Narkotyki w Płocku

Specjaliści biją na alarm - coraz młodsi płocczanie sięgają po narkotyki. Pomocy w Monarze szukają już uczniowie pierwszych klas gimnazjum. W mieście nie ma osiedla, którego nie obstawiałby diler

Anonim

Kategorie

Źródło

MO, Gazeta Wyborcza

Odsłony

7933

Jeszcze kilka lat temu do eksperymentów z narkotykami przyznawało się zaledwie 5 proc. uczniów płockich szkół średnich. Ostatnie takie badania przeprowadzono w 2001 r., wtedy już 20 proc. młodych ludzi zadeklarowało, że bierze. Gdyby zrobić je dzisiaj, byłyby pewnie szokujące.

marihuana
Fot. Jerzy Gumowski / AG

- Ostatnie dwa lata to już zupełna tragedia - twierdzi Janusz Krajewski z punktu konsultacyjnego Monaru. - Zapytałem niedawno młodego chłopaka, ile osób spośród jego znajomych ze szkoły czy osiedla nie bierze. Powiedział, że dwie osoby. Tylko dwie! Albo dziewczyna z gimnazjum, która opowiadała, że w jej klasie narkotyków próbowały już wszystkie koleżanki. To zatrważające, ale coraz częściej przychodzą do nas dzieci z II, III klasy gimnazjum.

W ubiegłym roku do punktu konsultacyjnego przy pl. Dąbrowskiego zgłosiło się ponad sto osób zażywających narkotyki. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku pomocy szukało tu już 45 młodych ludzi.

Dla policjantów z sekcji kryminalnej płockiej komendy wyznacznikiem, ile jest w Płocku narkotyków, jest ich cena. Jeszcze kilka lat temu najbardziej popularna u nas marihuana była droga (w Płocku bierze się też amfetaminę, ecstasy, niedawno funkcjonariusze CBŚ znaleźli w mieszkaniu na Podolszycach sporą ilość kokainy, pojawiła się też heroina do palenia zwana brown sugar). Kosztowała ponad 40 zł. Teraz trzeba za nią zapłacić tyle, ile w każdym innym polskim mieście: 30-35 zł. heroina
Fot. Jerzy Gumowski / AG

Policjanci nie mają złudzeń - na każdym płockim osiedlu działa co najmniej jeden diler. Dostawców większych ilości narkotyków do Płocka jest co najmniej kilku. Uliczną dilerką zajmuje się już kilkudziesięciu. Nie wyróżniają się niczym, są dobrze ubrani i mają porządne samochody. Bywa i tak, że narkotykami handluje chłopak w koszulce z napisem "No drugs". Każdy diler ma chmarę znajomych - jeśli go nawet nie znasz, w dotarciu do narkotyków pomogą ci jego kolesie.

- Nie można tak po prostu iść na Grodzką i zapytać o narkotyki pierwszego lepszego gościa - tłumaczą policjanci. - Ktoś musi cię wprowadzić, polecić.

Ale z tym nie ma problemu. Podopieczni płockiego Monaru nie narzekają na brak dostępu do środków odurzających.

- Wystarczy wyjść wieczorem przed blok i poszukać, gdzie "żarzą się lufy" - mówi Krajewski. - Prawdziwy kłopot mają dopiero ci, którzy chcą wyjść z nałogu. Trudno jest znaleźć sobie "czystych" kolegów.

Policja apeluje do rodziców: właśnie teraz, latem, powinniście uważać najbardziej.

- Dzieciaki mają czas. Nudzą się i szukają nowych doznań - mówi szef płockiego Monaru. - U tych, którzy wyjadą z domu, obserwujemy syndrom "zerwania z łańcucha".

Wakacje to nowe znajomości, wyjazdy (narkotykową mekką młodych płocczan jest np. Łeba), dyskoteki na świeżym powietrzu, koncerty, przesiadywanie na ławkach przed blokiem. - Właściwie nie ma miejsc stuprocentowo czystych - przyznają policjanci. - Narkotyki mogą być wszędzie tam, gdzie są młodzi ludzie.

haszysz
Fot. Jerzy Gumowski / AG

Jaka jest więc rada dla rodziców? Zabronić dziecku obozu i koncertu? Trzymać pod kluczem?

- Nie chodzi o to, żeby dziecko ograniczać. Trzeba mieć tylko oczy szeroko otwarte - podkreśla Krajewski. - Znać znajomych, z którymi wyjeżdża pod namiot. Wiedzieć, że na imprezie w pobliżu będzie ktoś dorosły. Poznać chłopaka swojej córki - bo jeśli bierze, dziewczyna też może spróbować. Obserwować stan psychiczny dziecka. Rozmawiać z nim, wspierać, by nie musiało szukać ukojenia w narkotykach. Narkomania to przecież choroba samotności.

Policjanci mówią, że to nie sztuka trzymać dziecko w domu. - Sztuka przekonać go, żeby ignorowało narkotyki - podkreślają.

Ile bierze

Nikt nie zna dokładnej odpowiedzi na pytanie, ile osób teraz bierze w Płocku narkotyki. Ostatni raport o zagrożeniu narkomanią przygotowany przez płocki ratusz dotyczy 2001 r. Wynika z niego, że ok. 3 tys. osób próbowało, a prawie 500 jest uzależnionych. To ludzie w wieku 17-30 lat. W ciągu kilku lat aż o blisko 25 proc. wzrosła liczba studiujących mężczyzn, którzy mieli kontakt ze środkami odurzającymi. Biorą już uczniowie podstawówek - na 899 szóstoklasistów z 16 podstawówek 0,78 proc. przyznało się do tego.

Raport przygotowywany był na podstawie anonimowych ankiet.

Przydatne adresy i telefony

  • punkt konsultacyjny do spraw uzależnień od narkotyków Monaru, pl. Dąbrowskiego 1 w Płocku, tel. 262 78 93, czynny od poniedziałku do piątku w godz. 9-17
  • ogólnopolski telefon zaufania "Narkotyki - Narkomania" 0 801 199 990, czynny codziennie od 16 do 21, całkowity koszt połączenia to 0,35 zł
  • internetowa poradnia www.poradnia.narkomania.pl

Sygnały ostrzegawcze

  • przekrwione białka oczu dziecka, źrenice, które nie reagują na światło
  • zmiany nastroju, nadmierny apetyt lub brak apetytu
  • brak zainteresowania ulubionymi zajęciami, gorsze oceny, wagary
  • izolowanie się, zamykanie w pokoju, częste wietrzenie
  • bunt, napady złości, agresja, kłamstwa, wynoszenie rzeczy z domu albo przypływy gotówki
  • nowi przyjaciele, spóźnienia, noce poza domem
  • tajemnicze, krótkie rozmowy telefoniczne, nagłe wyjścia
  • nowy styl ubierania, spadek wagi, ciągły katar, zaburzenia pamięci i toku myślenia
  • słodkawa woń oddechu, włosów, ubrania

Narkotyki - jak to wygląda

  • marihuana (blant, ziele, zioło, grass, afgan, gandzia) - mieszanina suchych liści i kwiatostanów, przypomina trochę wysuszoną pietruszkę lub majeranek, pali się ją w postaci skrętów
  • haszysz (grudka, czekoladka, plastelinka, kostka) - brązowe lub czarne kulki lub kostki, najczęściej palony
  • amfetamina (spid, proszek, feta, setka, witamina A) - biały lub beżowy proszek, tabletki, kapsułki, przyjmuje się ją doustnie, jest wstrzykiwana lub wciągana przez nos
  • heroina (helena, proszek) biały lub beżowobrązowy proszek o gorzkim smaku, wstrzykiwana
  • brown sugar (brąz) - odmiana heroiny, to brunatna, różowa lub beżowa granulowana substancja, przypomina cukier lub żwirek, najczęściej palona

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

macthc (niezweryfikowany)
Nie wiem czemu wszystkie nielegalne substancje nazywaja narkotykami, a te legalne narkotyki normalnie np. kawa,alkohol?! To razi w tego typu artykułach.
rakakak (niezweryfikowany)
Nigdy te palanty nie skumają - więc ej zakazów = więcej uzależnień i tragedii. skonczmy z tym bracia <br> <br> &quot;Palcie gandzie i urzedy senaty sądy sejmy prezydenty mendy, niepotrzebne wkręty to są, wykożystać cie chcą &quot; <br> <br>sami palą. <br> <br>natura tak chemia nie. <br> <br> <br>pzdr.
el (niezweryfikowany)
eh Oni tam pisza ze 30-35 zyla kosztuja mary jane....jezu..ja place 10-15plnow...zalezy od ktorego operatora ;)
Qlfok... (niezweryfikowany)
eh Oni tam pisza ze 30-35 zyla kosztuja mary jane....jezu..ja place 10-15plnow...zalezy od ktorego operatora ;)
rakakak (niezweryfikowany)
eh Oni tam pisza ze 30-35 zyla kosztuja mary jane....jezu..ja place 10-15plnow...zalezy od ktorego operatora ;)
hahaha (niezweryfikowany)
Płock był kiedyś normalnym miastem i w ogóle zajebistym teraz jest to tak naprawde cityćpunów i alkocholików i legowisko patologi!!!!!!
nie ważne (niezweryfikowany)
mam znajomego który bierze od wakacji miał przestać ale codziennie jest &quot;zajebany&quot;.kiedy próbowaliśmy mu powiedzieć o jego uzależnieniu powiedział że nie jest i umie w każdym momencie zerwać z tym-niestety <br>ostatnio jednk zrobił sie bardzo dziwny lubi tylko tych którzy palą a nie tych którzy są jego przyjaciółmi !!!nie pisze tego dla jakiejś zabawy ale dlatego żeby wszystkich ostrzec przed tym co może sie z wami stac i jakie sa tego skutki !! <br>p.s:najgorzej pogodzic sie z prawdą ale lepesze to niż mordercza śmierć!!(pamiętajcie o tych którzy was lubią i kochaja-on niestety już o nas zapomiał)!!!
nie ważne (niezweryfikowany)
ci którzy chwala sie tym za ile kupują popisuja sie chyba tylko przed sobą!! <br>ZROZUMCIE TO NIE JEST JAK ZABAWKA <br>1PSUJE CI PSYCHE2 <br>JESTEŚ SKOŃCZONY <br>3PO paru razach nie będzie to fajne <br>4 NAJWAŻNIEJSZE!!!swoich kłopotów nie rozwiażecie poprzez jaranie marihuany!! <br>wiem co pisze bo sama też próbowałam i wcale nie jest mi z tym dobrze jest mi cholernie głupio iw myślach sama siebie nazywam głupi idiotką ktora chowa głowe w piasek i nie umie poradzić sobie z problemami
nie ważne (niezweryfikowany)
ludzie którzy biorą są dla mnie nikim a ci którzy biorą dlatego żeby sie popisać sa poprostu śmieciami wszystkiego moje komenty dedykuje koleżance która tak jak ja zmądrzała i nie pali!!!!!dzieki ci ......
nie ważne (niezweryfikowany)
tak naprawde to narkotyki są najwiekszą głupotą XXI wieku!!!!!!!!!!!
czy to ważne (niezweryfikowany)
Kierowane do konkretnych osób : <br>Można cpac ale z umiarem, a nie tak jak niektórzy od wakacji do teraz .jeżeli nie zalezy wam na nauce i wogole na wszystkim i wszystkich to weźcie sie wszycy gdzieś spotkajcie i wstrzyknijcie sobie &quot;złoty strzal&quot; i bedziesz i będziecie mieli spokuj .
i znowu nie ważne (niezweryfikowany)
MONAR-na szczęście nie jesteście jeszcze tak straceni bo istnieje monar chwała bogu za Marka kotańskiego!!
no i znów (niezweryfikowany)
masz racje droga koleżanko niech wstrzykną sobie złoty strzał i dadzą nam spokój przynajmniejnie bdziecie musieli nas oglądac i my was (tak by było najlepiej bo na wasz widok chce mi sie krzykną---jebać ćpunów!!!)
.................. (niezweryfikowany)
ja też sie z wami zgadzam narkotyki są chujowe i nie daja nam zabawy wiec mysle że ćpuni powinni żyć na innej planecie!!
nie ważne (niezweryfikowany)
Płock był kiedyś normalnym miastem i w ogóle zajebistym teraz jest to tak naprawde cityćpunów i alkocholików i legowisko patologi!!!!!!
czy to ważne ? (niezweryfikowany)
Przydatne adresy i telefony <br> <br>punkt konsultacyjny do spraw uzależnień od narkotyków Monaru, pl. Dąbrowskiego 1 w Płocku, tel. 262 78 93, czynny od poniedziałku do piątku w godz. 9-17 <br> <br> <br>ogólnopolski telefon zaufania &quot;Narkotyki - Narkomania&quot; 0 801 199 990, czynny codziennie od 16 do 21, <br>całkowity koszt połączenia to 0,35 zł <br> <br>internetowa poradnia www.poradnia.narkomania.pl <br>
Czy to ważne? (niezweryfikowany)
POCZYTAJCIE SOBIE: <br>http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/3160
........... (niezweryfikowany)
taaaaaa
gulka (niezweryfikowany)
szanowny pan krajewski niech sie w d*** pocaluje ze swoimi tekstami <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Otoz jakies cztery miesiace wczesniej czesto zagladalem na ta strone aby sie dowiedziec o psyloscybkach w celach oczywistych;] uparlem sie bardzo i znalazlem te male diabelki bylo ich z pietnascie cieszylem sie nie ziemsko ze je mam pelen w uczuciu szcescia i radosci zjadlem je ok 22 w domu. gdzies tak pol godziny po tym przyszla matka i zaczela mowic jaki ze mnie len ze ze szkola do dupy i takie pierdoly - jak to matka;].

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Chęć doświadczenia Cienia dostrzeżonego podczas poprzedniej podróży. Nie pierwszy raz taka dawka. Środek lasu, dom.

Jest 03.03.2019, 17:56. 

Powykręcanymi z bólu palcami, stawiając czerwone stemple o metalicznym zapachu zaczynam pisać sprawozdanie z podróży. Każde uderzenie w klawiaturę wysyła przez ciało falę ognia i lodu. Smak palonego mięsa i łez, ból w kościach, ogień w płucach.

Zacznę od tego czym kończę podróże, od dialogu z samym sobą.

- Jak myślisz czym to jest?

- Ciężko powiedzieć. Autonomicznym bytem, częścią jakiegoś większego, może całkowicie nieświadomym tworem.

- Wydaje mi się raczej, że to druga strona medalu, yin, brakujące ogniwo...

  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.


  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotny wieczór i noc w swoim mieszkaniu. Pierwszy kwas:)

Mam prawo zapalić tego papierosa!

 

Dawkowanie:

lsd - 400 uq

mj - kilka wbitek

 

Ten raport to bardziej ciekawostka dla wyjadaczy niż coś, co pomoże nowicjuszowi zrozumieć ocb. 

To był moj pierwszy raz z lsd. Akcja działa się w niedziele. Następnego dnia wolne w pracy, strasznie chciałem właśnie wtedy wziąć kwas - bo w dzień. Jednak, nie wiedziałem jak na mnie podziała, czy blottery to nie jakaś dzika substancja która wyjebie mnie na 30h i potem ciężko będzie w pracy. Wiec padło na ową niedzielę.