Jolanta Koczurowska została następcą Marka Kotańskiego, zmarłego tragicznie w sierpniu szefa Monaru. Ze stowarzyszeniem związana jest od 22 lat. - W 1980 r.
Miała być lekiem na całe narkotykowe zło. Po dwóch latach okazuje się, że rację mieli przeciwnicy wprowadzenia jej w życie. Po prostu powiedz "NIE" wojnie religijnej z narkotykami!
Kilkanaście tysięcy ludzi z całej Polski pochyliło się wczoraj nad trumną Marka Kotańskiego. Pogrzeb odbył się na warszawskich Powązkach

Monarowisko

W PRL uczynił tematem publicznym wielkie tabu: że w kraju jest narkomania. Charyzmatyczny terapeuta i organizator. Żył dobrze z każdą władzą, ale się do niej przesadnie nie wdzięczył, i nie najlepiej z Kościołem, bo nie chciał kościelnych auspicjów.
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Wczoraj poleciałem do pobliskiej aptekii zakupiłem 4 listki ulubionego Tussipectu. Około godziny 22 wziąłem 35 sztuk i odczekałem około 45 minut potem jeszcze 10 . Godzina 23 z minutami i ogarnia mnie miły stan , jestem podniecony i puszczam sobie ulubionego pornosa. Przez jakąś godzine próbowałem sam zaspokoić sie ale nic z tego nie wyszło mi . Mimo że miałem kłopoty ze wzwodem i troche innych które zapewne konsumenci Tussipectu dobrze znają , przyjemność sprawiało mi samo onanizowanie sie , finisz nie byłnajważniejszy.

  • 3-CMC
  • Heroina
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

pozytywnie nastawiony, chęć spróbowania speedballa (3cmc + heroina) miejsce - mój pokój. -> mieszkanie znajomego

dobra, na samym początku chciałbym odrazu powiedziec, że nie odważyłem się aby zrobić speedballa . ( godziny przybliżone, nie patrzylem ciągle na telefon) (w ekwipunku 255mg helu oraz 1g 3cmc naprawde dobry sort) ( hel - zero doświadczenia, będzie to 1szy raz ; 3cmc - trochę lat doświadczenia za mną, 4 lata przerwy od metody podania IV, będzie to 6 raz w tym miesiącu i ostatni) ( znajomy kilkukrotnie próbował helu IV, potwierdził, że sort jest naprawdę dobry )

wzzystko co będzie napisane niżej jest opisem snu, który przyśnił mi sie dnia wczorajszego:

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Wakacje dwa lata temu spędzane na wsi u dziadków koleżanki, zero jakiejkolwiek presji i stresu. Zdecydowałyśmy się na DXM bo będąc tam nie miałyśmy dostępu do niczego innego co umiliłoby nam pobyt na łonie natury

 

Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...