Dopalacze w Mysłowicach: Na sklep przy ulicy Grunwaldzkiej nie ma mocnych?

Na sklep przy ul. Grunwaldzkiej w Mysłowicach nie ma mocnych. Sanepid 14 razy zamykał go za dopalacze, a ten nadal je sprzedaje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni
Monika Chruścińska-Dragan

Odsłony

605

Na sklep przy ul. Grunwaldzkiej w Mysłowicach nie ma mocnych. Sanepid 14 razy zamykał go za dopalacze, a ten nadal je sprzedaje.
Scenariusz jest zawsze ten sam. Sklep otwiera się rano i proponuje klientom odświeżacze powietrza. Największy ruch jest jednak dopiero późnym popołudniem. Kiedy pod szyldem zapachowych saszetek handlowcy zaopatrują młodzież w dopalacze. Gdy sanepid dobiera się firmie do skóry, ta znika, a w jej miejsce pojawia się następna. - Sklep przy ul. Grunwaldzkiej objęty jest naszym nadzorem od grudnia 2012 roku - usłyszeliśmy od kierowniczki sekcji higieny pracy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.

Funkcjonują w nim dwie firmy z Pabianic. Jedna sprzedaje odświeżacze, świeczki, kadzidełka, druga - dopalacze. - Przepisy mówią jasno, że decyzje sanepid może wydawać tylko na firmy, które wprowadzają do obrotu środki stwarzające zagrożenie zdrowia lub życia. Te po kontrolach zmieniają jednak właściciela, nazwę środka i funkcjonują dalej - wyjaśnia nam pracownica sanepidu. Do dziś sanepid w asyście policjantów przeprowadził w feralnym sklepie już 14 kontroli. Ostatnią - w lutym. - Wszystkie kontrole stwierdziły wprowadzanie do obrotu produktów uzasadniających podejrzenie, że stwarzają zagrożenie życia lub zdrowia ludzi. Wobec tego wydaliśmy decyzje zarządzające wstrzymanie ich sprzedaży i zaprzestanie prowadzenia działalności w sklepie. Badania tylko potwierdziły, że zabezpieczone produkty zawierają środki zastępcze nazywane także dopalaczami - opowiada kierowniczka PSSE w Katowicach. 

Katowicki sanepid po każdej kontroli sklepu nakłada na pabianickie firmy kary. Łącznie nałożył ich już na kwotę 160 tys. złotych. Właściciele spółek ani myślą jednak płacić. - Mamy informacje, że egzekucja jest nieskuteczna. Banki nie prowadzą żadnych rachunków bankowych na rzecz ukaranych spółek. Firmy nie posiadają też nieruchomości - przyznają w sanepidzie. Mundurowi też, jak twierdzą, mają związane ręce.

- Rola policji sprowadza się do ujawnienia sprzedaży dopalaczy, ewentualnie zabezpieczenia ich. Dalej postępowanie przejmują już powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne - wyjaśnia nam sierż. szt. Dawid Szlachetka, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach. Dopalacze, przypomnijmy, to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków. Jeszcze do 2010 roku można było je legalnie kupić - m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie czy nawozy do roślin. Dziś teoretycznie obrót nimi oraz ich produkcja są zabronione, ale w praktyce, co mysłowicki przypadek tylko potwierdza, handlarze są bezkarni. Wszystko przez przepisy. Do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dołączona jest, owszem, lista zakazanych, niebezpiecznych substancji, ale wystarczy, że producenci zmodyfikują cząstki w niej zawarte i zaczną sprzedawać je pod inną nazwą. Oczywiście legalnie, bo nie będzie ich obejmował zakaz. 

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Rozluźniony, spokojny, "słoneczny, siebiepewny i rad", brak jakichkolwiek lęków/przekonań/oczekiwań względem tripa; mnóstwo znajomych i przyjaciół wokół, kolorowy dom, szary garaż, zimno przez większość czasu.

11.11.2011

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Od tygodnia planowałem tego tripa, choć w dniu kiedy miałem wziąć grzyby nie byłem przekonany czy serio chcę to zrobić. Akcja rozgrywa się w pokoju oświetlanym ciepłym, żółtym światłem, na linii mam mojego bardzo dobrego znajomego, a w tle muzykę klasyczną. Nie miałem żadnych oczekiwań, chciałem się zaskoczyć i to się udało.

T-00:00

23:49 - jem pierwszą dawkę grzyba, około 1g, pomimo wcześniejszego zawahania czy to dobry pomysł jestem pewny siebie i gotowy na wszystko

T+00:20

zaczynają się pojawiać pierwsze objawy, jest mi cieplej, pocę się i zaczynam być rozkojarzony, ale to nic wielkiego

T+00:30

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Podejście jak zwykle piękne. Jedyne co mogło mi przeszkadzać to obecność domowników.

>>>Tam, gdzie rodzi się pomysł<<<

Po mojej pierwszej przygodzie z acodinem nie zraziłem się i postanowiłem spróbować jeszcze raz, tym razem czyste tabletki, bez mieszania z imbirem (według mojego doświadczenia imbir wzmacnia, ba, zmienia działanie narkotyków!) I postąpiłem prawidłowo, ponieważ ten trip przebiegł bardzo pomyślnie i przyjemnie. Dekstrometorfan pokazał mi swoją sympatyczną stronę, lepsze oblicze.

  • Dekstrometorfan

Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.

20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?

randomness