Krok w piekło

Amfa coraz częściej zastępuje czarną kawę.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

4960
JELENIA GÓRA Wielu młodych ludzi z pierwszymi objawami uzależnienia od amfetaminy zgłosiło się po sesji egzaminacyjnej do jeleniogórskiej poradni Monaru. - Amfa coraz częściej zastępuje czarną kawę. To droga w otchłań - ostrzega Józef Leśniak, kierownik placówki.

Młodzież nie ma pojęcia o zgubnym wpływie tego środka na organizm, a po amfetaminę sięga coraz częściej - alarmują terapeuci z Jeleniej Góry. Zjawisko dotychczas znane w dużych ośrodkach akademickich, dziś staje się coraz bardziej powszechne w mniejszych miejscowościach. Amfetamina podbija nie tylko wyższe uczelnie, lecz także licea a nawet gimnazja. - W toku przygotowań do klasówek przed końcem semestru, grupie licealistów z mniejszej miejscowości pod Jelenią Górą zabrakło amfetaminy. Wynajęli taksówkę, którą dotarli do jeleniogórskiego dilera, aby zabezpieczyć się w dodatkowe działki - opowiada jeden z terapeutów.

Teraz młodzi ludzie są w silnej depresji. Uczestniczą w zbiorowych i indywidualnych terapiach. Zdaniem Józefa Leśniaka, młodzi ludzie są przekonani, że z amfetaminą osiągną sukces. - Rzeczywiście, po zażyciu środka organizm pozornie wykazuje większą wydolność. Człowiek jest jak w transie i wydaje mu się, że chłonie wiedzę i potrafi znacznie więcej zapamiętać. W takim stanie udaje się na egzamin, który rzeczywiście dobrze zdaje. Jednak później przychodzą straszne skutki przedawkowania - usłyszeliśmy. - Depresja, rozkojarzenie, stany lękowe a nawet myśli samobójcze. W skrajnych przypadkach śmierć. Uzależniony wpada w błędne koło nałogu, którego nie potrafi sam przerwać. Wzrasta tolerancja organizmu na narkotyk, co wymaga coraz większych dawek. Coraz częściej osoby, które zażywają więcej amfy, stają się same dilerami prochów. Wyjście z nałogu jest bardzo trudne. - Zajmujemy się grupą około 50 uzależnionych, którzy sami chcą walczyć z nałogiem. Są pośród nich bardzo młodzi ludzie - wyjaśnia Aleksander Krzysztof Matusiak, terapeuta z jeleniogórskiego "Monaru". W sumie w placówce zarejestrowanych jest ponad 700 narkomanów, których liczba systematycznie wzrasta.

Twarda amfa

Amfetamina jest groźnym, twardym, syntetycznym narkotykiem z grupy tak zwanych speedów. Bardzo silnie uzależnia. Jej pochodne to popularne na wielu dyskotekach tabletki extasy. Środek ten produkowany jest często chałupniczymi sposobami. Jest szalenie niebezpieczny. Po jego zażyciu zdarzały się śmiertelne zejścia.

Po czym poznać? Drżenie rąk, zmniejszona potrzeba snu i rozszerzone źrenice to najczęstsze fizjologiczne objawy u osób biorących amfetaminę. Charakteryzuje je także brak apetytu i zwiększona agresywność. Rodziców ludzi uzależnionych powinno zaniepokoić znikanie z domu pieniędzy i innych przedmiotów. Niepokojący jest też nagły przypływ gotówki. To znak, że młody człowiek mógł zająć się narkotykową dilerką.

Gazeta Wrocławska / Czwartek, 20 lutego 2003r.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)

to prawda, ostatnio bardzo popularny amfetaminowy szał jest PRZERAŻĄJĄCY! :( a ostatnie dwa akapity są z kolei mocno przegięte...robienie wody z mózgu.
BUKOWSKY (niezweryfikowany)

cytat: &quot;Amfetamina jest groźnym, twardym, syntetycznym narkotykiem z grupy tak zwanych speedów. &quot;kon cyt. <br> <br>O kurcze , przecież wszedzie trąbią, że nie ma podziału na twarde i miękkie .
Kaziu (niezweryfikowany)

ten kolo po lewej wyglada jakby byl na zjezdzie ...
gumba (niezweryfikowany)

wszystko zalezy od tego kiedy sie bierze <br>jezeli czlowiek nie spi przez 2 ,3 czy wiecej dni <br>to zaczyna swirowac - jawazniejsze zeby brac z samego rana a w nocy spac wtedy nic zlego sie nie dzieje
Black Panther (niezweryfikowany)

co mowia Ci panowie! <br>Pilotom i nie tylko w armi amerykanskiej podaje sie amfetamine od kilkudziesiecu lat przy minimalnym uszczerbku na ich zdrowiu. <br>Dlaczego? <br>Otoz maja oni czysta amfetamine i mierzone dawki. <br>Oto do czego prowadzi polityka panstwa konserwatywnego.
Ewenement (niezweryfikowany)

ostatnie dwa akapity sa przesadzone moze to tak wyglada ale u osob ktore biora codziennie kilka gram a nie u tych co biora go na dyskotekach albo do nauki w czasie sesji to robienie wody z mozgu. A exstasy ok jest tam amfetamina w wiekszych albo mniejszych ilosciach (zalezy od tablety) ale to sa na ogol male ilosci przeciez tam jest MDMA i inne skladniki. Nie znam nikogo ani nie slyszalem zeby ktos zmarl po zazywaniu exstasy jedna dziewczyna w angli podobno (pila za duzo wody) i to wszystko przez dlugi czas a w Wielkiej Brytanii zazywanych jest ok 2mln tabletek exstasy w ciagu weekendu to latwo jest obliczyc prawdopodobienstwo tego ze ktos umrze, jest mniejsze niz wygranana 6 w toto-lotku. Pozdrawiam i jak cos piszecie przesadzajcie tak.
frk (niezweryfikowany)

Co do tych dwóch ostatnich akapitów - zgadzam się z tym, że są mocno przegięte. A skutek daje to taki, że wszelcy &quot;porządni &quot; kolesie walczący z narkotykami po prostu tracą wiarygodność w oczach młodzieży próbującej dragów (obojętnie jakich).
TOFFI (niezweryfikowany)

wszystko zalezy od tego kiedy sie bierze <br>jezeli czlowiek nie spi przez 2 ,3 czy wiecej dni <br>to zaczyna swirowac - jawazniejsze zeby brac z samego rana a w nocy spac wtedy nic zlego sie nie dzieje
fygk (niezweryfikowany)

&quot;poznac dilera po naglym przyplywie gotowki &quot; <br>a moze zamordowal synalek staruszke sasiadke?
Lary (niezweryfikowany)

Co do tych dwóch ostatnich akapitów - zgadzam się z tym, że są mocno przegięte. A skutek daje to taki, że wszelcy &quot;porządni &quot; kolesie walczący z narkotykami po prostu tracą wiarygodność w oczach młodzieży próbującej dragów (obojętnie jakich).
speed (niezweryfikowany)

wszystko zalezy od tego kiedy sie bierze <br>jezeli czlowiek nie spi przez 2 ,3 czy wiecej dni <br>to zaczyna swirowac - jawazniejsze zeby brac z samego rana a w nocy spac wtedy nic zlego sie nie dzieje
TOFFI (niezweryfikowany)

wszystko zalezy od tego kiedy sie bierze <br>jezeli czlowiek nie spi przez 2 ,3 czy wiecej dni <br>to zaczyna swirowac - jawazniejsze zeby brac z samego rana a w nocy spac wtedy nic zlego sie nie dzieje
sp00n (niezweryfikowany)

wszystko zalezy od tego kiedy sie bierze <br>jezeli czlowiek nie spi przez 2 ,3 czy wiecej dni <br>to zaczyna swirowac - jawazniejsze zeby brac z samego rana a w nocy spac wtedy nic zlego sie nie dzieje
tifo (niezweryfikowany)

Zgadzam się że amfetamina to świństwo.Czy nie byłoby lepiej uczyć się na sucho a od czasu do czasu ganja lub pigułka?
zielak (niezweryfikowany)

jestem ziel jak wiecie pale gandzie.Ale co wy chcecie od futerka.Futerko pomaga naprawde,jestem sportowcem i z tego mam duzom satysfakcje.Dzięki temu bylem w dziesiontce w rankingu polskim dzudogów.MOje najwienksze dokonanie to trzecie miejsce w mistrzostwach szkolnego związku sportowego.Teraz uczestnicze w brazylijskim dzudzitcu i idzie mi zajebiscie.Mam dobrą wage i wygrywam z kazdym.Jezeli się ćwiczy na spidzie,jest lepsza kondycja,a takrze lepiej zapamiętuje sie chwyty ,udwezenia.Zwracam sie do wszystkich sportowców że mala kreseczka nie zaszkodzi,joy wszystkim ktuzy co kochajom sport , blokerstwo,grafitii,dzojnty,wiaderka i browar !!!!!!!!!! <br>
jan (niezweryfikowany)

Ziutek, szukam kontaktu ..... janek kostyszak pozdrawiam
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Witam


Chcialem sie podzielic moim przezyciem wywolanym aviomarinem.


nazwa substancji: aviomarin


poziom doswiadczenia uzytkownika: pierwszy raz w takiej ilosci (wczesniej tylko przed podroza)




  • Dimenhydrynat

Zaczynam pisać ten artykuł w godzinę po zarzuceniu 20 tablet Avio.........jak na razie bez rezultatu. :{

Czwartek, godz. 23.41. Zastanawiam się czy nie lepiej wyjść na miast i zobaczyć czy ten "lek" naprawdę działa , ale boję

się troszkę, że będąc na jeździe ktoś mi z tulipana w potylice nie przyłoży........zaczekam 15 minut i spadam. Machnę krótki

spacerek i zobaczymy czy świat jeszcze istnieje.Objawy? Lekka senność i znużenie. NIc , czego nie możnaby było się

dowiedzieć z ulotek w opakowaniach.



DMT

  • Ayahuasca
  • DMT
  • Tripraport

Zamieszczony tekst pochodzi od znajomego, jest długi, ale może Was zainteresować, całe info w samym tekście.

 

Zdecydowałem się - z przyczyn, których nie czuję potrzeby tutaj wyjawiać - zataić dokładne nazwy przyjętych przeze mnie substancji; jednak były to analogi składników ayahuaski.

Relacja jest dość chaotyczna, jednak wychodzę z założenia, że ma ona mieć cel dokumentalny - podarowałem sobie wysiłki w kierunku języka literackiego.

 

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.